24 września 2015

Cud za wstawiennictwem matki Klary Szczęsnej

(By anonymous work [Public domain], via Wikimedia Commons)

W 2001 roku mający jedenaście lat Michał uległ poważnemu wypadkowi. Stan zdrowia chłopca z Krakowa był bardzo ciężki. Siostra Liliana (sercanka, katechetka Michała) widząc, że sytuacja jest beznadziejna, zapoczątkowała modlitwę o uzdrowienie. I dokonał się cud! Dzięki niemu możliwa stała się beatyfikacja Matki Klary Szczęsnej.

 

Chłopiec 11 marca tego roku został potrącony przez samochód. W okresie od 11 marca do 6 kwietnia 2001 roku Michał przebywał na Oddziale Intensywnej Terapii Dziecięcego Szpitala Klinicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie-Prokocimiu. W tym czasie wspólnota sióstr Domu Generalnego w Krakowie oraz rodzina Michała modliła się o dar jego życia i powrotu do zdrowia, wzywając wstawiennictwa sł. Bożej Matki Klary.

 

Siostra Liliana, kiedy odwiedziła w szpitalu syna, przyniosła obrazek z podobizną Matki Klary, z modlitwą, więc również ja starałam się nawiązać kontakt, poznać siostrę Klarę, dowiedzieć się coś o niej. Jeżeli tylko mogłam, prosiłam z całego serca w modlitwie o zdrowie dla Michała – wyznaje pani Magdalena, mama chłopca. Jak dodaje, tamten czas należał do najtrudniejszych w jej życiu.

 

Niespodziewanie w czasie trwania nowenny o zdrowie za wstawiennictwem Klary Szczęsnej, Michał zaczął powracać do zdrowia. Kiedy chłopiec opuścił szpital i na nowo podjął naukę, rozpoczęto wstępne starania o uzyskanie dokumentacji medycznej. W dniu 4 listopada 2001 roku w krakowskim kościele sercanek została odprawiona dziękczynna Msza św. „za otrzymaną łaskę zdrowia za przyczyną służebnicy Bożej Matki Klary z prośbą o dalsze jej wstawiennictwo i błogosławieństwo Bożego Serca dla Michała”.

 

Ponieważ trwały intensywne prace związane z procesem Ojca Założyciela, a później przygotowania do jego kanonizacji, jaka miała miejsce 18 maja 2003 roku w Rzymie, odbyło się tylko kilka spotkań z rodziną Michała. Zasięgnięto także opinii lekarzy w celu ustalenia, czy rzeczywiście można mówić o niezwykłym charakterze powrotu Michała do zdrowia. Dopiero po kanonizacji św. Józefa Sebastiana pod koniec maja 2003 roku rozpoczęto gromadzenie dokumentacji dotyczącej uzdrowienia przypisywanego wstawiennictwu Matki Klary.

 

W 2003 roku mama Michała złożyła pisemne podziękowanie za ocalenie życia i łaskę zdrowia, jaką otrzymał jej syn. Napisała: Siostry ze Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, na prośbę katechetki Michała, mimo że nie znały syna, modliły się gorąco o dar życia dla mojego dziecka. Lekarz neurochirurg z Kliniki w Prokocimiu, który zajmował się Michałem, gdy dziękowałam mu za uratowanie życia dziecka, powiedział, że podziękowania nie należą się jemu, lecz Panu Bogu. Stwierdził, że on nic nie zrobił, że to, że Michał żyje jest cudem. Do końca mojego życia będę pamiętała w modlitwie o wszystkich Siostrach ze Zgromadzenia Służebnic Serca Jezusowego i niosła w sercu wdzięczność za ich wstawiennictwo do Matki Klary Ludwiki Szczęsnej.

 

Na prośbę Zgromadzenia dwaj lekarze, pod których opieką medyczną Michał przebywał w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym, wydali swoje opinie dotyczące jego stanu chorobowego i przebiegu leczenia. Wówczas m. Szczęsna Niemiec, przełożona generalna sercanek, zwróciła się do ks. kard. Franciszka Macharskiego (ówczesnego metropolity krakowskiego) z prośbą otwarcie kanonicznego dochodzenia, mającego na celu zbadanie nadzwyczajnego uzdrowienia przypisywanego wstawiennictwu sł. Bożej Matki Klary. Uroczyste otwarcie procesu nastąpiło w 110. rocznicę powstania Zgromadzenia – 15 kwietnia 2004 roku.

Beatyfikacja Sługi Bożej matki Klary Szczęsnej odbędzie się 27 września w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Uroczysta Msza święta rozpocznie się o godz. 10.30. Pół godziny wcześniej rozpocznie się nabożeństwo przygotowujące do udziału w uroczystości. Beatyfikacji rzewodniczyć będzie kard. Angelo Amato, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.  

pam

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie