Były premier Polski Mateusz Morawiecki powiedział w środę na konferencji konserwatystów CPAC w Teksasie, że nie wierzy, by Rosja mogła zostać odciągnięta od Chin.
Środa to pierwszy dzień konferencji CPAC w Dallas, która gromadzi konserwatywnych polityków, aktywistów i dziennikarzy. Wydarzenie zainaugurowała modlitwa odmówiona przez jednego z pastorów prezydenta Trumpa. Następnie odbył się panel poświęcony religii oraz dyskusja z udziałem gości z zagranicy, w tym Mateusza Morawieckiego.
– Mogę powiedzieć w imieniu wielu Polaków, że naprawdę wierzymy w wartości wolności, suwerenności narodowej, odpowiedzialności i wzajemności. Nasz kraj nigdy się nie poddaje. Więc przed nami jest świetlana przyszłość – rozpoczął swoje wystąpienie Morawiecki, co spotkało się z oklaskami.
Wesprzyj nas już teraz!
Pytany o wojnę z Iranem, Morawiecki zaznaczył, że widzi ją z perspektywy tego, co dzieje się w Europie Środkowej. – Być może ktoś myśli, że Rosja może być odciągnięta od Chin i dzięki temu USA będą mogły skoncentrować się na Indo-Pacyfiku. (…) Ja patrzę na to inaczej. Rosja jest mniejszym partnerem Chin i jest bardzo z nimi związana. Nie wierzę, że może wydarzyć się odwrócony Nixon czy Kissinger – dodał, odnosząc się do potencjalnej zmiany sojuszy w trójkącie dyplomatycznym Chiny-Rosja-USA, znanej pod tymi dwoma hasłami.
– Dlatego patrzę na to, co dzieje się w Iranie, przez pryzmat najważniejszego partnera Chin, czyli Rosji – kontynuował Morawiecki. Podkreślił, że kraje należące do „osi zła”, czyli Rosja, Chiny, Korea Płn. i Iran, są ze sobą niezwykle blisko. Zwrócił uwagę, że obecnie ze względu na wojnę cena ropy jest bardzo wysoka i korzysta z tego Moskwa, czerpiąc duże zyski. – To ich jedyne źródło dochodu, bo ich gospodarka jest dziś w opłakanym stanie – dodał.
– Więc zamiast wierzyć w to, moi drodzy amerykańscy przyjaciele, że Rosja może być odcięta od Chin, myślę, że powinniśmy wzmocnić działania na rzecz wsparcia Ukrainy i prezydenta (Donalda) Trumpa, by wypracować realne rozwiązanie (w sprawie wojny) na Ukrainie. W ten sposób Rosja może zostać osłabiona – dodał.
Były polski premier wyraził nadzieję, że USA odniosą duży sukces w Iranie. – Bo jeśli nie, to Rosja będzie czuła się zachęcona, by zaatakować nie tylko kraje bałtyckie, możliwe, że mój kraj, (który) atakuje cały czas w sposób hybrydowy – dodał. Ocenił też, że przeciągająca się w czasie wojna z Iranem byłaby na korzyść Rosji i pośrednio mogą na tym też skorzystać Chiny.
W opinii Morawieckiego, jeśli Iran zgodzi się na porozumienie, cena ropy spadnie, a gospodarka wróci na normalną ścieżkę. – Rosja jest mocno dotknięta (kosztami) wojny na Ukrainie, pakietami sankcji i sankcjami nałożonymi przez prezydenta Trumpa. Więc jestem ostrożnie optymistyczny, że Ukraina osłabi Rosję, a przez to Chiny również będą osłabione. Tak przedstawia się kompozycja różnych części tej układanki – podkreślił.
PAP
/ oprac. PR