26 stycznia 2016

W sobotę 23 stycznia we francuskim Calais na północy kraju przez trzy godziny zablokowany był port. Sytuacja spowodowana była inwazją imigrantw na prom. W mieście odbyła się również manifestacja z udziałem 2 tysięcy osób, popierających nielegalnie przebywających tam obcokrajowców. Ponadto na tamtejszym pomniku generała de Gaulle’a ktoś namalował wulgarny napis o treści antyfrancuskiej.

 

Jest czymś jasnym, że trzeba zabronić tego typu manifestacji. Stoją za nimi nie tylko manipulatorzy ekonomiczni, którymi są przemytnicy, ale też manipulatorzy polityczni. Zamach na wizerunek generała de Gaulle’a poprzez popisanie jego pomnika, pokazuje polityczne przesłanie przeciw Francji. Jesteśmy w stanie ogromnego napięcia. Państwo nie może pozostać obserwatorem dramatu w Calais – deklarował Jean Pierre Raffarin, były premier, sanator Republikanów. Podkreślił, że na problem uchodźców potrzeba odpowiedzi europejskiej, której wciąż brakuje.

 

Pilnie trzeba przywrócić władzę państwa – napisał na twitterze, Bruno Le Maire, deputowany, były minister. Skomentował w ten sposób dewastację pomnika byłego prezydenta republiki.

 

Z kolei Nadine Morano, eurodeputowana centro-prawicowej formacji Republikanie, oświadczyła: „Ta dżungla w Calais jest hańbą dla Francji, kraju praw człowieka. Musimy mieć służby administracyjne, które na miejscu rozpatrywałby w sposób szybki i prośby wnioski o azyl. Ci, którzy nie otrzymaliby prawa pozostania we Francji, muszą być natychmiast wydaleni. Trzeba być stanowczym (…). Jeżeli chodzi o zaatakowanie pomnika generała De Gaulle’a i Yvonne de Gaulle, jest to hańba, to mnie dogłębnie szokuje. Trzeba, by ci którzy tego dokonali zostali skazani”  – wskazywała Morano.

 

Zniszczenia potępił Eric Ciotti, deputowany, zastępca sekretarza generalnego Republikanów. Jego zdaniem „nie jest to tylko wyraz nieokrzesania, ale skandaliczny atak na symbole Francji”.

 

Będę we wtorek bronić poprawki do prawa imigracyjnego, mającej na celu karanie takich aktw wydaleniem i zakazem pobytu na terytorium kraju, obcokrajowców, również tych, którzy proszą o azyl polityczny. Będę domagać się od premiera Manuela Vallsa natychmiastowego rozwiązania stowarzyszeń, które wspierają nielegalnie przebywających we wszczynaniu powtarzających się zamieszek – tłumaczył Eric Ciotti.

 

Hańba dla tych, którzy zniszczyli statuę generała de Gaulle’a i tych, którzy wymiotują na Francję – deklarował Nicolas Dupont-Aignan, przewodniczący partii Powstań Francjo.

 

Skandal polityczny we Francji wywołał atak imigrantów na prom w porcie w Calais. Ich działaniom towarzyszyła manifestacja skrajnej lewicy, domagającej się innego traktowania nielegalnie przebywających na północy kraju przybyszów. Od kilku miesięcy tworzą oni swego rodzaju miasteczko. „Uchodźcy” z krajów islamskich oraz anarchiści z Francji, Niemiec i Belgii byli widziani przy pomniku generała Charlesa de Gaulle’a tuż przed tym, jak ktoś wymalował na nim czerwoną wulgarny napis jednoznacznie wyrażający wrogość wobec państwa. Napis zawierał… błąd ortograficzny, co zdaniem policji wskazuje na niefrancuskie pochodzenie sprawców napaści na wizerunek konserwatywnego polityka i twórcy systemu społeczno-politycznego powojennej Francji przed rewolucją 1968 roku.

 

FLC



 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie