Według amerykańskiego dziennika, władze w Jerozolimie zamierzają zintensyfikować naloty na Iran po tym, jak otrzymały od administracji USA 15-stronicowy plan pokojowy, który przedstawiono Irańczykom.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu nakazał we wtorek zniszczenie w ciągu 48 godzin jak największej liczby celów związanych z przemysłem zbrojeniowym Iranu – napisała gazeta, powołując się na dwóch izraelskich urzędników.
Netanjahu wydał ten rozkaz po otrzymaniu przez jego rząd tekstu 15-punktowego amerykańskiego planu zakończenia wojny – dodał dziennik. Według mediów ta nieogłoszona oficjalnie propozycja została przekazana Iranowi, który nie zareagował na nią pozytywnie i wysunął własne żądania.
Wesprzyj nas już teraz!
Pośpiech Izraela świadczy o obawach izraelskich władz przed nagłym ogłoszeniem przez Trumpa końca wojny, zanim zostaną osiągnięte izraelskie cele wojenne – zaznaczyła gazeta.
Władze w Jerozolimie deklarowały, że chcą zlikwidować program nuklearny Iranu, zniszczyć jego arsenał rakietowy i fabryki tego uzbrojenia oraz ograniczyć wsparcie Teheranu dla powiązanych z nim regionalnych bojówek, w tym libańskiego Hezbollahu.
Plan Trumpa, którego treść już wyciekła do mediów, jest dość ogólnikowy, ale jego treść zaniepokoiła izraelskich przywódców – napisał „NYT”. Według dziennika obawiają się oni, że szkic porozumienia nie gwarantuje wystarczającego ograniczenia irańskich programów: nuklearnego i rakietowego.
USA i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. W odpowiedzi Iran uderza od tego czasu rakietami i dronami w Izrael i państwa Zatoki Perskiej. Plan zakończenia wojny nie spotkał się z aprobatą Iranu. W zamian władze w Teheranie miały przesłać stronie amerykańskiej własne warunki pokoju.
Rzecznik Białego Domu, Karoline Leavitt poinformowała, że jeżeli Iran nie przystąpi do rozmów, USA są gotowe „rozpętać piekło”. – Jeśli Iran nie zaakceptuje realiów obecnej sytuacji, jeśli nie zrozumie, że został pokonany militarnie, prezydent Trump dopilnuje, aby został uderzony mocniej niż kiedykolwiek wcześniej – powiedziała Leavitt podczas briefingu w Białym Domu. – Prezydent Trump nie blefuje i jest gotów rozpętać piekło. Iran nie powinien ponownie mylnie oceniać sytuacji – dodała.
W region zmierzają już siły lądowe USA w liczbie co najmniej 5,5 tys. żołnierzy m.in. piechoty morskiej i komandosów wspieranych okrętami desantowymi oraz lotnictwem. Zdaniem analityków, plan Trumpa zawiera najprawdopodobniej inwazję lądową na wyspę Chark, na której znajdują się instalacje kontrolujące eksport 90 proc. irańskiej ropy.
PAP
/ oprac. PR
Ostatnie przygotowania do inwazji na Iran. Elitarne wojska opuściły bazę