Premier Izraela uważa, że droga do zawarcia „dobrego dealu” z Iranem jest otwarta dzięki działaniom prezydenta USA, Donalda Trumpa. Sugeruje jednak, że między Izraelem a Iranem jest tyle problemów, że w praktyce wypracowanie tego porozumienia może być trudne.
Netanjahu, który w środę spotkał się w Białym Domu z Trumpem, wydał oświadczenie przed powrotem z USA do Izraela.
„Prezydent (Trump) wierzy, że Irańczycy zorientowali się już z kim mają do czynienia (…). Sądzę, że warunki stworzone przez niego, w połączeniu z faktem, że z pewnością rozumieją oni, iż zrobili błąd nie zawierając porozumienia poprzednim razem, mogą pozwolić na zawarcie dobrego dealu” – głosi komunikat premiera.
Wesprzyj nas już teraz!
Netanjahu dodał, że ma „bardzo bliskie, bardzo autentyczne i bardzo otwarte stosunki” z Trumpem, a rozmowy z prezydentem koncentrowały się na wielu kwestiach, ale przede wszystkim na negocjacjach z Iranem.
Podkreślił, że Trump chciał wysłuchać jego opinii i dodał, że podczas spotkania poinformował go o swym sceptycznym nastawieniu do szans na zawarcie porozumienia z Iranem.
Netanjahu zastrzegł, że gdyby jednak zostało ono podpisane, to musi rozwiązywać problemy, które są szczególnie istotne dla Izraela, jak kwestie irańskiego programu nuklearnego, budowy rakiet balistycznych, czy wspierania przez Teheran organizacji terrorystyczne będących jego regionalnymi sojusznikami.
Premier Izraela przybył w środę do Białego Domu na swe ósme od początku drugiej kadencji spotkanie z Trumpem; nie został jednak powitany przez prezydenta w obecności kamer, a rozmowy odbyły się za zamkniętymi drzwiami.
Po spotkaniu w Białym Domu Trump oświadczył, że nalegał, by negocjacje z Iranem na temat porozumienia nuklearnego były kontynuowane, ale przyznał, że ostatecznie „nie uzgodniono niczego”.
Źródło: PAP
Pach