Wedle rządowego projektu ustawy procedura rozwiązania „małżeństwa cywilnego” ma ulec znacznemu ułatwieniu. Do rozwodu nie będzie potrzeba już postępowania przed sądem – wystarczy spotkanie z kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego. To kolejny krok na drodze do obniżania ochrony prawnej trwałości rodziny, ocenił Instytut Ordo Iuris.
W piątek 23 stycznia niższa izba polskiego parlamentu pochyli się nad rządową propozycją ułatwienia procedury rozwodowej. Uproszczona droga rozwiązania związku ma dotyczyć tych „małżeństw” cywilnych, które nie mają dzieci.
Zgodnie z propozycją władz umożliwiony ma zostać tzw. rozwód pozasądowy – dokonywany przez strony przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego.
Wesprzyj nas już teraz!
W ocenie Instytutu Ordo Iuris ułatwienie procedury rozwiązania związku cywilnego oznacza szereg negatywnych konsekwencji. Wedle ekspertów prawniczej organizacji: „Wprowadzenie pozasądowego rozwiązania małżeństwa prowadzi do instytucjonalnej banalizacji rozwodu, czyniąc z niego czynność administracyjną pozbawioną wymiaru ochronnego i refleksyjnego. Taka konstrukcja podważa zasadę trwałości małżeństwa poprzez systematyczne obniżanie progów jego rozwiązania”.
Jak czytamy w komentarzu Instytutu, obniżanie instytucjonalnych wymagań wobec rozwodu zawsze przekłada się na zwiększenie częstości rozpadów związku.
„Najnowsze badania ekonometryczne i demograficzne, od Holandii, przez Belgię i kraje nordyckie, po Meksyk, pokazują, że każde istotne zmniejszenie wymogów związanych z rozwodem – czy to przez wprowadzenie rozwodu jednostronnego bez orzekanie o winie, zniesienie obowiązkowego okresu separacji, radykalne uproszczenie procedury, czy przeniesienie rozwodów z sądów do trybu administracyjnego/notarialnego – zwiększa ryzyko rozpadu istniejących małżeństw i prowadzi do mierzalnego wzrostu liczby rozwodów”, przestrzega Ordo Iuris.
Wśród innych zgubnych konsekwencji rządowej inicjatywy prawnicza organizacja obawia się także zniechęcenia małżonków do dbania o związek. „Im większa łatwość rozwiązania małżeństwa, tym mniejsza pewność, że poniesione koszty zostaną zrekompensowane w przyszłości. Dane empiryczne pokazują, że ułatwianie rozwodu obniża skłonność małżonków do podejmowania istotnych, długoterminowych inwestycji na wczesnym etapie małżeństwa”, zaznaczyli eksperci przywołując wyniki pracy naukowej Betsey Stevenson.
Wreszcie, wedle Ordo Iuris, uzależnienie łatwiejszej procedury rozwodowej od braku prokreacji oznaczać będzie dalsze zniechęcanie młodych do rodzicielstwa i pogłębienie kryzysu demograficznego.
Z rządowego projektu, jak ocenili prawnicy, przebija spojrzenie na małżeństwo jako na rozwiązywalną umowę, a nie trwałe i obwarowane ślubem zobowiązanie. Takie podejście osłabia jego stabilność i jakość, przekładając się na poważną stratę dla całego społeczeństwa – którego rodzina, a nie jednostka, jest podstawową komórką.
Źródło: Ordo Iuris
FA