We Włoszech brakuje ponad 10 tysięcy karabinierów – poinformował w czwartek dowódca generalny żandarmerii generał Salvatore Luongo. Jak powiedział, w formacji tej panuje poważny niedobór kadrowy, który negatywnie wpływa na jednostki operacyjne wszystkich struktur organizacyjnych.
Podczas inauguracji roku akademickiego w szkole karabinierów w Rzymie generał Luongo ogłosił, że liczba 10 200 karabinierów, których brakuje, to 8,5 proc. stanu osobowego, przewidzianego ustawą. Jak zaznaczył, obciążenie obowiązkami jest już bardzo duże i stale rośnie.
– Niedobór kadrowy powstał w minionych latach w wyniku zablokowania wymiany pokoleniowej w okresie oszczędności budżetowych – stwierdził dowódca.
Wesprzyj nas już teraz!
Luongo wyjaśnił, że w związku z tym narodził się pomysł uzupełniającego rozwiązania, to jest ustanowienia funkcji karabiniera pomocniczego z rezerwy ochotniczej, aby dysponować dodatkowymi siłami przy niższych kosztach. Tacy karabinierzy byliby wzywani do służby w sytuacjach nadzwyczajnych.
Jak zaznaczył generał, w tej kwestii punktem odniesienia są żandarmerie innych państw europejskich.
Propozycja ta została zawarta w projekcie ustawy o reformie sił zbrojnych, który zostanie przedstawiony w marcu – wyjaśniła agencja Ansa. Przewiduje on utworzenie stałej rezerwy.
Wzmocnienie formacji karabinierów jest zdaniem ich dowódcy niezbędne w obliczu takich zjawisk, jak przemoc uliczna i przestępczość. O skali tych wyzwań, jak zaznaczył generał Luongo, świadczy roczna liczba 2,3 miliona zgłoszeń różnego rodzaju przestępstw i zdarzeń, składanych na posterunkach karabinierów w całym kraju.
Źródło: PAP / Sylwia Wysocka, Rzym
„Odlot” gdańskiej prokuratury. Represje wobec policjanta, który zatrzymał Ukraińca-porywacza