Z powodu wojny z Iranem i związanych z nią wzrostów cen paliw w krajach europejskich, w tym w Niemczech, rośnie zainteresowanie instalacjami fotowoltaicznymi i samochodami elektrycznymi – pisze w środę niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.
„Der Spiegel” powołując się na dane ośrodka analitycznego Zero Carbon Analytics, podaje że w Niemczech działa ok. 1,2 mln tzw. balkonowych instalacji fotowoltaicznych, a tylko między początkiem marca a połową kwietnia zarejestrowano ok. 50 tys. nowych.
W tygodniku czytamy też, że berlińska firma Enpal odnotowała w ciągu miesiąca ok. 30 proc. wzrostu liczby zapytań o moduły fotowoltaiczne i pompy ciepła. Konkurencyjna firma 1Komma5° z Hamburga informuje natomiast o podwojeniu popytu na te produkty. „O podobnych wzrostach mówią również dostawcy energii w Wielkiej Brytanii” – pisze „Der Spiegel”.
Wesprzyj nas już teraz!
W obliczu wysokich cen paliw w Niemczech wzrosło także zainteresowanie samochodami elektrycznymi. Jak informuje „Der Spiegel”, w RFN w marcu sprzedano o ponad 66 proc. więcej nowych aut elektrycznych niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Za przyczynę tego uznawane są prócz wzrostów cen na stacjach benzynowych także dopłaty do zakupu takich pojazdów wprowadzone przez rząd federalny. Podobnie zwiększony popyt odnotowywany jest we Francji oraz Włoszech.
„Portal Mobile.de podał, że liczba zapytań o nowe lub używane samochody elektryczne wzrosła z lutego na marzec o ponad 50 proc., podczas gdy popyt na auta na benzynę i diesla spadł. Również platforma Autoscout24 odnotowała wzrost zainteresowania autami elektrycznymi w Niemczech, Austrii i we Włoszech o 40 proc.” – czytamy w „Spieglu”.
Ceny paliw w Niemczech wyraźnie wzrosły po wybuchu 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem. W reakcji na to niemiecka koalicja rządowa zapowiedziała m.in. obniżenie podatku od paliw o 17 eurocentów. Rozwiązanie to powinno wejść w życie 1 maja i obowiązywać do końca czerwca.
Źródło: PAP
Więcej OZE = wyższe rachunki. Coraz więcej dokładamy do „zielonej” energii