Dzisiaj

Św. Wojciech jako patron. Tak ruszyła chrystianizacja północno–wschodnich ziem Królestwa Polskiego

(Fot. Piotr Tumidajski / Forum)

Zasiew krwi męczenników wydaje dobre owoce przez wieki. Tę prawdę potwierdza historia chrystianizacji północno – wschodnich ziem Królestwa Polskiego. Rozpoczęła się ona w roku 1386 erygowaniem parafii pw. św. Wojciecha w miejscowości Poryte niedaleko Łomży. Jeszcze w tym samy roku wzniesiono tu kościół, a umieszczony wysoko na jego szczycie łaciński krzyż, wskazał wschodni kierunek, w którym od tego czasu niesiona była Ewangelia i chrześcijańska cywilizacja.

Ustanowienie parafii w Porytym dokonało się za sprawą właściciela tych ziem Pawła z Radzynowa herbu „Prawdzic”, który otrzymał je od księcia mazowieckiego Janusza I. Paweł, zwany również Paszko, był rycerzem, który w młodym wieku nie stronił od zabaw i światowych uciech. Jego życie zmieniło się podczas pielgrzymki przeprowadzonej do słynnego sanktuarium Santiago de Compostela. Tą daleką podróż Paweł odbył w roku 1380 wraz z przyjacielem Janem Pilikiem, późniejszym wojewodą mazowieckim. W archiwach zachował się glejt na bezpieczny przejazd, wydany pielgrzymom przez samego króla Aragonii – Piotra IV.

Z Santiago Paweł wrócił duchowo odmieniony. Na sercu mocno zaczęła mu leżeć sprawa mieszkańców jego niedawno założonych wsi, położonych po wschodniej stronie Narwi. Tamtejszy lud, choć katolicki, nie miał żadnego kościoła, aby mógł w nim oddawać cześć Bogu. Wsi tych było już wówczas kilka, gdyż ród Radzanowskich mocno rozwinął swoje dobra. W tym czasie niedaleko Porytego założył dwie wsie – Dzierzbię i Zaborowo. Później zaczęto karczować lasy. Na wykarczowanych terenach Radzanowscy lokowali kolejne miejscowości.
Jednak na tych terenach, uważanych za niebezpieczne, wcale nie było łatwo erygować nową parafię. Świadczy o tym sześć długich lat starań, prowadzonych przez Paszkę, u biskupa płockiego Ścibora. Do ustanowienia parafii w Porytym udało się go przekonać dopiero w roku 1386. W tym samym roku Paweł z Radzanowa ufundował wiernym piękną drewnianą świątynię z dzwonnicą. Nareszcie wierni mogli razem uczestniczyć w Eucharystiach i nabożeństwach. Biskup Ścibor i Paszko postanowili, że patronem pierwszego kościoła, na ziemiach, które czekały na chrystianizację, licząc od chrztu Polski, 420 lat nie może być nikt inny jak tylko św. Wojciech.

Wesprzyj nas już teraz!

Pierwsza świątynia po wschodniej stronie Narwi była skromna. Z archiwalnych dokumentów wiadomo, że choć zbudowano ją z materiału, który łatwo niszczy czas i ogień, czyli z drewna (dach był kryty słomianą strzechą) to służyła ona parafianom aż do końca XVII wieku. Na jej dachu umieszczono kopułę z małym dzwonkiem. Kościół był ogrodzony drewnianymi drągami. Od strony drzwi wejściowych zamontowano bramę. Wewnątrz budynku sakralnego był jeden ołtarz. Nad którym zawieszono obraz Najświętszej Marii Panny. Tabernakulum również wykonano z, łatwo tu dostępnego, drewna. Obok poryckiej świątyni wzniesiono piękną, wysoką dzwonnicę. Z niej to spiżowy dźwięk dwóch dzwonów przywoływał wiernych na niedzielną Mszę świętą.

Na ziemiach na wschód od Narwi, przeważnie porośniętych puszczami, były wprawdzie drewniane grody obronne, m.in. w Kolnie i Małym Płocku, ale kościołów nie było. Nie ostały by się, gdyż ciągle trwały tu walki. Wojska księstwa mazowieckiego podążały właśnie przez Poryte (stąd nazwa miejscowości od ziemi porytej kołami wozów) często podążały bronić północnych i wschodnich granic księstwa. W tamtych czasach atakowali je Prusowie, Jaćwingowie, Litwini, a później Krzyżacy.

Założenie wsi Poryte, a potem budowa tu kościoła pw. św. Wojciecha były możliwe dopiero po ustaniu tych wojen. Kilka lat później (rok 1390) w odległej o kilkadziesiąt kilometrów Wiźnie erygowano następną parafię – pw. Marka Ewangelisty. Misja rozpoczęta przez świętego patrona Polski w roku 997, trwała nadal. W ciągu około 150 lat ziemie północno – wschodnie Królestwa Polskiego zostały schrystianizowane. Powstały tu liczne parafie, za nimi zawsze szli ojcowie i bracia zakonni, którzy wznosili kościoły i swoje klasztory. Ziemie, na których niegdyś stały pogańskie bałwany, zaroiły się od miejsc kultu Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi.

Adam Białous

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 121 114 zł cel: 500 000 zł
24%
wybierz kwotę:
Wspieram