11 maja 2012

Aborcja, czy mówić o niej przed ślubem przyszłemu małżonkowi?

(David Ohmer / commons.wikimedia.org)

Czy kobieta, która dokonała aborcji powinna wyjawić swoją mroczną tajemnicę przyszłemu mężowi? Na to pytanie odpowiada Teresa Bonapartis z amerykańskiej organizacji Luminas, niosącej pomoc osobom cierpiącym na syndrom postaborcyjny.


Bonapartis przypomina, że małżeństwo zawierane jest „na dobre i na złe”. Przysięga małżeńska zobowiązuje nas do budowania związku z drugą osobą na fundamencie prawdy. Terapeutka zauważa, że są tacy, którzy doradzają, by nie ujawniać przed ani po ślubie niechlubnej tajemnicy. Ona jednak twierdzi, że ujawnienie prawdy jest konieczne dla stworzenia udanego związku.

 

Terapeutka, powołując się na ponad dwudziestoletnie doświadczenie, mówi, że związki utworzone przez osoby, które w przeszłości dokonały aborcji, albo były w nią zaangażowane (np. mężczyzna nakłaniający swoją wcześniejszą partnerkę do zabicia dziecka poczętego), często naznaczone są lękiem, który uniemożliwia stworzenie zdrowej relacji. Kobiety obawiają się, że jeśli wyjawią niechlubną tajemnicę, ich mężowie przestaną je kochać. Ten strach paraliżuje i ma wpływ na pożycie intymne oraz emocjonalne.

 

Pewien mąż, który dowiedział się o aborcji żony, napisał: „Byliśmy małżeństwem od nieco ponad dwóch lat, gdy odkryłem mały sekret… Pamiętam, że byłem trochę zaszokowany, no, może więcej niż trochę. Powiedziałem sobie: To nie ma znaczenia. Jak bardzo się myliłem!  Nie miałem pojęcia, jak bardzo to było ważne… Tłumaczyłem sobie, że to nie ma nic wspólnego ze mną, przecież nie brałem udziału w tej aborcji. Cóż, jak się okazało, ta aborcja, która nastąpiła, zanim jeszcze spotkałem moją przyszłą żonę, miała większy wpływ na nasz związek małżeński niż cokolwiek innego”. Strach przed utratą miłości małżonka z powodu ujawnienia niechlubnej przeszłości jest paraliżujący. Kobiety często nie mówią o swoim doświadczeniu, obawiając się emocji, jakie ono wzbudzi.

 

Bonapartis przekonuje jednak, że zrzucenie takiego jarzma jest konieczne. Pary, które doświadczą takiego problemu mogą podjąć wspólną terapię, uczestniczyć w specjalnych rekolekcjach. Małżonek może pomóc ukochanej osobie przezwyciężyć problemy, z jakimi boryka się np. żona w następstwie aborcji dokonanej w przeszłości. Terapeutka wyjaśnia, że aborcja jest czymś, co pozostawia ślady na całe życie, takie jak: strach przed porzuceniem i lęk przed intymnością, brak zaufania w relacjach, niezdolność do przebaczenia. Czasami fizyczną konsekwencją aborcji jest niemożność posiadania dzieci.

 

Bonapartis wspomina rozmowę z mężczyzną, który właśnie miał wziąć ślub i dowiedział się, że jego przyszła żona uśmierciła w przeszłości swoje dziecko. Ów mężczyzna był wściekły. Czuł, że nie jest w stanie się z nią ożenić. Czuł się zdradzony i miał pełno obaw. Wątpił, czy będzie w stanie w ogóle z nią żyć. W końcu jednak po terapii okazało się, że wciąż kochał swoją narzeczoną. Nie potrafił jednak poradzić z sobie z emocjami, które nim miotały. Bonapartis przyznaje, że jest to typowa reakcja. niestety nie wiedziała, jak się potoczyły dalsze losy tej pary.

 

Z drugiej strony podkreśliła, że widziała wiele kobiet i mężczyzn, którzy pozostali w związku i przez cały czas pracowali nad uzdrowieniem relacji. Uczęszczali na rekolekcje, terapię i angażowali się w duchową adopcję dzieci poczętych. W rezultacie pary te „uzdrawiały się,” zbliżały do siebie i uczyły bezinteresownej miłości.

 

Źródło: NCR

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie