Pozwolenie na adopcję dzieci przez pary homoseksualne mogłoby nieco podnieść liczbę urodzeń – przekonuje Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Jego zdaniem problemem nie jest samo kurczenie się populacji, lecz tempo zmian i rosnące obciążenie pracujących.
Obecnie Polska mierzy się z ogromnym kryzysem demograficznym. Szybkie kurczenie się populacji skutkuje rosnącym obciążeniem pracujących, którego nie da się rozwiązać jednym instrumentem ani wyłącznie migracją. Owczarek wskazuje, że kryzysowi można zaradzić zwiększając produktywność.
– Jeśli jeden pracownik będzie w stanie wytworzyć więcej wartości i utrzymać jednego emeryta, system nadal może funkcjonować – przekonuje ekspert ISP. W jego ocenie to „robotyzacja, automatyzacja, cyfryzacja, sztuczna inteligencja, inwestycje w innowacyjność i kompetencje pracowników” są obszarami, w które Polska powinna inwestować.
Wesprzyj nas już teraz!
Dominik Owczarek opowiedział się za znacznym rozszerzeniem finansowania procedury zapłodnienia pozaustrojowego ze środków publicznych. – To pozwala tym osobom, które chcą mieć dzieci, faktycznie je mieć – powiedział, dodając, że „mówimy o kilkunastu tysiącach urodzeń rocznie”. – Przy obecnych 238 tys. urodzeń dzieci z in vitro mogłyby stanowić 4–5 proc. – a to są liczby, które zaczynają ważyć – wskazał.
Ekspert ISP pomija jednak etyczny wymiar procedury „in vitro”, w trakcie której m.in. masowo zamraża się lub utylizuje zapłodnione istoty ludzkie pozostające na zarodkowym etapie rozwoju. Ze względu na zagrożenia dla godności życia ludzkiego, zapłodnienie pozaustrojowe spotyka się z konsekwentym sprzeciwem ze strony Kościoła.
Ekspert poszedł jednak w swoich ocenach jeszcze dalej. W tym kontekście zwrócił uwagę także na „potrzebę większej akceptacji społecznej dla różnych modeli rodziny”, np. pozwolenie na adopcję dzieci przez pary homoseksualne mogłoby nieco…podnieść liczbę urodzeń. – Zmiana norm kulturowych może sprawić, że część osób, które dziś nie decydują się na dzieci, zacznie to robić – ocenił.
Owczarek również w tym punkcie pominął wątpliwości natury etycznej, dotyczące tzw. macierzyństwa zastępczego, zakazanego w większości krajów rozwiniętych. Ponieważ pary homoseksualne nie mają możliwości naturalnego poczęcia dziecka, „zamawiają” dzieci w procederze surogacyjnym, który uprzedmiatawia kobietę, redukując macierzyństwo wyłącznie do wymiaru usługowego. Samo ludzkie życie staje się przedmiotem transakcji finansowej, a w skrajnych przypadkach, dzieci „nieodpowiadające” potrzebom zamawiającego, poddawane są aborcji.
Źródło: PAP
/ własne PCh24.pl
PR
Na progu „nowego wspaniałego świata”. W USA spełnia się mroczna wizja Aldousa Huxleya