Dzisiaj

Amerykańska pielęgniarka, która po przyjęciu zastrzyków przeciwko Covid-19 doznała licznych schorzeń i urazów wewnętrznych, przechodzi w japońskiej klinice terapię stosowaną dotychczas szeroko w Azji do leczenia chorób autoimmunologicznych.

 

„Spike” i ja nadal dajemy radę. Pięć lat „spike’a” i cztery lata urazów – odpowiedziała pacjentka – Lindsey House, zapytana o samopoczucie na początku internetowego łączenia z dr Mary Talley Bowden i dr. Kevinem W. McCairnem. Rozmowa miała miejsce pod sam koniec zeszłego roku.

Wesprzyj nas już teraz!

Gospodyni tamtej audycji zamieszczonej na platformie Substack, to lekarz ze stolicy Teksasu, założycielka organizacji Americans for Health Freedom („Amerykanie na rzecz Wolności Zdrowotnej”). W okresie tzw. pandemii Covid-19 leczyła poza systemem szpitalnym ponad 6 tysięcy pacjentów. Wydała też w USA książkę o wiele mówiącym tytule „Niebezpieczna misinformacja. Wirus, procedury i kłamstwa”.

Z kolei dr McCairn w przeszłości był czołowym badaczem w Laboratorium Systemów Neurobiologii i Zaburzeń Ruchowych Koreańskiego Instytutu Badań nad Mózgiem w mieście Daegu. Jest autorem protokołu leczenia uszkodzeń poszczepiennych po zastrzykach mRNA.

Czwarty „bohater” tamtej rozmowy – spike, to białko kolczaste obecne w „przebadanym, bezpiecznym i skutecznym” preparacie przeciwko Covid-19. Gdy dostało się do organizmu pielęgniarki, poczyniło w nim takie spustoszenie, że listę chorób i dolegliwości, na które cierpi teraz 40-letnia House, można śmiało –  chociaż w przenośni – nazwać litanią.   

Z pełnej energii kobiety, która wybrała swój zawód rezygnując z zawodowej kariery sportowej, stała się nieustannie cierpiącą i niezdolną do samodzielnego życia wieczną pacjentką.

 

Litania cierpienia

Zaczęło się od dwóch dawek preparatu Moderny, po których odczuwała bóle ciała, gorączkę, uderzenia gorąca. Przeszła też „coś w rodzaju omdlenia”. Gdy wraz z grupą personelu medycznego zbadała poziom antygenu spike, okazało się, że dochodzi on w jej przypadku do 2 000 jednostek, podczas gdy dla pozostałych osób – maksymalnie około 300.

Cztery miesiące później House zdecydowała się jednak na przyjęcie „dawki przypominającej” Pfizera. Reakcja organizmu z początku przypominała tę, jakiej doznała po pierwszych dwóch zastrzykach. – Aż w końcu, 10. dnia, uderzyło mnie jak pociąg towarowy. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jestem w stanie prawdziwej burzy cytokinowej. Moje poziomy cytokin do dziś są skandalicznie wysokie – relacjonowała w rozmowie z dr Bowden. – W tej chwili toczy się walka między moim układem nerwowym a odpornościowym, ponieważ moje limfocyty T [białe krwinki] są wyczerpane – dodała.

Na swoim twitterowym profilu zaznaczyła, że jej przypadek został zakwalifikowany oficjalnie jako „niepożądana reakcja na szczepionkę mRNA (…) z powodu objawów występujących 8 godzin po iniekcji”.

„Moja przeszła historia medyczna składała się tylko z alergii na pyłki, z powodu której brałam codziennie Claritin; mononukleozy przebytej jako nastolatka i ospy wietrznej w wieku dziecięcym – to wszystko – żadnych operacji czy innych problemów” – zaznaczyła.

„Teraz cierpię nie tylko z powodu burzy cytokinowej, ale też mnóstwa nowych rozpoznań przez nią wywołanych – POTS (zespół tachykardii posturalnej ortostatycznej), MCAS (zespół aktywacji komórek tucznych), mutacji genu Mthfr, drżenia, utraty masy mięśniowej, problemów neurokognitywnych, (…) niewydolności mitochondriów, (…) półpaśca, reaktywacji EBV, uderzeń gorąca, niewydolności jajników, ciężkiej niewydolności nadnerczy, nieszczelnego jelita, nadciśnienia, nieprawidłowej tachykardii zatokowej z PACs, PVCs i migotaniem komorowym, ADHD, depresji, lęku, PTSD, OCD, rozległej utraty włosów – łysienia, wysypki i guzków skórnych, omdleń, zawrotów głowy, szumów usznych, duszności wysiłkowej, amyloidowych mikrozatorów fibrynowych i aktywowanej kaskady płytek krwi, bólu i obrzęku stawów, kołatania serca, i lista się ciągnie” – napisała House.

 

Trzecia pacjentka

W tych dniach 40-latka przechodzi w japońskiej klinice procedurę opracowaną przez dr. McCairna. Polega ona na zastosowaniu podwójnej filtracji plazmaferezy (DFPP) w połączeniu z podawaniem czynników wzrostu komórek macierzystych.

DFPP to filtracja krwi w obiegu zamkniętym. Odbywa się poprzez cewnik umieszczony w żyle szyjnej. Cały proces usuwa z krwi sygnatury amyloidowe (nierozpuszczalne złogi białkowe i cytokiny) bez ryzyka związanego z podawaniem osocza obcego dawcy. Równocześnie czynniki wzrostu – pochodzące z komórek macierzystych miazgi zęba – powstrzymują tworzenie się nowych skrzepów.

Metoda przyniosła bardzo zachęcające wyniki. U pacjenta przechodzącego w ciężki, przewlekły sposób Covid-19 odnotowano ustąpienie mgły mózgowej zaledwie w ciągu kilku godzin. Z kolei w organizmie nastolatka, u którego wystąpiły obrażenia poszczepienne, terapia przyniosła znaczny spadek liczby złogów białkowych.

Trzecią osobą, która poddała się leczeniu według protokołu (metody) Edogawy-McCairna, jest właśnie Lindsey House. Jak napisała na platformie crowdfundingowej prowadzącej zbiórkę pieniędzy na jej terapię, „to szansa na zapisanie się w historii, a jednocześnie uratowanie się przed życiem, w którym każdy dzień wypełniony jest nieznośnym bólem lub, co gorsza, przed groźbą utraty wszystkiego z powodu powikłań związanych z mikroskrzepami rozsianymi po całym ciele”.

Oczywiście nie sposób przewidzieć, jak zakończy się trwająca właśnie kilkutygodniowa terapia. W środę pacjentka napisała jednak na X: „Moje spoczynkowe tętno dzisiaj, ludzie – 78 uderzeń na minutę. Nie miałam spoczynkowego tętna tak niskiego od 5 lat”.

Protokół Edogawy-McCairna nie został zatwierdzony w Stanach Zjednoczonych przez Federalną Administrację Leków (FDA). Jest jednak szeroko stosowany w Azji w leczeniu chorób autoimmunologicznych.

 

RoM

Źródła: drbowden.substack.com, Twitter (X), GiveSendGo, synapteklabs.com

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie