Sądy powszechne nie mogą w żadnym zakresie rozstrzygać o ważności ślubowania sędziego TK, ewentualny pozew musiałby zostać oddalony – mówi w wywiadzie dla piątkowej „Rzeczpospolitej” Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego mianowany za czasów rządu PiS.
Pytany dlaczego nie pozwala podjąć pracy czwórce prawidłowo wybranych przez Sejm nowych sędziów TK odparł, że zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec Prezydenta RP.
Pomysł, by to sąd pracy zdecydował o statusie wybranej czwórki sędziów, od których prezydent nie przyjął ślubowania, skomentował następująco: „Sądy powszechne nie mogą w żadnym zakresie rozstrzygać o ważności ślubowania sędziego TK, a tym samym o istnieniu stosunku służbowego. Nie mają takiej kognicji. Ewentualny pozew musiałby zostać oddalony”. Dodał, że „jedynym organem, który może potwierdzić skuteczność złożenia ślubowania, jest prezydent i wyłącznie ten fakt przesądza o nawiązaniu stosunku służbowego sędziego TK”.
Wesprzyj nas już teraz!
Na pytanie czy dopuszcza możliwość resetu w TK, tzn. wyzerowania składu i wyboru wszystkich sędziów od nowa, odpowiedział: Musi się to odbyć zgodnie z najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Drogą taką jest tylko istotna zmiana konstytucji. Na ten moment zgodnie z nią sędziowie są nieusuwalni, a Trybunał istnieje i ma obowiązek realizować swoje konstytucyjne zadania.
Źródło: PAP
Krzysztof Bosak mówi jasno: To, co się wydarzyło w Sejmie, nie było ślubowaniem sędziów TK