Czy watykańska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie rezygnacji papieża Benedykta XVI? Nad tym zastanawia się amerykański portal watykanistyczny The Pillar, w związku z krążącymi we Włoszech plotkami o takich działaniach.
W centrum uwagi, pisze „The Pillar”, znalazł się watykański prokurator Alessandro Diddi. Włoskie media podały, że 30 marca Diddi odmówił prośbie, jaka wpłynęła kilka miesięcy wcześniej do jego urzędu. Przedłożył ją niejaki Andrea Cionci, znany włoski autor, który tworzył dość ekstrawaganckie teorie wokół rezygnacji Benedykta XVI.
Cionci opublikował w 2022 roku książkę „Kod Ratzingera” (wł. „Codice Ratzinger”), twierdząc, że Benedykt XVI w zawoalowany sposób komunikuje wiernym, że wcale nie ustąpił z urzędu. Cionci uważał Franciszka za antypapieża. Sam Benedykt XVI stanowczo odrzucał tego rodzaju wytłumaczenia jego decyzji. Tezy Cionciego bazują na szeregu założeń i domysłów, stąd są nieweryfikowalne. Gdyby Cionci miał rację, oznaczałoby to przede wszystkim poważne oskarżenie wobec samego… Benedykta. Papież Ratzinger miałby wprowadzić cały Kościół powszechny w błąd, działając z premedytacją. Każdy, kto zna bliżej postać Ratzingera, wie, że tego rodzaju myślenie jest absurdalnie odległe od wyważonej i spokojnej postawy tego wybitnego teologa i człowieka przez całe życie bardzo uczciwego.
Wesprzyj nas już teraz!
30 marca Alessandro Diddi odpowiedział Cionciemu, że nie może udzielić mu dostępu do dokumentów, bo jego urząd „prowadzi dochodzenie i nie jest w tej chwili w stanie przewidzieć, jaki będzie jego efekt końcowy”. Te stwierdzenia wywołały wielkie zainteresowanie, bo część włoskich mediów uznała, że Diddi ujawnił fakt prowadzenia śledztwa w sprawie rezygnacji, które wcześniej miałoby być objęte całkowitą tajemnicą.
Jak tłumaczy portal „The Pillar”, sytuacja jest jednak o wiele prostsza. Od strony formalnej watykańska prokuratura ma po prostu obowiązek wszcząć wstępne dochodzenie, jeżeli otrzyma zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Tymczasem Cionci złożył w listopadzie zawiadomienie do prokuratury, jakoby Benedykt XVI zrezygnował niezgodne z prawem.
Jak wskazuje „The Pillar”, jeżeli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa spełnia kryteria wiarygodności, zostaje przyjęte, a jeżeli nie – zostaje odrzucone, a sprawa jest zamknięta.
Odpowiedź prokuratora oznacza, że prośba o sprawdzenie rezygnacji Benedykta XVI nie przeszła jeszcze nawet tego pierwszego, absolutnie elementarnego etapu – innymi słowy, że nikt się nią w ogóle nie zajął. Według „The Pillar”, Alessandro Diddi wysłał po prostu odpoiedź pro forma, niejako zbywając natarczywego petenta.
Jest jednak jeszcze inna możliwość. „The Pillar” zauważa, że Alessandro Diddi jest znany z… szukania popularności. Jako adwokat prowadził dawniej bardzo głośne sprawy i to często w niezwykle brawurowy sposób. W 2023 roku był w centrum uwagi za sprawą wznowienia śledztwa w sprawie zaginięcia 12-letniej Emanueli Orlandi w 1983 roku, co, jak wskazuje „The Pillar”, miało być związane z zainteresowaniem wokół serialu Netflixa na ten temat… Dlatego „The Pillar” sądzi, że Diddi mógł celowo udzielić dziwacznej odpowiedzi Cionciemu, by znowu zrobiło się o nim głośno – choć z samej sprawy po prostu nic nie wynika.
Źródło: pillar-catholic.com
Pach