Dzisiaj

Inwigilacja w miejscu pracy. „DGP”: przepisy nie nadążają za technologią

(pixabay.com)

Przepisy kodeksu pracy dotyczące monitoringu w związku z rozwojem technologii mogą nie nadążać za rzeczywistością – pisze w czwartek „Dziennik Gazeta Prawna”. Obecne przepisy dotyczą wyłącznie funkcjonowania kamer wewnątrz firmy. Tymczasem pracownicy coraz częściej „inwigilowani” są przez informatyczne systemy analizy pracy, lokalizację GPS czy oprogramowanie sprzętu służbowego. 

Wyzwaniem dla ochrony danych osobowych są kolejne rozwiązania technologiczne, które stosuje się w codziennym życiu. Jak podaje gazeta – problem gromadzenia danych dotyczy miejsca pracy. Coraz częściej pracownicy są monitorowani nie tylko przez kamery, ale także przez narzędzia analizujące ich aktywność w systemach informatycznych, lokalizację GPS, czy sposób korzystania ze sprzętu służbowego. Problem ten był niedawno przedmiotem obrad Rady Ochrony Pracy działającej przy Sejmie. W trakcie dyskusji zwracano uwagę, że przepisy kodeksu pracy dotyczące monitoringu w związku z rozwojem technologii mogą nie nadążać za rzeczywistością.

Inne zdanie w tej sprawie ma Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zapytane przez „DGP” wskazało, że obowiązujące przepisy mają charakter „technologicznie neutralny”, dlatego mogą być stosowane również wobec nowych narzędzi monitoringu. Z tych względów na razie resort nie planuje więc zmian legislacyjnych w tym zakresie.

Wesprzyj nas już teraz!

Generuje to poważne ryzyka po obu stronach stosunku pracy. – Pracownicy mogą być poddawani coraz bardziej zaawansowanym formom nadzoru bez adekwatnych gwarancji przejrzystości i proporcjonalności, natomiast pracodawcy funkcjonują w stanie istotnej niepewności prawnej – mówi w „DGP” dr Dominika Dörre-Kolasa, radca prawny i partner w kancelarii Raczkowski.

Eksperci wyrażają również wątpliwości np. wobec nowego produktu firmy Meta. Chodzi o okulary, które pozwalają na nagrywanie w czasie rzeczywistym otoczenia i robienie zdjęć, a także zbierają dane biometryczne osób z nich korzystających. Są bowiem sterowane za pomocą technologii EMG, która odczytuje sygnały wysyłane przez mięśnie i przekazuje je do aplikacji – czytamy w „DGP”.

O tym, że okulary rejestrują obraz, informuje jedynie zielona lampka wbudowana w oprawkę okularów. Często osoba, która jest nagrywana, nawet o tym nie wie. Rodzą się wątpliwości co do tego, czy nie dochodzi do naruszenia prawa do prywatności osób nagrywanych, a także czy wypełnione są obowiązki, jakie nakłada RODO na podmiot, który zbiera w ten sposób dane – podaje „DGP”.

Kodeks pracy obecnie ustala jedynie ramy funkcjonowania monitoringu wizyjnego. Przykładowo, pracodawca nie ma prawa nagrywać dźwięku, nie może instalować kamer w toalecie czy prysznicu, nie może także przechowywać materiału z miejsca pracy dłużej niż 3 miesiące. Monitoring może być wykorzystany jedynie dla tych celów dla których został zamontowany. Nie może stanowić dowodu w jakiejkolwiek innej sprawie np. bliskich relacji pozasłużbowych pracowników.

Źródło: gazetaprawna.pl / PAP / forsal.pl
PR

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 70 356 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram