Żołnierze armii USA zostali wysłani do Afryki, aby tam wesprzeć nigeryjskie wojsko. Chodzi o działania mające na celu zneutralizowanie diżhadystów walczących w ramach tzw. Państwa Islamskiego oraz Al-Kaidy.
Jak poinformował gen. Dagvin Anderson, dowódca Dowództwa Afrykańskich Sił Zbrojnych USA (AFRICOM), amerykańscy żołnierze dotarli do Nigerii. Nie podano jednak jak duża grupa żołnierzy została wysłana na misję w tym kraju. Wiadomo jednak, że ich głównym celem będzie przeciwdziałanie przemocy ze strony bojowników Państwa Islamskiego. Chodzi o neutralizowanie ich działań terrorystycznych i militarnych.
W środę obecność amerykańskiego personelu wojskowego w Nigerii potwierdził również minister obrony tego kraju Christopher Musa. Szef resortu nie podał jednak żadnych szczegółów związanych z obecnością Amerykanów w Nigerii.
Wesprzyj nas już teraz!
Jest to pierwsze publiczne potwierdzenie obecności sił amerykańskich na terytorium Nigerii od czasu przeprowadzenia przez Waszyngton nalotów na domniemane cele Państwa Islamskiego, co miało miejsce 25 grudnia ubiegłego roku.
Najprawdopodobniej Amerykanie są zaangażowani przede wszystkim w gromadzenie informacji wywiadowczych związanych z grupami terrorystycznymi. A zatem ich rola nie musi skupiać się na prowadzeniu stricte działań bojowych w polu walki.
Przybyciu tego kontyngentu towarzyszy rosnąca presja Waszyngtonu na Nigerię w związku z obawami o bezpieczeństwo. Prezydent Donald Trump wielokrotnie oskarżał ten zachodnioafrykański kraj o brak ochrony chrześcijan przed atakami dżihadystów, do których dochodzi m.in. na północnym zachodzie kraju.
W najnowszym i najkrwawszym ataku muzułmańskich bojowników przeprowadzonym w zachodnim stanie Kwara, zginęły co najmniej 162 osoby.
Źródło: PAP
Oprac. WMa