Cieśnina Ormuz została odblokowana zaledwie na kilkadziesiąt godzin. Pomimo pewnych ustaleń pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem, swobodny przepływ statków i tankowców z ropą naftową wciąż nie jest możliwy, a obie strony kwestionują swoje stanowiska.
Władze Iranu w piątek po południu otworzyły cieśninę Ormuz dla statków handlowych do końca trwania rozejmu, który wygasa w nocy z wtorku na środę. Jednak w związku z podtrzymaniem amerykańskiej blokady irańskich portów, w sobotę przed południem Teheran ponownie wprowadził ograniczenia w żegludze przez ten szlak. Tego samego dnia kilka statków próbujących przeprawić się przez cieśninę zostało ostrzelanych przez irańską marynarkę.
Zarówno Iran, jak i USA ograniczają obecnie ruch w cieśninie Ormuz i wzajemnie kwestionują legalność swoich działań. Jednocześnie blokują ruch w pozostałych irańskich portach. Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghei określił amerykańską blokadę irańskich portów jako „bezprawną i zbrodniczą”.
Wesprzyj nas już teraz!
Baghei powołał się na artykuł Karty Narodów Zjednoczonych oraz rezolucję ONZ, które zakazują blokowania portów i wybrzeża państwa. Oskarżył też USA o popełnienie zbrodni wojennej poprzez „nakładanie zbiorowej kary na ludność Iranu”, określając te działania jako „zbrodnię przeciwko ludzkości”.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił 12 kwietnia blokadę morską Ormuzu po tym, jak negocjacje między Iranem a USA nie przyniosły porozumienia. Dwa dni później dowódca amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM), admirał Bradley Cooper, poinformował o pełnym wdrożeniu blokady irańskich portów.
Od tego czasu, do soboty włącznie, siły USA zawróciły 23 statki zmierzające do irańskich portów lub z nich wypływające – podało CENTCOM.
Biały Dom zapowiedział, że chce odciąć główne źródło dochodów Iranu – eksport ropy do Chin – poprzez wykluczenie kraju z globalnego handlu morskiego. Ma to zwiększyć presję na Teheran, który mimo rozpoczętych 28 lutego amerykańsko-izraelskich bombardowań nie zgadza się na zakończenie wojny na warunkach USA.
Utrudnienie żeglugi przez Ormuz stało się najskuteczniejszym narzędziem Iranu w trakcie trwającej wojny. Faktyczne zamknięcie szlaku, którym w normalnych warunkach transportowano ok. 20 proc. światowych dostaw ropy i skroplonego gazu – głównie do Azji – wywołało wzrost cen surowców i obawy o kryzys gospodarczy.
Amerykańska blokada uniemożliwia oprócz tego wprowadzenie na globalny rynek ok. 2 mln baryłek irańskiej ropy dziennie, dodatkowo ograniczając globalną podaż surowca.
Stany Zjednoczone rozmieściły swoje siły poza Zatoką Perską i cieśniną Ormuz – czyli od strony Oceanu Indyjskiego – i prowadzą blokadę z dystansu, monitorując statki opuszczające porty z dużej odległości.
Źródło: PAP
Oprac. WMa