Ogromne ilości danych i informacji będą wciąż zbierane i analizowane przez amerykańskie służby zajmujące się bezpieczeństwem. Uprawnienia pozostają w mocy po tym, jak Donald Trump podpisał ustawę wydłużającą czas obowiązywania przepisów.
Dokument podpisany przez prezydenta USA pozwala na prowadzenie inwigilacji elektronicznej do 30 kwietnia br. Pierwotnie dokument wygasał w najbliższy poniedziałek, ale będzie obowiązywał co końca miesiąca.
Jak wskazuje agencja AP, chodzi o utrzymanie uprawnień służb, aby te nie straciły ich z dnia na dzień. Senat przyjął ustawę w pośpiechu, aby zapobiec takiej sytuacji. Zabiegali o to również liderzy partii Republikańskiej, wskazując na konieczność utrzymania na odpowiednim poziomie bezpieczeństwa narodowego.
Wesprzyj nas już teraz!
Są jednak krytycy tych rozwiązań. Ich zdaniem takie działanie zagraża swobodom obywatelskim.
Centrum debaty stanowi tzw. Sekcja 702 ustawy o inwigilacji wywiadu zagranicznego (Foreign Intelligence Surveillance Act), która zezwala Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), a także FBI, CIA oraz innym służbom na gromadzenie i analizowanie ogromnych ilości danych dotyczących komunikacji zagranicznej bez konieczności uzyskania nakazu sądowego. W trakcie tych działań mogą przechwycić komunikację także z udziałem obywateli amerykańskich, którzy nawiązują kontakt z osobami, które są celem inwigilacji zagranicznej.
Źródło: PAP/Andrzej Dobrowolski
Oprac. WMa