Europoseł i lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun przekroczył granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej – ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dodał, że choć nie jest zwolennikiem represji, to formacja Brauna powinna pozostać na marginesie.
Podczas piątkowego briefingu w Sejmie Kaczyński był pytany, czy kiedykolwiek rozmawiał z Grzegorzem Braunem, a także czy uważa go za „polityka niebezpiecznego dla Polski”. – Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej – odparł prezes PiS, nie precyzując, co konkretnie oznacza w tym przypadku określenie „nasza”.
Wesprzyj nas już teraz!
– Mam nadzieję, że Konfederacja Korony Polskiej nie znajdzie się w parlamencie, bo nie przekroczą progów wyborczych – podkreślił. Zaznaczył, że nie jest zwolennikiem represji, ale „ta formacja powinna pozostać na marginesie”. – Poza tym są jeszcze kwestie jego różnych obecności w Moskwie. Tu jest mnóstwo przesłanek, żeby powiedzieć: „tu jest granica” – oświadczył. Jak dodał, PiS nie będzie przekraczać tej granicy.
Jego zdaniem, głosowanie na Brauna jest „całkowicie nieefektywne”, ponieważ – jak argumentował – jeżeli Polska chce utrzymać podstawy bezpieczeństwa, to „nowy rząd nie może być rządem z udziałem czy poparciem zwolenników pana Brauna”.
W ostatnich miesiącach politycy koalicji rządzącej wielokrotnie wypowiadali się na temat rosnącego poparcia Konfederacji Korony Polskiej – partii, której liderem jest Braun. Ma on postawiony szereg zarzutów, związanych m.in. z próbą obywatelskiego zatrzymania seryjnej aborterki Gizeli Jagielskiej i zgaszenia świec chanukowych w Sejmie. Europarlament odebrał mu immunitet. Niektórzy politycy i część mediów zarzucają mu prorosyjski ton wypowiedzi. Według niektórych przedstawicieli obozu rządzącego, partia Grzegorza Brauna powinna zostać zdelegalizowana.
Źródła: PAP, PCh24.pl
RoM