Odrzucając Chrystusa, Europa odrzuca swoje własne wartości – bo to, co w Europie wspaniałe, jest właśnie chrześcijańskie. Ewangelię odrzuca dziś niestety również Kościół w niektórych miejscach świata – zwłaszcza Kościół w Niemczech. Mówił o tym biskup Athanasius Schneider.
Biskup Schneider udzielił w okresie Wielkanocy obszernego wywiadu niemieckiemu dziennikowi „Junge Freiheit”. Teraz wywiad został opublikowany w swobodnym dostępie.
– Wszystkie europejskie wartości ostatecznie wywodzą się z chrześcijaństwa, nawet te, które dziś uważamy za świeckie. Na przykład koncepcja indywidualności i wolności jednostki. Weźmy na przykład zachodnią edukację: to klasztory zachowały, przetworzyły i udostępniły Zachodowi skarbnicę starożytnej wiedzy. Przez długi czas były europejskimi skarbcami wiedzy, aż do pojawienia się uniwersytetów, które jednak zostały również wprowadzone przez Kościół, począwszy od starożytnych Ojców Kościoła – przypomniał biskup.
Wesprzyj nas już teraz!
– To samo dotyczy szpitali, które chrześcijaństwo wynalazło, kierując się duchem Ewangelii i miłością do najuboższych – dodał.
Jak wskazał, dziś rzeczy stają na głowie.
– Dziś szerzy się przede wszystkim ideologia lewicowa, która ostatecznie wywodzi się z marksizmu, twierdząc, że wszystko, co lewicowe, jest z natury dobre, a wszystko, co prawicowe, jest z natury złe. To całkowicie arbitralna kategoryzacja, która nie wytrzymuje krytyki, zwłaszcza gdy spojrzy się na historyczne szkody wyrządzone przez lewicowe idee, partie i politykę. Dotyczy to, nawiasem mówiąc, narodowego socjalizmu, który przecież nie bez powodu nosił w swojej nazwie słowo „socjalizm” – podkreślił.
Zapytany, jak zdefiniowałby ludzi szanujących europejskie wartości, powiedział:
– To ludzie, którzy szanują prawdziwą wolność człowieka, rozum, człowieczeństwo, rodzinę, prawo naturalne itd. Innymi słowy, wszystko, co dzisiejsza ideologia „przebudzenia” atakuje i próbuje podważyć, pozostawiając ludzi w stanie zagubienia i dezorientacji.
Hierarcha skrytykował też to, co robią biskupi w Niemczech.
– Kościół w Niemczech w szczególności całkowicie podporządkował się duchowi czasu, głównemu nurtowi i ideologii partii rządzących – zdradzając tym samym to, co prawdziwie chrześcijańskie i katolickie – wskazał.
– Kościół w Niemczech stał się tchórzliwym – podkreślam: tchórzliwym! – kolaborantem lewicowej ideologii. I jestem pewien, że przejdzie to do historii jako wielki wstyd i pewnego dnia, ze wstydem, ludzie przeczytają nazwiska biskupów, którzy jako tchórzliwi kolaboranci przewodzili temu wszystkiemu – dodał.
Źródło: jungefreiheit.de
Pach