25 listopada 2013

Były szef CIA: porozumienie z Iranem najgorszym rozwiązaniem z możliwych

Były dyrektor CIA, gen. Michael Hayden skrytykował sześciomiesięczne porozumienie zawarte z Iranem. Jego zdaniem administracja Obamy popełniła błąd. Jak stwierdził, porozumienie jedynie opóźni rozwój irańskiego programu nuklearnego.

 

Hayden, komentując zawarcie tymczasowej umowy, stwierdził w CNN, że Obama i sekretarz stanu John Kerry jedynie nacisnęli przycisk pauzy, a nie przycisk „usuń”. Dodał: – Praktycznie jest to najgorsze z możliwych rozwiązań. Wyjaśnił, że Iran nie został pozbawiany możliwości rozwijania swojego programu nuklearnego i teraz to tylko kwestia czasu, kiedy stanie się posiadaczem broni atomowej.

 

Hayden podkreślił, że jest to jedynie krótkotrwała umowa i wydaje się mało prawdopodobne, aby kiedykolwiek zostało zawarte porozumienie trwalsze.

 

Sześciomiesięczna umowa zawarta pomiędzy USA, Francją ,Wielką Brytanią, Rosją i Chinami a Iranem zobowiązuje Iran do ograniczenia działalności jądrowej w zamian za zniesienie niektórych sankcji gospodarczych.

 

Hayden uważa, że porozumienie jest sprzeczne z interesami USA w regionie, zwłaszcza nie jest po myśli Izraela i sunnitów.

 

Iran nic nie musi

 

Prezydent Obama stwierdził, że porozumienie z Iranem zawarte pod koniec ubiegłego tygodnia, zatrzyma postęp irańskiego programu nuklearnego. Jest to jednak mało prawdopodobne – ripostuje „The Wall Street Journal”. Zdaniem magazynu rzeczywistość wygląda inaczej – porozumienie w Genewie pięciu krajów z Iranem to de facto krok na drodze do przekształcenia tego państwa w mocarstwo jądrowe.

 

Magazyn ocenił, że tymczasowe porozumienie nie spełnia warunków kilku rezolucji ONZ, które stanowią o tym, że sankcje mogą być ograniczone dopiero wtedy, gdy Iran wstrzyma wszystkie prace nad wzbogacaniem uranu. Na mocy niniejszej umowy sankcje zostają ograniczone, a Iran wcale nie musi rezygnować ze swoich wirówek, które wzbogacają uran. Nie musi wstrzymywać wszystkich działań prowadzących do wzbogacania uranu, ani też przekazywać swoich już wzbogaconych zapasów. Nie musi także zamykać pracy reaktora.

 

Magazyn przypomina, że podobne obietnice składali komuniści z Korei Północnej i nic z nich nie wynikało. Jeśli zaś chodzi o rzekome zapewnienie międzynarodowej kontroli w celu sprawdzenia, czy Iran wywiązuje się ze swoich zobowiązań, to warto pamiętać, że Iran nie ratyfikował protokołu dodatkowego do umowy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, który pozwala na przeprowadzanie inspekcji na żądanie. Iran może przepędzić inspektorów ONZ w każdej chwili, tak jak zrobiła to Korea Północna.

 

Czyj sukces?

 

Tak więc w miniony weekend największy sukces osiągnął sam Iran. Rozluźnienie sankcji dotyczących sprzedaży ropy jest, zdaniem „WSJ”, szczególnie szkodliwe, bo zaprasza Chiny, Indie i Niemcy, aby wrócić do robienia interesów z Iranem.

 

Wszystkie te kwestie mają być powtórnie negocjowane w ramach „ostatecznego” porozumienia w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Gazeta obawia się, że tymczasowa umowa będzie pretekstem do całej serii kolejnych rozmów, które dadzą Iranowi wytchnienie od sankcji i w końcu doprowadzą do wyprodukowania przez Iran broni jądrowej.

 

„WSJ” pisze, że Zachód unika za wszelką cenę interwencji militarnej i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż Iran i tak stanie się mocarstwem atomowym. Izrael zaś nazywając porozumienie „historycznym błędem” właśnie kalkuluje ryzyko związanez jednostronną reakcją wojskową.

 

 

Źródło: Newsmax.com, WSJ,

Agnieszka Stelmach.

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie