W Stanach Zjednoczonych ma się zmienić szef Rezerwy Federalnej. Kandydatem na to stanowisko ze strony prezydenta Donalda Trumpa jest Kevin Warsh. We wtorek odbyło się jego przesłuchanie przed komisją bankową. Zaproponował on ograniczenie interwencjonizmu Rezerwy Federalnej. Chciałby także długo utrzymywać niskie stopy procentowe, inaczej określać poziom inflacji, która nie mogłaby przekroczyć 2 proc.
21 kwietnia Warsh mówił w Senacie, że chce, aby bank centralny przemyślał sposób pomiaru inflacji. Obecnie Rezerwa Federalna opiera się na bazowym wskaźniku PCE, czyli indeksie cen bazowych wydatków konsumpcyjnych.
– Najbardziej interesuje mnie: jaka jest bazowa stopa inflacji? A nie: jaka jest jednorazowa zmiana cen spowodowana zmianą geopolityki lub zmianą cen? – mówił kandydat prezydenta na szefa Fed. Następnie dodał, że preferuje „średnie przycięte”, które odcinają najbardziej ekstremalne odczyty cen. Innymi słowy chodzi mu o określanie poziomu inflacji poprzez obliczenie średniej arytmetycznej, po usunięciu określonego procentu najwyższych i najniższych wartości z zestawu danych. Miałoby to pozwolić na uzyskanie bardziej reprezentatywnej średniej.
Wesprzyj nas już teraz!
Warsh tłumaczył: Usuwamy wszystkie ryzyka skrajne, wszystkie jednorazowe pozycje i zadajemy sobie pytanie, czy uogólniona zmiana cen ma wpływ na skutki drugiego rzędu. Chodzi o pośrednie, długofalowe konsekwencje decyzji, wydarzeń lub zmian politycznych, które następują po bezpośrednich efektach (pierwszego rzędu). Często są one trudniejsze do przewidzenia, mają charakter behawioralny i wynikają z reakcji ludzi oraz firm na pierwotną zmianę.
Na razie ta metoda sprawia, że inflacja wydaje się być łagodniejsza. Aditya Bhave, ekonomista z Bank of America oszacował, że 12-miesięczny wskaźnik z wykorzystaniem metody przyciętej pokazałby średnią na poziomie 2,3 procenta i medianę 2,8 procent w lutym. Bazowy PCE wyniósł 3 procenty. Warsh nazwał trend inflacyjny „całkiem korzystnym”. Jednak, Bhave uważa, że proponowana zmiana określania poziomu inflacji mogłaby nie pójść zgodnie z oczekiwaniami kandydata na szefa Fed. Mogłaby ona bowiem doprowadzić do włączenia w większym stopniu cen żywności i energii do polityki monetarnej, mimo że te kategorie są teraz wyłączone z bazowego PCE. Stąd, nawet po redukcji wstrząsów, mogłyby one nadal prowadzić do podwyższenia średniej przyciętej, uniemożliwiając redukcję innych wstrząsów. Zdaniem ekonomisty Bank of America, „to ironiczne, ponieważ Warsh również wczoraj argumentował za tym, aby nie uwzględniać jednorazowych, napędzanych podażą wzrostów cen”. Spodziewa się on, że zmiana doprowadzi do tego, że Warsh „utknie z wyższym odczytem inflacji”, który będzie pochodził właśnie z cen żywności i energii.
By nie być gołosłownym, Bhave dał przykład, że podobne sytuacje już miały miejsce. Jego bank oszacował, iż mediana obniżonego wskaźnika inflacji była wyższa od bazowego PCE w latach 2019 i 2020. Dlatego, jego zdaniem, Fed, aby zachować wiarygodność i uniknąć wrażenia wybiórczego podejścia, „musiałby trzymać się swoich preferowanych wskaźników, nawet jeśli przewyższają one wskaźniki bazowe”.
Miałoby to oczywiście realne konsekwencje dotyczące podwyższania lub obniżania stóp procentowych, od których zależy wysokość płaconych rat od pożyczek i kredytów zaciągniętych w instytucjach finansowych.
Oprocentowanie kart kredytowych, zazwyczaj ściśle podąża za wskaźnikiem referencyjnym Fed. Długoterminowe koszty pożyczek, takie jak oprocentowanie kredytów hipotecznych, zależą bardziej od inflacji i innych czynników ekonomicznych. W razie podniesienia stóp procentowych przez Fed, pożyczki stają się droższe dla konsumentów i przedsiębiorstw, niejako „studząc” gospodarkę, ale łagodząc inflację. Kiedy Fed obniża stopy procentowe, wydatki mogą wzrosnąć, podobnie ceny. Wysokie stopy procentowe, jak i wysokie ceny szkodzą konsumentom.
Senator Elizabeth Warren i inni ustawodawcy podczas przesłuchania Warsha w komisji bankowej zastanawiali się, czy będzie on w stanie oprzeć się presji ze strony Trumpa, by obniżyć stopy procentowe. Kandydat prezydenta wskazywał, ze bank centralny musi zachować dużą niezależność od polityki.
Mówił, że „decydenci polityczni muszą działać w interesie kraju, a ich decyzje muszą być wynikiem analitycznej rzetelności, merytorycznych rozważań i obiektywnego procesu decyzyjnego”.
Kevin Warsh, gdyby został szefem Fed, chciałby zawęzić mandat Rezerwy Federalnej, zreformować jej ramy polityki inflacyjnej i ograniczyć zależność od niekonwencjonalnych narzędzi.
Były członek Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej miałby zastąpić obecnego szefa Fed-u, Jerome’a Powella.
Think tank Council on Foreign Relations komentując przebieg przesłuchania i zaprezentowaną przez prezydenckiego kandydata wizję Fed-u, wskazuje, że Rezerwa Federalna pod rządami Warsha miałaby wrócić do podstawowego mandatu, bardziej rygorystycznie podchodziłaby do celu inflacyjnego i w mniejszym stopniu polegałaby na luzowaniu ilościowym oraz wytycznych dotyczących przyszłości.
Nominacja Trumpa jednak nie podoba się nawet samym republikanom. Senator Thom Tillis z Karoliny Północnej ogłosił, że zablokuje głosowanie w sprawie zatwierdzenia Warsha, o ile Departament Sprawiedliwości nie zakończy śledztwa w sprawie Powella i trwającego remontu siedziby Fed w Waszyngtonie.
Warsh, pracownik naukowy w dziedzinie ekonomii w Hoover Institution i wykładowca w Stanford Graduate School of Business, był wielokrotnie indagowany, czy zobowiąże się do zachowania niezależności Fed-u?
Demokraci nie wierzyli w jego zapewnienia, a senator Elizabeth Warren (D-MA) oskarżyła go nawet o bycie „marionetką” prezydenta. Obawia się ona, że Warsh to „jastrząb”, który będzie utrzymywał niskie stopy procentowe, nawet w sytuacji, gdyby to nie było uzasadnione.
Council on Foreign Relations (CfR) wskazuje, że Trump usiłuje wywrzeć większy wpływ na bank centralny. Wielokrotnie ścierał się z obecnym szefem Fed-u, otwarcie wyrażając frustrację z powodu polityki stóp procentowych. Dał także do zrozumienia, że jego kandydat będzie zobowiązany do obniżenia stóp procentowych.
Pod rządami Warsha należałoby się więc spodziewać ograniczenia interwencjonizmu do jedynie stabilizowania cen i maksymalizowania zatrudnienia. Kandydat na szefa Fed-u narzekał, że w ostatnich latach instytucja ta została wciągnięta w debaty polityczne, w tym na temat polityki klimatycznej i innych obszarów wykraczających poza jej ustawowe kompetencje. Na przykład Fed interweniował w sprawie raportowania ESG, wyceny ryzyka związanego z polityką klimatyczną, oceny profili ryzyka kontrahentów, ryzyka ujawniania informacji o kredytach hipotecznych i ochrony konsumentów itp.
Warsh chciałby zmienić sposób ustalania inflacji i wyznaczania celów inflacyjnych. Krytykował m.in. przejście Fed w 2020 roku na elastyczny cel inflacyjny, który pozwala inflacji tymczasowo przekroczyć 2%. On chciałby sztywno trzymać się celu inflacyjnego na poziomie 2%. Chciałby także ograniczyć dodruk pieniądza (zmniejszyć zależność banku centralnego od luzowania ilościowego oraz ograniczyć jego bilans, który znacznie wzrósł od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku).
Warsh chce odejść od praktyki forward guidance, czyli wytycznych na przyszłość stosowanych przez Fed w komunikacji informującej rynki o planach dotyczących przyszłych stóp procentowych i polityki pieniężnej. Celem tego narzędzia komunikacyjnego jest kształtowanie oczekiwań inwestorów, stabilizacja rynków oraz pobudzenie gospodarki poprzez zapewnienie o utrzymaniu niskich stóp itd.
Potencjalnie nowy szef Fed-u chciałby także skupić się na badaniach nad wpływem AI na produkcję i na usprawnieniu wewnętrznych systemów płatności. Fed pod wodzą Warsha miałby zobowiązać się do zaniechania dążenia do wprowadzenia cyfrowej waluty banku centralnego.
W opinii CfR, gdyby plany Warsha zostały zrealizowane, to USA czekałby „okres znacznej niepewności”. I jest wielce prawdopodobne, że prezydencki kandydat i tak musiałby zrobić to, czego nie chciałby, czyli podnieść stopy procentowe, aby Amerykanie wciąż mieli zapewniony dostęp do wielu dóbr.
Źródła: cryptopolitan.com / cfr.org
AS
Tucker Carlson odcina się od Trumpa. Publicznie przeprosił za to, że go popierał!