Władze Katowic przedstawiły założenia Strefy Czystego Transportu, jaka ma obowiązywać w mieście. Restrykcje obejmą wyłącznie ścisłe centrum, a pojazdy posiadane obecnie przez mieszkańców całej aglomeracji będą z nich wyłączone. Samorząd nie zamierza utrudniać życia kierowcom.
Katowicka SCT ma zacząć obowiązywać od 29 czerwca b.r. Jej wprowadzenie uzasadniają… pomiary czystości powietrza dokonane tuż przy autostradzie A4 przebiegającej przez miasto.
W 2024 roku w Katowicach odnotowano przekroczenie norm dopuszczalnej ilości szkodliwych substancji w powietrzu. Problem w tym, że badań dokonano w miejscu niereprezentatywnym. Rok później przeniesiono czujnik, a negatywne odczyty zniknęły…
Wesprzyj nas już teraz!
Niewiele obchodzi to jednak Unię europejską. KE skierowała skargę przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE z tytułu niewprowadzenia SCT w Katowicach. Odczyty z 2024 roku – niezależnie od ich wątpliwej wiarygodności – obligują bowiem do wprowadzenia strefy na mocy ustawy.
Stworzenie Stref Czystego Transportu w miastach w wypadku przekroczenia norm to element tzw. kamieni milowych. Niedopełnienie warunków oznaczałoby utratę części wypłat dla Polski w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Mowa o około 2 miliardach złotych.
W odpowiedzi na groźbę utraty środków władze miasta zdecydowały się Strefę ustanowić. Wedle planów restrykcje dotkną ścisłego centrum miasta: od ulicy Słowackiego do ulicy Granicznej i od ulicy Stanisława Moniuszki do ulic Warszawskiej i tylnej Mariackiej.
W tych granicach poruszać się będzie można jedynie samochodami, których silniki spełniają normę Euro 3 lub które zostały wyprodukowane nie dawniej, niż w 2000 roku. Takie ograniczenia dotyczyć mają aut napędzanych benzyną.
Kierowcy, którzy poruszają się dieselami, będą musieli sprostać nieco wyższym wymogom. Ich auta nie powinny być starsze, niż rocznik 2005, chyba że silnik spełnia normę Euro 4.
Z tych warunków zwolnione będą jednak samochody posiadane przez mieszkańców Katowic i aglomeracji górnośląsko- zagłębiowskiej przed wejściem w życie SCT.
Auta właścicieli spoza regionu będą musiały sprostać nieco większym wymaganiom. Różnica polega na tym, że do SCT w Katowicach nie wjadą kierowcy pojazdów spoza aglomeracji, jeśli prowadzą diesela sprzed 2009 roku, chyba, że jego silnik spełnia normę Euro 5.
Dopiero w kolejnych latach wymogi związane z SCT mają zostać zaostrzone. W 2034 roku po Strefie nie będzie można poruszać się autami na benzynę starszymi, niż z 2005 roku (lub spełniającymi normę Euro 4). W wypadku dieseli wymagane będzie spełnienie normy Euro 6 lub rok produkcji samochodu nie starszy niż 2014.
Z powodu mało uciążliwego charakteru projektowanej przez władze Katowic SCT niektórzy zarzucają jej „fikcyjny” charakter.
– Nie uznaję tej strefy za fikcyjną. Uznaję ją za taką, która jest możliwa do wprowadzenia przy akceptacji społecznej w ciągu miesiąca. Gdybyśmy mieli więcej czasu na dyskusję społeczną, wtedy być może propozycje byłyby inne. My tego czasu nie mamy. Z szacunku dla mieszkańców chcemy zaproponować rozwiązania, które są pewnym kompromisem – odpowiadał wiceprezydent miasta Bogumił Sobula. Jak wskazał samorządowiec, Strefę wyznaczono w miejscu, gdzie z łatwością można poruszać się transportem publicznym.
Źródło: dziennikzachodni.pl
FA