Dzisiaj

O. prof. Dariusz Kowalczyk: uwaga na „miłość bez doktryny”. To pułapka!

(Oprac. GS/PCh24.pl)

„We współczesnym Kościele dużo większym problemem jest nieznajomość  i lekceważenie doktryny, niż tęsknota za jakąś monolityczną doktryną, która byłaby sprzeczna z wymogami miłości”. Tak O. prof. Dariusz Kowalczyk odniósł się do twierdzeń, wedle których zbyt wiele jest w Kościele skupienia na regułach, niż otwartości na miłość w jej różnorodnych formach. Jak zaznaczył duchowny, objawione doktryna uczy człowieka miłować prawdziwie, pozwalając mu się wyrwać z ograniczeń egoizmu i własnych wyobrażeń.

„Słyszeliśmy to w ostatnich dziesięcioleciach wiele razy: Misją Kościoła nie jest przekaz doktryny, ale głoszenie Bożej miłości do każdego człowieka. Słowo Boże mówi o konkretnym życiu, a nie o abstrakcyjnych prawdach. Tego rodzaju sformułowania brzmią ładnie. Tymczasem skrywają w sobie wiele pułapek, które tak naprawdę mogą niszczyć naszą zdolność autentycznego, roztropnego miłowania”, przestrzegł kapłan.

Jak zaznaczył duchowny, wizja ta oparta jest o fałszywą dychotomię. Tymczasem Chrystus jest w równej mierze miłością, jak i Prawdą, zauważał jezuita. Podany przez Zbawiciela Kościołowi apostolski depozyt wiary łączy w sobie harmonijnie właściwą doktrynę, pozwalającą kochać właściwie. Nie odwrotnie.

Wesprzyj nas już teraz!

„Niestety – jak się wydaje – nie brakuje w Kościele osób, które utożsamiają doktrynę z doktrynerstwem. Ubolewałem nad tym, że papież Franciszek w swoich dokumentach często używał pojęć doktryna i doktrynalny w sensie negatywnym, choć rozumiałem jego skądinąd słuszne intencje”, przyznał kapłan. Przykładem takiej postawy byłego papieża są jego stwierdzenia z encykliki „Evangelii Gaudium”.

Zdaniem O. prof. Dariusza Kowalczyka za uwagami Ojca świętego stały właściwe intencje. Podobna narracja jest jednak o tyle problematyczna, że znacznie poważniejszym problemem współczesnego Kościoła jest ignorancja doktrynalna, niż zbytnie przywiązanie do np. zaledwie jednego z nurtów teologicznych.

Jak wskazał polski jezuita, tam zaś, gdzie miłość rozumie się jako oderwaną od prawdy religijnej, tam panuje niebezpieczny chaos.

„Gdy doktryna (zdrowa nauka) zostaje zakwestionowana jako część autentycznej misji Kościoła, to co zajmuje jej miejsce? Na ogół subiektywna interpretacja tego, co każdy jednostkowo uznaje za miłość i dobre życie. Ale życie bez rozumnych kryteriów, to chaos. A miłość bez prawdy to nie miłość, ale często projekcja egoizmu”, pisał duchowny. 

Szczęśliwie, według kapłana, wypowiedzi Leona XIV wskazują na raczej poprawne rozumienie łączności między prawdą i miłością.

„W przemówieniu do Roty Rzymskiej (26 I 2026) papież przywołał encyklikę Benedykta XVI Caritas in veritate: «…łączenie miłości z prawdą nie tylko we wskazanym przez św. Pawła kierunku, veritas in caritate (Ef 4, 15), ale również w odwrotnym i komplementarnym kierunku – caritas in veritate. Prawdy trzeba szukać, znajdować ją i wyrażać w ekonomii miłości, a miłość z kolei musi być pojmowana, uwierzytelniana i wprowadzana w życie w świetle prawdy». Zatem, niech waszymi działaniami zawsze kieruje prawdziwa miłość bliźniego, która ponad wszystko zabiega o jego wieczne zbawienie w Chrystusie i w Kościele, co pociąga za sobą przywiązanie do prawdy Ewangelii. A w swoim przemówieniu (29 I 2026) do Dykasterii Nauki Wiary Leon XIV przypomniał, że jej zadaniem jest promować i chronić integralność doktryny o wierze i moralności”.

O. prof. Dariusz Kowalczyk zachęcił, by w świetle tych racji bez kompleksów strzec katolickiej nauki, nie dając sobie wmówić, że staje ona na drodze miłowaniu.

Źródło: opoka.org.pl

FA

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 10 510 zł cel: 500 000 zł
2%
wybierz kwotę:
Wspieram