Dzisiaj

Przewroty, wojsko i wielka gra: przypadek Madagaskaru

(fot. Siphiwe Sibeko / Reuters / Forum)

Przywódca zamachu stanu, jaki miał miejsce w zeszłym roku na Madagaskarze, pułkownik Michael Randrianirina, został 17 października 2025 r. zaprzysiężony na prezydenta kraju. Jest to kolejny przykład szerszej fali przejmowania władzy w afrykańskich krajach przez wojskowych. Tak się stało w przypadku byłych kolonii francuskich, takich jak Mali, Niger, Gabon i Burkina Faso. Francuzi sukcesywnie tracą wpływy w Afryce, a w ich miejsce wchodzą inni wielcy gracze.

W 2025 r. w wyniku wojskowego zamachu stanu władzę na Madagaskarze stracił prezydent Andry Rajoelina, który rządził krajem od 2009 roku, wyniesiony do władzy na fali masowych protestów. W wieku 34 lat stał się wówczas najmłodszym przywódcą państwa na kontynencie afrykańskim. W 2014 r. zrezygnował ze stanowiska, by powrócić na nie 4 lata później. W 2023 r. ponownie go wybrano, pomimo oskarżeń opozycji o oszustwa. Ostatecznie, w 2025 r. władzę stracił wskutek masowych protestów mieszkańców niezadowolonych z sytuacji gospodarczej, popartych przez elitarną jednostkę wojskową CAPSAT (Korpus Administracji Personelu i Usług Technicznych oraz Administracyjnych armii).

Ten liczący około 30 milionów mieszkańców kraj jest bogaty w minerały. Ma potencjał rolniczy oraz w przeważającej mierze młodą populację, ze średnią wieku około 19 lat. Niestety, aż 80 procent populacji żyje poniżej granicy ubóstwa, a w kraju szerzy się korupcja.

Wesprzyj nas już teraz!

Tym, co jednak zmobilizowało ludzi do wyjścia na ulice, okazały się ciągłe przerwy w dostawie prądu i niedobory wody w stolicy, Antananarywie. To, co zaczęło się jako spontaniczne demonstracje w związku z niewywiązywaniem się władzy z zapewnienia podstawowych usług, szybko przerodziło się w ruch domagający się zmian politycznych. Kluczową rolę po raz kolejny odegrali przedstawiciele pokolenia Z – tego samego pokolenia, które z flagą „Jolly Rogera” protestowało od Nepalu i Sri Lanki po Maroko i Angolę, buntując się przeciwko „skorumpowanym i opresyjnym systemom”.

Na Madagaskarze protesty wybuchły 25 września 2025 r. Władze szybko przystąpiły do represji i wprowadziły godzinę policyjną. Cztery dni później prezydent rozwiązał rząd, ale to nie uspokoiło tłumu. 8 października protestujący odrzucili zaproszenie prezydenta do rozmów, wzywając do dalszych demonstracji. Trzy dni później elitarna jednostka wojskowa dołączyła do tłumu, a płk. Randrianirina wezwał Rajoelinę do ustąpienia.

12 października pułkownik przejął kontrolę nad siłami zbrojnymi i potępił Rajoelina za próbę przejęcia władzy z ukrycia. Dzień później prezydent uciekł z kraju, tłumacząc się domniemanym spiskiem na jego osobę, i dalej utrzymywał, że jest prawowitym przywódcą Madagaskaru. 14 października wojsko ostatecznie przejęło władzę w kraju, a następnego dnia Randrianirina ogłosił prezydentem i zapowiedział, że zachowa władzę przez 18 miesięcy.

W buncie przeciwko byłemu już prezydentowi wzięli udział liczni urzędnicy państwowi, opozycja i związkowcy.

Wydawałoby się, że to niewielkie państwo położone u południowo-wschodnich wybrzeży Afryki, czwarta jednak co do wielkości wyspa na świecie, nie powinno mieć większego znaczenia dla polityki globalnej. Prawda jest jednak inna.

Na obszarze od Rogu Afryki po Azję Południowo-Wschodnią ścierają się interesy wielu państw. Rywalizują tutaj duże i średnie mocarstwa, a to ze względu na strategiczne położenie tego obszaru i zasoby mineralne. Przykładowo, na Madagaskarze ścierają się interesy Chin, Rosji, Stanów Zjednoczonych i Indii. Kraj jest piątym największym producentem grafitu na świecie, chociaż w tej dziedzinie bezkonkurencyjne pozostają Chiny.

Madagaskar ma także – niezbędne w eko-cyfrowej rewolucji – złoża kobaltu i niklu. Pierwiastki te wykorzystywane są m.in. w akumulatorach do pojazdów elektrycznych, czy technologiach magazynowania energii. Na terenie wyspy znajdują się również pokłady tzw. pierwiastków ziem rzadkich, o które rywalizuje wiele krajów biorących udział w rewolucji cyfrowej.

Madagaskar odgrywa również istotną rolę w inicjatywie Morskiego Jedwabnego Szlaku Chin. Moskwa tradycyjnie dostarcza broń dla Gwardii Narodowej, a rosyjski ambasador w tym kraju był pierwszym dyplomatą, który spotkał się z prezydentem Randrianiriną ​​po jego zaprzysiężeniu. Z kolei pułkownik w pierwszą podróż zagraniczną udał się właśnie do Moskwy.

Amerykanie są zainteresowani Madagaskarem ze względu na konieczność ograniczenia zależności od Pekinu w kwestii dostaw kluczowych minerałów. Dążą do przejęcia megaprojektu Toliara Mineral Sands za pośrednictwem firmy Energy Fuels.

Również Indie mają tu swoje interesy związane z zapewnieniem bezpieczeństwa morskiego poprzez sieć sojuszy wzdłuż kluczowych szlaków morskich na Oceanie Indyjskim.

Zmiany dokonujące się w Afryce, w tym na Madagaskarze, obrazują coś więcej: utratę wpływów francuskich na rzecz nowych mocarstw. Sam Madagaskar podejmuje działania, by przejąć bezludne wyspy koralowe Glorioso, Juan de Nova, Europa i Bassas da India (stosowane roszczenie zgłoszono do ONZ i poparły je Chiny), nad którymi kontrolę sprawuje Francja.

Jak widać, nawet tak małe i odległe kraje stoją przed poważnym wyzwaniem takiego skalibrowania polityki zagranicznej, aby zachować jak największą niezależność od wpływów wielkich graczy, którzy zabiegają o realizację swoich interesów. Jednocześnie muszą się zatroszczyć o odpowiedni poziom bezpieczeństwa i dobrobytu swoich obywateli.

Źródło: gisreportsonline.com

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 7 812 zł cel: 500 000 zł
2%
wybierz kwotę:
Wspieram