Do europejskich krajów trafiła z Brazylii partia mięsa zawierającego estradiol – zakazany w UE hormon wzrostu. Wołowina przyjechała na nasz kontynent, chociaż umowa handlowa UE – Mercosur oficjalnie jeszcze nie obowiązuje. Co bardziej niepokojące, informacje o skażonym produkcie państwa członkowskie otrzymały już 11 listopada.
„W związku z doniesieniami o wykryciu estradiolu (hormonu wzrostu) w partiach brazylijskiej wołowiny importowanej do UE, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zleciło pilne kontrole właściwym inspekcjom” – przekazała wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka.
Wesprzyj nas już teraz!
Holenderski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA) wykrył sześć przesyłek brazylijskiej wołowiny z pozostałościami estradiolu – hormonu wspomagającego wzrost i stymulującego ruję u bydła. Stosowanie tej substancji jest zakazane w UE. Cztery partie o łącznej masie ponad 62 ton zostały już rozdystrybuowane do kilku nabywców na terenie Unii Europejskiej.
Jak ustalił RMF FM, państwa członkowskie zostały ostrzeżone o skażonym produkcie już 11 listopada. Do 21 stycznia jego obecność na terenie UE zgłosiło dziesięć państw. Polska nie zgłaszała żadnych nieprawidłowości. KE zapewnia, że do Europy trafiły „skrajne ilości” trującej wołowiny, a ogłoszenie alarmu świadczy o tym, że system zabezpieczeń działa. Jednocześnie instytucja podkreśla konieczność wzmożenia audytów importowanej żywności w krajach trzeciego świata.
Źródło: rmf24.pl / wpolityce.pl
PR
Jest pretekst do „tymczasowego” stosowania umowy z Mercosur. Europarlament poparł pozorowaną ochronę