Podczas niedawnego nadzwyczajnego konsystorza kard. Zen na forum podzielił się ostrą krytyką założeń „synodalności”. Według odważnego purpurata z Hongkongu sztandarowy projekt pontyfikatu Franciszka urąga godności biskupów. Duchowny podważył również zasadność oczekiwania na rewolucyjne owoce przedsięwzięcia.
– Oczekują niespodzianek od Ducha świętego. Jakich? Że zaneguje on, to co sam natchnął w dwutysiącletniej tradycji Kościoła? – To ostra krytyczna uwaga wybitnego chińskiego hierarchy na temat zmian, jakie miałby przynieść w Kościele proces synodalny.
Kard. Joseph Zen Ze-Kiun uważa, że całe przedsięwzięcie może przynieść wyłącznie zgubne konsekwencje. W czasie swojego wystąpienia purpurat podkreślał niespójność i niejasny charakter stwierdzeń, jakie padają w dokumencie końcowym, który ogłoszono przecież – jak przypomniał – elementem papieskiego magisterium.
Wesprzyj nas już teraz!
Jak zaznaczył duchowny, podatny na różne sprzeczne interpretacje dokument przyczyni się jedynie do pogłębiania podziałów w Kościele, sprawiając, że rozumiejący jego ustalenia po swojemu biskupi oddalać się od siebie w przekonaniach religijnych, zbliżając Kościół do podziałów, jakie panują na przykład wśród anglikanów.
Kardynał podkreślił także, że nieustanne odwoływanie się do Ducha świętego, jako uzasadnienia wszystkich propozycji padających w procesie synodalnym jest „śmieszne i niemal bluźniercze”.
Kard. Zen zaznaczył ponadto, że mimo nieustannego operowania hasłem synodu, Franciszek zarzucił w istocie kształt synodu biskupów, jaki nadał mu Paweł VI. Zarzut ten odnosi się do faktu, że wprowadzone za poprzedniego pontyfikatu zmiany nadały formalne funkcje w ramach „procesu synodalnego” świeckim i nie-biskupom, odbierając temu zgromadzeniu episkopalny charakter.
źródło: catholicnewsagency.com
FA
Kardynał Zen: Homoseksualizm podważa Boży plan, szkodzi społeczeństwu i prowadzi do tragedii
Kardynał Zen ostrzega przed „różnorodnością” w Kościele. Jako przestrogę wskazuje anglikanów