Ministerstwo Edukacji Izraela wprowadza zakaz pracy palestyńskich nauczycieli w szkołach w Jerozolimie. Decyzja, która ma wejść w życie od września br., stawia pod znakiem zapytania przyszłość chrześcijańskich placówek edukacyjnych w tym mieście. Władze Izraela poinformowały, że chrześcijańscy nauczyciele z Zachodniego Brzegu nie otrzymają pozwoleń na pracę.
Kolejny cios w chrześcijan
Łaciński Patriarchat Jerozolimy prowadzi 15 szkół, w których dotychczas było zatrudnionych około 230 chrześcijańskich nauczycieli mieszkających na Zachodnim Brzegu. Ich sytuacja i tak już jest bardzo trudna, ponieważ ich pozwolenia na prace często były anulowane, a przejście przez izraelskie punkty kontrolne niejednokrotnie tak się wydłużało, że nie byli w stanie zdążyć do pracy. Sytuacja ta dotyczy m.in. nauczycieli mieszkających w Betlejem. Zakaz pracy Palestyńczyków uderza w szkoły, ale też w rodziny chrześcijan, dla których nauczanie stanowiło jedyne pewne źródło dochodu. Decyzja Izraela może być kolejnym przyczynkiem do emigracji wyznawców Chrystusa z Zachodniego Brzegu, praktycznie codziennie nękanych działaniami żydowskich osadników.
Wesprzyj nas już teraz!
Palestyńskie dyplomy bez „akademickich standardów” Izraela
O swej decyzji Ministerstwo Edukacji Izraela poinformowało dyrektorów chrześcijańskich szkół w Jerozolimie w specjalnym piśmie. Stwierdza ono, że od września muszą zatrudniać nauczycieli mieszkających w mieście i posiadających kwalifikacje wydane wyłącznie przez Izrael. Podkreślono, że nie będą wydawane pozwolenia na pracę dla chrześcijańskich nauczycieli będących Palestyńczykami mieszkającymi na Zachodnim Brzegu, którzy posiadają zieloną kartę – dokument administracyjny umożliwiający niektórym Palestyńczykom pracę lub podróżowanie na terenach kontrolowanych przez Izrael. Decyzja z 10 marca jest następstwem projektu ustawy, zatwierdzonego 6 lipca ub.r. przez Komisję ds. Edukacji Knesetu, izraelskiego parlamentu, mającego na celu uniemożliwienie palestyńskim nauczycielom posiadającym dyplomy uzyskane na Zachodnim Brzegu nauczania w Izraelu i Jerozolimie Wschodniej. Według izraelskich władz ich dyplomy nie spełniają standardów akademickich wymaganych do nauczania. Obecna decyzja Ministerstwa Edukacji Izraela idzie o krok dalej – nie uzależnia prawa Palestyńczyków do nauczania od miejsca uzyskania przez nich dyplomu, tylko od ich miejsca zamieszkania.
Zagrożony chrześcijański charakter szkół
– Jeśli ta decyzja zostanie rzeczywiście wdrożona, nasze chrześcijańskie szkoły znajdą się w bardzo trudnej sytuacji, co zagrozi ich przetrwaniu i spowoduje utratę ich chrześcijańskiej misji – stwierdził przedstawiciel Sekretariatu Generalnego Szkół Chrześcijańskich, pragnący zachować anonimowość. W rozmowie z brytyjskim oddziałem papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie podkreślił, że „w Jerozolimie nie ma wystarczającej liczby nauczycieli chrześcijańskich, którzy mogliby przejąć te stanowiska”. – W dłuższej perspektywie ograniczenia te mogą trwale wpłynąć na chrześcijański charakter naszych instytucji oraz osłabić obecność wyznawców Chrystusa w Jerozolimie – podkreślił rozmówca.
Wpływ na życie społeczne i międzyreligijne
Decyzja Izraela uderza m.in. w działalność liczącej 127 lat istnienia Szkoły Świętego Jerzego, która jest jedną z najstarszych chrześcijańskich placówek edukacyjnych w Jerozolimie. Większość tych szkół została założona pod koniec XIX wieku i wykształciła setki tysięcy uczniów, zarówno chrześcijańskich, jak i muzułmańskich. Placówki były zakładane w celu promowania edukacji chrześcijańskiej oraz zachowania wiary i obecności chrześcijańskiej w Jerozolimie. Odegrały również istotną rolę w życiu społecznym i międzyreligijnym.
Na początku trwającego roku szkolnego (we wrześniu 2025 roku) 171 nauczycieli z Zachodniego Brzegu nie otrzymało niezbędnych zezwoleń na nauczanie w szkołach. Sekretariat Generalny Szkół Chrześcijańskich ogłosił wówczas strajk we wszystkich szkołach chrześcijańskich w Jerozolimie, który trwał do czasu względnego uregulowania sytuacji i wydania wymaganych zezwoleń. Kolejne utrudnienia dla edukacji przyszły wraz z amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, kiedy to Izrael zamknął większość punktów kontrolnych na Zachodnim Brzegu uniemożliwiając Palestyńczykom dotarcie do pracy.
Ujawnić prawdę i nagłośnić problem
Przedstawiciel Sekretariatu Generalnego Szkół Chrześcijańskich stwierdził, że utrata palestyńskich nauczycieli będzie miała daleko idące konsekwencje. – W skali wszystkich placówek oznaczałoby to około 15 nieobecnych nauczycieli na każdą szkołę, co spowodowałoby poważne zakłócenia w zajęciach naszych uczniów i pracy naszych zespołów – zaznaczył. Podkreślił, że wielu z tych nauczycieli pracuje w szkołach od lat i otrzymuje godziwe wynagrodzenie. Rozwiązanie z nimi stosunku pracy doprowadziłoby do poważnych trudności finansowych. Niektórzy z nich mogą być zmuszeni do emigracji w poszukiwaniu lepszej przyszłości dla siebie i swoich dzieci.
Rozmówca zapewnił jednocześnie, że „lokalny Kościół nie zostawi swych nauczycieli samych w tych trudnych okolicznościach” i zrobi wszystko co w jego mocy, aby nakłonić rząd izraelski do zmiany decyzji. W tej kwestii pozostaje w kontakcie ze Stolicą Apostolską i wpływowymi partnerami międzynarodowymi. – Konieczne jest nagłośnienie tego problemu na skalę globalną poprzez rozpowszechnianie informacji, aby ujawnić prawdę – zaznaczył przedstawiciel Sekretariatu Generalnego Szkół Chrześcijańskich.
Źródło: KAI / ACN
Przełom czy gra pozorów? Steve Witkoff potwierdził wysłanie 15-punktowego planu pokojowego do Iranu