Administracja Donalda Trumpa, licząc na przełom w rozmowach, przekazała Iranowi 15-punktowy plan zakończenia konfliktu, co potwierdził 26 marca specjalny wysłannik USA ds. misji pokojowych Steve Witkoff. Choć sam Trump twierdził, że Iran „błaga” o porozumienie, to jednocześnie wyraził wątpliwości, czy uda się je osiągnąć.
– Mogę dziś poinformować, że wraz z zespołem ds. polityki zagranicznej przedstawiliśmy 15-punktową listę działań, która stanowi ramy porozumienia pokojowego. Została ona przesłana do rządu Pakistanu, który pełni rolę mediatora, co zaowocowało silnym i pozytywnym przekazem oraz rozmowami – powiedział Witkoff 26 marca podczas posiedzenia gabinetu Trumpa w Białym Domu. Nie zdradził jednak warunków przedstawionych w propozycji.
Witkoff podkreślił również, że powodzenie inicjatywy zależy od reakcji Iranu i jego gotowości do uznania sytuacji za moment przełomowy. – Mogę powiedzieć jedno: zobaczymy, dokąd to doprowadzi, a jeśli uda nam się przekonać Iran, że to punkt zwrotny, dla którego nie ma innej alternatywy niż dalsze ofiary i zniszczenia – mamy silne sygnały, że jest to możliwe – będzie to korzystne dla Iranu, dla całego regionu i całego świata – zaznaczył doradca amerykańskiego prezydenta.
Wesprzyj nas już teraz!
Sam Trump utrzymywał, że to Iran „błaga o porozumienie” i bardziej zabiega o zawarcie układu niż Stany Zjednoczone. – To świetni negocjatorzy. Mówię, że są kiepskimi wojownikami, ale są świetnymi negocjatorami i błagają o wynegocjowanie porozumienia – powiedział Donald Trump. – Nie wiem, czy będziemy w stanie to zrobić. Nie wiem, czy jesteśmy gotowi to zrobić. Powinni byli to zrobić cztery tygodnie temu – dodał.
Informacje o przekazaniu Iranowi 15-punktowego planu pojawiły się wcześniej m.in. 24 marca w dzienniku The New York Times, który powołał się na anonimowych urzędników zaznajomionych ze sprawą. Według tych źródeł propozycja zakłada m.in. całkowite wstrzymanie programu nuklearnego przez Iran oraz ograniczenie jego zdolności w zakresie pocisków balistycznych. W zamian rozważane miałoby być złagodzenie sankcji. Doniesienia medialne wskazują jednak, że władze w Teheranie odniosły się do oferty sceptycznie i przedstawiły własne żądania.
Źródło: PAP
AF
„Pete przyszedł do mnie i powiedział: zróbmy to!” Chrześcijańscy syjoniści namówili Trumpa do wojny?