Dzisiaj

„Foreign Affairs”: Złamanie reżimu Iranu raczej się nie uda

(PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH)

Ali Vaez na łamach „Foreign Affairs” opisuje dramatyczną eskalację konfliktu między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a Iranem. Po raz drugi w ciągu ośmiu miesięcy Waszyngton i Jerozolima przeprowadziły uderzenia na terytorium Islamskiej Republiki. O ile czerwcowa operacja koncentrowała się głównie na programie nuklearnym Teheranu, o tyle najnowsza akcja miała charakter znacznie szerszy i bezpośrednio wymierzony w irańskie przywództwo.

W czerwcu amerykańskie lotnictwo zaatakowało trzy kluczowe obiekty nuklearne, a Izrael uderzył również w dowódców wojskowych, infrastrukturę rakietową i inne strategiczne cele. Operacja, nazwana „Operation Midnight Hammer”, była odważna, lecz ograniczona. Irańska odpowiedź, polegająca na ostrzale ewakuowanej wcześniej bazy USA w Katarze, została uprzednio zasygnalizowana, co pozwoliło obu stronom uniknąć spirali eskalacyjnej.

Tym razem sytuacja wygląda inaczej. W ramach „Operation Epic Fury” siły USA i Izraela przeprowadziły zmasowane ataki na setki celów w całym kraju, eliminując także najwyższe kierownictwo państwa, w tym najwyższego przywódcę, ajatollaha Ali Chamenei. Prezydent Donald Trump otwarcie wezwał do zmiany reżimu, argumentując, że irańskie władze brutalnie stłumiły niedawne protesty społeczne.

Wesprzyj nas już teraz!

Autor sceptycznie odnosi się do wizji, wedle której zewnętrzne bombardowania doprowadzą do skutecznego powstania ludowego. Choć ataki mogą zniszczyć infrastrukturę i wyeliminować liderów, nie tworzą alternatywy politycznej. Irańskie społeczeństwo jest rozproszone, nieuzbrojone i mierzy się z jednym z najbardziej zinstytucjonalizowanych aparatów represji w regionie – Korpusem Strażników Rewolucji, służbami wywiadowczymi i rozbudowanymi strukturami bezpieczeństwa wewnętrznego.

Vaez zaznacza, że bezpośrednie zagrożenie ze strony Iranu nie było wówczas nieuchronne. Według amerykańskich ocen nie prowadzono aktualnie wzbogacania uranu do poziomu militarnego, a perspektywa międzykontynentalnych rakiet zdolnych dosięgnąć terytorium USA pozostawała odległa. Mimo to 28 lutego Trump zatwierdził ataki.

Obecnie Iran odpowiada salwami wymierzonymi w Izrael i amerykańskie bazy w państwach Zatoki. Teheran może liczyć, że zadanie strat USA osłabi politycznie prezydenta, który deklarował unikanie długotrwałych konfliktów. Autor ostrzega jednak przed błędną kalkulacją: od października 2023 roku Iran wielokrotnie przeceniał własne możliwości i nie doszacowywał determinacji przeciwników.

Stawką jest przetrwanie Islamskiej Republiki. Zdaniem Vaeza scenariusz szybkiego załamania reżimu pod wpływem nalotów jest wątpliwy. Bardziej prawdopodobne mogą być długotrwała destabilizacja, umocnienie pozycji Korpusu Strażników Rewolucji albo przeciągający się konflikt wewnętrzny. Jedno wydaje się pewne: niezależnie od dalszego przebiegu wydarzeń, konsekwencje tej operacji będą głębokie i długotrwałe.

Źródło: Foreign Affairs

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 44 150 zł cel: 500 000 zł
9%
wybierz kwotę:
Wspieram