Przedstawiciele izraelskich władz wojskowych poinformowali swoich amerykańskich odpowiedników, że irański program rakiet balistycznych stanowi zagrożenie i Izrael w razie konieczności jest gotów do podjęcia samodzielnych działań – poinformował „Jerusalem Post”.
„Powiedzieliśmy Amerykanom, że zaatakujemy sami, jeśli Iran przekroczy czerwoną linię, którą wyznaczyliśmy w kwestii rakiet balistycznych” – powiedział jerozolimskiemu dziennikowi anonimowy rozmówca. Dodał, że Izrael na bieżąco śledzi rozwój sytuacji.
Według źródeł w służbach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, izraelskie zamiary likwidacji irańskich zdolności rakietowych i infrastruktury produkcyjnej zostały przekazane Amerykanom w ostatnich tygodniach poprzez serię rozmów na wysokim szczeblu. Przedstawiciele wojska zaprezentowali koncepcje operacyjne mające na celu osłabienie programu, w tym ataki na kluczowe zakłady produkcyjne.
Wesprzyj nas już teraz!
W ocenie portalu Iran Watch reżim ajatollahów dysponuje największym i najbardziej zróżnicowanym arsenałem pocisków balistycznych na Bliskim Wschodzie, liczącym ponad 3 tys. rakiet, w tym modelami o zasięgu do 2000-3000 km. Liczba ta nie uwzględnia rozwijającego się programu rakiet manewrujących Iranu.
W ostatnich tygodniach media doniosły o umieszczeniu zaawansowanych irańskich pocisków o zasięgu 2000 km w podziemnych obiektach. W latach 2024-2025 Iran użył rakiet średniego zasięgu, np. Fattah-1, do ataków na Izrael.
Według nieoficjalnych doniesień medialnych, Stany Zjednoczone były jakiś czas temu o krok od zaatakowania Teheranu. Prezydent USA Donald Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie groził Iranowi interwencją, w tym atakiem militarnym. USA wzmocniły obecność militarną na Bliskim Wschodzie, a Iran zapowiadał, że w przypadku agresji odpowie atakiem na amerykańskie instalacje wojskowe w regionie. Póki co, Trump podpisał decyzję, która pozwala nakładać cła na kraje handlujące z Teheranem.
PAP
/ własne PCh24.pl
PR