Sławomir Cenckiewicz, doradca Karola Nawrockiego oraz Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, złożył na ręce prezydenta rezygnację z pełnionej funkcji. Decyzję polityk tłumaczy „bezprawnymi działaniami rządu Donalda Tuska”, które uniemożliwiają mu dostęp do informacji niejawnych.
Komentując swoją rezygnację Cenckiewicz podkreślił, że szef rządu „nie szanuje prawomocnych wyroków sądów”.
„Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 kwietnia br., który ostatecznie obnażył bezprawność dwuletnich już działań rządu i SKW wobec mnie, niczego pod tym względem nie zmienił, a nawet wzmógł kolejne szykany, prześladowania i śledztwa” – napisał w oświadczeniu na X.
Wesprzyj nas już teraz!
Były szef BBN wskazał, że przemyślał swoją decyzję i podjął ją „w odpowiedzialności za państwo, którego jeden z ważnych urzędów – Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, został poddany brutalnej ingerencji i presji ze strony rządu Donalda Tuska”. Polityk poinformował, że na stanowisku zastąpi go gen. Andrzej Kowalski, a on sam wciąż będzie doradzał prezydentowi „w innej formie”.
Doradca prezydenta Nawrockiego nie ma wątpliwości, że szykany jakie spotykają go ze strony obecnego establishmentu związane są z ujawnieniem wpływów, jakie Rosjanie posiadali w newralgicznych punktach struktury państwa polskiego.
„Moja wiedza o roli premiera Tuska i jego współpracowników w procesie podporządkowywania Polski Federacji Rosyjskiej w latach 2007-2014, związana z tym treść raportu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022, udział w likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych czy nawet demaskacja Lecha Wałęsy jako niebezpiecznego agenta SB o ps. „Bolek” – są prawdziwymi powodami represji, jakie mnie spotkały po 13 grudnia 2023 r.” – uważa.
„Na tę tępą i ślepą nienawiść ekipy Tuska odpowiadam słowami wielkiego Ignacego Matuszewskiego i tak jak on „jestem dumny, że trwałem przy swoim zdaniu wbrew wszystkim dostojnikom i powagom. Jestem dumny, że dzisiaj jeszcze ściga mnie za to wczoraj nienawiść” – dodał Cenckiewicz.
„Wiem bowiem bardzo dobrze – a po ośmiu miesiącach pracy w BBN jeszcze bardziej, kim są, jakimi intencjami się kierują i jak bardzo szkodzą Polsce od lat Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Radosław Sikorski, Tomasz Siemoniak, Włodzimierz Czarzasty czy Waldemar Żurek. Jakakolwiek współpraca z nimi, choćby wyjęcie z konfliktu politycznego spraw dotyczących bezpieczeństwa i obronności, nie są możliwe” – napisał rezygnujący szef BBN.
Źródło: interia.pl / X
PR