15 maja 2021

„Dystrybucja i przywileje zamiast ciężkiej pracy i oszczędzania”. Komentarze po prezentacji Polskiego Ładu

Konferencja prezentująca główne założenia Polskiego Ładu; programu gospodarczo-społecznego po pandemii koronawirusa wzbudziła wiele kontrowersji. Komentatorzy zwracają uwagę głównie na bardzo ambitny, wzbudzający wątpliwości co do możliwości jego wykonania rozmach przedsięwzięcia, a także na sposoby jego realizacji. Cel rozłożonego na dziesięć lat programu; doszusowanie do poziomu życia obywateli krajów Europy Zachodniej nastąpi bowiem na skutek rozbudowanego systemu rozdawnictwa, transferu środków oraz unijnych dotacji.

Na wyraźnie socjalistyczny charakter rządowych deklaracji zwrócił uwagę poseł Konfederacji, Krzysztof Bosak. „Ani razu nie padły słowa o ciężkiej pracy, oszczędzaniu, rywalizacji. 100% „aspiracji” ma być zaspokajane przez system dystrybucji transferów i przywilejów zbiorowych. To pokazuje różnicę między konserwatystami a socjaldemokratami. Oni kuszą społeczeństwo, my mówimy trudną prawdę” – napisał na Twitterze.

Zdaniem analityka Marcina Palade, spośród morza ambitnych, głośnych haseł, w pamięci pozostanie jedynie kilka postulatów. To kwota wolna od podatku na poziomie 30 tys. złotych, waloryzacja progu do 120 tys. zł, propozycja kredytów na mieszkania bez wkładu własnego, budowa domu bez zezwolenia do 70 mkw plus, oraz plan przeznaczenia 12 tys. zł na dziecko, do wykorzystania między 12 a 36 mies. życia.

Z kolei inny poseł Konfederacji, Artur E. Dziambor wskazał na wymowę dzisiejszej zbieżności pewnych decyzji rządu. „Czyż to nie jest pięknie i takie symboliczne, że tego samego dnia, w którym władza pozwala swoim poddanym zdjąć maseczki (ale tak na 50 proc., bo na 100 proc. to się cykają), ta sama władza prezentuje poddanym pakiet propagandowy na kolejne wybory o zacnym kryptonimie Nowy Ład?”  – zauważył.

Kilkoma uwagami na gorąco podzielił się dziennikarz i publicysta Łukasz Warzecha. „1. Prezentacja dramatycznie rozwlekła, kompletnie niestrawna dla przeciętnego człowieka. Z punktu widzenia celów wizerunkowych duży błąd. 2. Granica bogactwa wyraźnie postawiona na absurdalnie niskim poziomie 10 tys. brutto. 3. Mgliste sugestie, że ci, którzy tę granicę przekraczają, nie zyskają, ale bez konkretu, co i jak stracą (może nie słyszałem wszystkiego). 4. Z ważniejszych spraw – inne podejście do stymulowania demografii. Czy będzie skuteczniejsze – nie wiem. 5. Zapowiedź zwiększania wydatków na zdrowie bez zapowiedzi głębokiej reformy – nonsens. 6. Podwyższenie granicy drugiego progu – jedyny klarowny plus” .

Kontrowersje wzbudziła też zapowiedź opracowania ustawy o wprowadzeniu kategorii artysty zawodowego oraz plany rozszerzenia tzw. opłaty reprograficznej. „Siedzę i notuję cierpliwie ale tu nie wyrobię. W jaki sposób obdarowanie Stuhra, Szumowskiej czy Demirskiego bezpieczeństwem socjalnym „artysty zawodowego” ma zbudować polską tożsamość narodową i dumę?” – komentuje na Twitterze Rafał A. Ziemkiewicz.

Źródło: Twitter.com
PR

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(38)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy