Dzisiaj

Ekspert: Iran będzie walczył samotnie. Nie może liczyć na Chiny

(Oprac. GS/PCh24.pl)

Iran potrzebuje Chin bardziej niż Chiny potrzebują Iranu – podkreśla korespondent Radia Wnet Andrzej Zawadzki-Liang, przekonując, że Pekin nie zaangażuje się militarnie w konflikt na Bliskim Wschodzie.

Połączone siły izraelsko-amerykańskie zaatakowały Iran w sobotę rano, zabijając w precyzyjnym ataku m.in. głównego przywódcę duchowego ajatollacha Ali Chameneiego, byłego prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadinedżada oraz część dowództwa Gwardii Rewolucyjnej. W odpowiedzi Teheran uderzył na szereg celów – sam Izrael, amerykańskie bazy wojskowe w regionie oraz popularne miejsca turystyczne jak Dubaj.

Obserwatorzy przekonują, że mimo budowanego od lat porozumienia na linii Teheran-Kreml-Pekin, reżim ajatollachów nie będzie mógł liczyć na pomoc sojuszników w starciu z USA i Izraelem. Chińskie MSZ ograniczyło swoje wypowiedzi do apeli o powstrzymanie konfliktu i potępienia zachodniej ofensywy.

Wesprzyj nas już teraz!

Oczywiście Chiny deklarują pełne poparcie dla Iranu w obliczu ataków z USA i Izraela oraz twierdzą, że USA podniosą konsekwencje. Podkreślają oczywiście kilka elementów: ten atak został dokonany bez zgody Rady Bezpieczeństwa, czyli narusza prawo międzynarodowe. Chiny oczywiście są zaniepokojone tym, jak to określił dzisiaj rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, skutkami ubocznymi konfliktu dla krajów sąsiedzkich – relacjonuje korespondent Radia Wnet z Chin, Andrzej Zawadzki-Liang.

W jego ocenie wykluczona jest natomiast interwencja zbrojna, podobnie jak w przypadku Wenezueli. – Chiny nie są w żadnym pakcie militarnym, który by zobowiązywał ich do pomocy w przypadku zagrożeń (…) w doktrynie chińskiej przyjęte jest też rozwiązywanie konfliktów drogą wojskową – podkreśla ekspert.

Każda interwencja militarna po prostu sprowadziłaby Chiny do takiego samego poziomu jak Stany Zjednoczone, a na to sobie nie mogą pozwolić jeżeli chcą się odróżniać na tle Białego Domu. Chiny wzmocnią jednak swoją pozycję na globalnym południu, w krajach które nie darzą sympatią zarówno Stanów Zjednoczonych ani Izraela – dodaje.

Nie oznacza to jednak, że Pekin pozostaje bezradnym obserwatorem konfliktu na Bliskim Wschodzie. – Chiny przede wszystkim dysponują przewagą w łańcuchach dostaw metali ziem rzadkich, niezbędnych dla transformacji energetycznej, wysokich technologii i wojska. To także przewaga na rynku produkcji leków – podkreśla Zawadzki-Liang, sugerując możliwość ograniczenia eksportu do USA.

Z kolei komentując doniesienia o możliwości przekazania nowoczesnego sprzętu wojskowego Korpusowi Strażników Rewolucji, dziennikarz uważa, że na razie nic nie wskazuje na obecność chińskich systemów w teatrze działań wojennych. 

Zawadzki-Liang sugeruje, że w ostatnim czasie mogła zostać nadszarpnięta łączność wywiadowcza na linii Teheran-Pekin. W dniach poprzedzających atak, z Iranu zostało ewakuowanych 3000 Chińczyków. Z kolei ambasada Chin w Iranie, dosłownie dzień przed atakiem, wydała komunikat do wszystkich obywateli chińskich, żeby jak najszybciej ewakuowali się z kraju. – Trudno sobie wyobrazić, że nic o tych przygotowaniach wiedzieli – zwraca uwagę korespondent, sugerując że sami Amerykanie mogli powiadomić Chińczyków o ataku.

Na osamotnienie Irańczyków może wskazywać równiez sukces operacyjny pierwszego ataku, w którym życie stracili prominentni przedstawiciele irańskiej administracji, zaskoczeni uderzeniem.

Według Zawadzkiego-Lianga, Iran stanowi dla Chin istotnego partnera nie ze względu na czynniki ekonomiczne, ale z powodów geopolitycznych. – Jest niesłychanie ważny nie tylko ze względu na swoją antyamerykańskość, ale również na swoje położenie geograficzne. To tutaj znajduje się słynna chociażby ciśnina Ormuz (przez który przebiega szlak morski odpowiedzialny za 20 proc. światowego transportu ropy – red.) – podkreślił korespondent z Państwa Środka.

Jednak mimo wszystko, „Iran potrzebuje Chin bardziej niż Chiny potrzebują Iranu”, konkludował Zawadzki-Liang.

Źródło: YouTube / Radio Wnet

PR

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 46 170 zł cel: 500 000 zł
9%
wybierz kwotę:
Wspieram