11 listopada 2014

Tegoroczny Marsz Niepodległości, organizowany przez środowiska narodowe, dobiegł końca. Według wstępnych szacunków, wzięło w nim udział ok. 100 tysięcy osób.  Pomimo pokojowego nastawienia uczestników ponownie nie udało się uniknąć starć chuliganów z policją. Organizatorzy uznali jednak marsz za udany.

 

Prawie 100 tys. osób wzięło udział w Marszu Niepodległości 2014, który przebiegał pod hasłem „Armia Patriotów”. Tysiące biało – czerwonych flag, szalików i hymn na ustach młodych uczestników daje nadzieję na lepsze jutro Polski. Wśród uczestników Marszu Niepodległości były m.in. grupy Młodzieży Wszechpolskiej, Krucjata Młodych oraz członkowie Towarzystwa Wszechpolskiego „Sztafeta”.

 

Niestety, pomimo pozytywnej i pokojowej atmosfery w trakcie Marszu, nie udało się uniknąć zamieszek na warszawskiej Pradze w pobliżu Ronda Waszyngtona. Organizatorzy w pełni odcinają się od zadymiarzy, którzy ponownie zakłócili obchody Święta Niepodległości. – Jestem aktywnie zaangażowany w środowisko kibicowskie, jeżdżę na mecze od 5 klasy podstawówki. Przepraszam kolegów i koleżanki, ale ktoś to w końcu powiedzieć musi – należy odciąć się raz na zawsze od tej hołoty, która właśnie urządza zamieszki z prawej strony i od tej, która to przed chwilą robiła z lewej. – powiedział na zakończenie wiecu jeden z przedstawicieli Straży Marszu Niepodległości.

 

Do zamieszek doszło dopiero w pobliżu miejsca, w którym zaplanowano zakończenie Marszu. Prowokacje zamaskowanych chuliganów, a także agresywne zachowanie policji doprowadziły do starć. Policja użyła granatów hukowych, armatek wodnych oraz gazu pieprzowego. Nieodpowiedzialne zachowanie funkcjonariuszy wywołało poruszenie pośród uczestników nie mających żadnej możliwości ucieczki. Zachowujące się pokojowo osoby dusiły się gazem, były wśród nich także dzieci.

 

Do rozpylenia gazu doszło gdy tłum manifestujących schodził z Mostu księcia J. Poniatowskiego. To jest skandal. Przyjechałem tutaj z żoną i czwórką dzieci, aby uczcić Święto Niepodległości, polską tradycję i kulturę a zostaliśmy potraktowani jak terroryści. Moje dzieci nie mogą oddychać poprzez rozpylony gaz. – powiedział dla PCh24.pl zdenerwowany uczestnik, który przyjechał z Katowic.

 

Warszawski Marsz Niepodległości rozpoczął się kwadrans po 15 i wystartował z Ronda Dmowskiego w kierunku Stadionu Narodowego. Trasa tegorocznego pochodu została ustalona tak, by przebiegała z dala od miejsc Ambasady Federacji Rosyjskiej czy niesławnej tęczy na pl. Zbawiciela. Kolumna marszowa, w której można było spotkać całe rodziny, weteranów II wojny światowej, a także małe dzieci, dotarła do celu około godziny 17.30. Organizatorzy mówią o największym Marszu w historii, w którym miało wziąć udział ok.100 tys. osób.

 

Jeden z liderów Ruchu Narodowego – Robert Winnicki – podczas wiecu kończącego Marsz zwrócił uwagę uczestników na wagę polityki gospodarczej państwa, Kresów Wschodnich i pomocy Rodakom, którzy mieszkają dziś za wschodnią granicą. Zwrócił też uwagę na problem dewastacji moralnej i niszczenie rodziny pozbawionej właściwej ochrony. Zebrani nagrodzili słowa Winnickiego gromkimi brawami.

 

Prawdopodobnie był to największy Marsz spośród dotychczasowych manifestacji. Szacujemy, że wzięło w nim udział około 100 tys. osób. Uważamy, że był też prawdopodobnie najspokojniejszym Marszem, ponieważ poza incydentami w pobliżu Ronda Waszyngtona, sprowokowanymi częściowo przez Policję, a częściowo przez grupę 100 niezidentyfikowanych chuliganów, nie doszło do większych zamieszek. Ogromna w tym zasługa Straży Marszu Niepodległości, która stanęła na wysokości zadania. Chciałbym też zaznaczyć, że w pełni odcinamy się od tych, którzy są płatnymi prowokatorami, albo są ludźmi pozbawionymi elementarnej wyobraźni i de facto nie mają nic wspólnego z patriotyzmem. Patriotami są ci, którzy są odpowiedzialni za swoją rodzinę, najbliższych, za swój Naród, a także za tych którzy biorą udział w manifestacji – podsumował specjalnie dla portalu PCh24.pl lider Ruchu Narodowego – Robert Winnicki. Jak podkreślił, tegoroczny Marsz to duży sukces, który rozpoczął się Mszą Świętą w kościele św. Barbary.

{galeria}

 

Paweł Ozdoba

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie