Zarówno Wielka Brytania, jak i Francja rozważają wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i część nastolatków. W obu krajach, których władze chcą pójść za przykładem Australii, toczy się zacięta debata na ten temat.
Jednym z argumentów za ograniczeniem dostępu do social mediów jest narastający problem pogarszającego się zdrowia psychicznego wśród młodych ludzi.
Przeciwnicy takiego posunięcia sugerują, że nie ma jednoznacznych dowodów potwierdzających skuteczność zakazu i apelują o bardziej zniuansowane podejście. Pod koniec ub. roku Australia jako pierwszy kraj na świecie zakazała korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia. Zakaz uderza w takie platformy, jak: Instagram, Facebook, TikTok i YouTube.
Wesprzyj nas już teraz!
Francusi obecnie rozważają zakaz dla osób poniżej 15. roku życia. Stosowany projekt ustawy zaproponował prezydent Emmanuel Macron. Brytyjskie władze również opowiadają się za wprowadzeniem jakichś rozwiązań, które miałyby chronić dzieci w mediach społecznościowych. Za zakazem opowiada się 60 posłów Partii Pracy. Zwrócono się także do amerykańskiego psychologa Jonathana Haidta o konsultacje w tej kwestii. Haidt jest zwolennikiem wprowadzania zakazów korzystania z mediów społecznościowych przez nieletnich.
Jako autor bestsellerowej książki z 2024 roku, „The Anxious Generation”, zasugerował, że długie wpatrywanie się w ekrany i korzystanie z mediów społecznościowych, ma przeprogramowywać mózgi dzieci, a także „powodować epidemię chorób psychicznych”.
Książka bardzo spodobała się politykom, ale spotkała się ze sceptycyzmem ze strony części kręgów akademickich. Kanadyjka Candice Odgers recenzująca opracowanie kolegi po fachu stwierdziła, że „przerażająca historia”, którą opowiada Haidt, „nie jest poparta naukowo”.
Uczeni mają spierać się co do tego, jak duży wpływ ma korzystanie z mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne młodych ludzi. Michael Noetel z Uniwersytetu Queensland w Australii uważa, że „drobne skutki dla miliardów użytkowników sumują się”. Jego zdaniem, jest „mnóstwo dowodów” na to, że media społecznościowe szkodzą nastolatkom, a niektórzy domagają się nierealistycznych dowodów na poparcie tej tezy. Uważa, że Haidt ma rację.
Francuski organ nadzoru zdrowia publicznego ANSES orzekł w zeszłym tygodniu, że media społecznościowe mają wiele szkodliwych skutków dla nastolatków, w szczególności dla dziewcząt, ale też nie są jedyną przyczyną pogarszającego się stanu zdrowia psychicznego wśród nieletnich.
Ben Singh z Uniwersytetu w Adelajdzie, który prowadził przez 3 lata badania w tej sprawie na próbie ponad 100 000 młodych Australijczyków i wyniki tych badań opublikował w „JAMA Pediatrics” sugeruje, że wpływ social mediów zależy od liczby spędzanych godzin przed ekranem. Doszedł do wniosku, ze „zarówno nadmierne ograniczenia, jak i nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych mogą być problematyczne”. Potwierdził, że szczególnie podatne na zły wpływ mają być dziewczęta. Jednak, całkowity brak dostępu do mediów społecznościowych z kolei miał szkodzić chłopcom w późniejszym okresie dojrzewania.
Francuski psychiatra Serge Tisseron uważa, że „media społecznościowe są przerażająco toksyczne”, ale zakaz korzystania z nich z łatwością obejdą nastolatkowie obeznani z technologią.
Niektórzy liczą, że „australijski eksperyment” z zakazem korzystania z social mediów pokaże w ciągu roku, czy było to dobre rozwiązanie.
W zeszłym tygodniu australijski organ nadzorujący bezpieczeństwo w internecie poinformował, że firmy technologiczne zablokowały 4,7 miliona kont osób poniżej 16. roku życia. W ub. roku grupa pracowników brytyjskiej służby zdrowia, pediatrzy, psychiatrzy, psychologowie i inni medycy wskazywali na „alarmujący i narastający kryzys zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży, który ich zdaniem pogłębia się pod wpływem korzystania z mediów społecznościowych”.
Odwołując się do doświadczenia klinicznego i badań na ten temat zasugerowali, że „media społecznościowe przyczyniają się do szeregu negatywnych skutków dla zdrowia psychicznego, w tym lęku, depresji, zaburzeń odżywiania, dysmorfofobii, samookaleczeń i myśli samobójczych. Szczególnie wrażliwe grupy społeczne, w tym dzieci neuroatypowe i osoby znajdujące się w niekorzystnej sytuacji społeczno-ekonomicznej, są nieproporcjonalnie dotknięte. Pomimo naukowych sugestii dotyczących pewnych korzyści, nasze rzeczywiste doświadczenie z przewagą przypadków klinicznych wskazuje na pilną potrzebę działań zapobiegawczych. Twierdzimy, że obecne ramy regulacyjne są niewystarczające i proponujemy zapobiegawcze podejście w zakresie zdrowia publicznego: natychmiastowy ustawowy zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla wszystkich dzieci poniżej 16. roku życia (…)” .
Przedstawiciele służby zdrowia opowiedzieli się także za „wzmocnieniem systemów weryfikacji wieku, kampaniami zdrowia publicznego, interwencją w zakresie nadzoru rodzicielskiego oraz rutynowymi badaniami przesiewowymi w kierunku problematycznego korzystania z mediów społecznościowych”.
CNBC podaje, że „zakaz korzystania z mediów społecznościowych w Australii znalazł się w centrum uwagi, ponieważ rządy na całym świecie rozważają wprowadzenie podobnych przepisów”.
Jest to obecnie „problem globalny”. Zdaniem Daisy Greenwell, współzałożycielki brytyjskiej organizacji Smartphone Free Childhood, Wielka Brytania prawdopodobnie będzie drugim krajem po Australii, który taki zakaz wprowadzi. Ale rządy na całym świecie „opracowują projekty ustaw mające na celu wprowadzenie zakazu na wzór australijski”. Robią to m.in. Duńczycy, Hiszpanie, Niemcy, Włosi, czy Grecy.
W USA jest większy sceptycyzm, ale niektórzy spodziewają się stosowanych ustaw uchwalanych na szczeblu stanowym, a nie federalnym. W pierwszej kolejności mogłyby to być Kalifornia i Teksas.
Z oczywistych względów polityka taka budzi sprzeciw Big Techów. Przykładowo platforma Reddit wniosło pozew przeciw australijskiemu zakazowi, sugerując, że nowe prawo idzie za daleko, ograniczając dyskusję polityczną w internecie. Podobnie, właściciel Facebooka i Instagrama, Meta wezwał Canberrę do ponownego rozważenia zakazu.
Źródło: euractiv.com, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov, cnbc.com
AS
Media społecznościowe niczym gry hazardowe? Neurobiolog: mamy do czynienia z tym samym mechanizmem