Uznawanie prywatnych i politycznych opinii papieża za nieomylne jest herezją. Mówił o tym były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Gerhard Ludwig Müller.
Hierarcha udzielił wywiadu brytyjskiemu „The Catholic Herald”. Rozmowa dotyczyła podejścia do autorytetu papieskiego. Jak podkreślił, traktowanie prywatnych i politycznych wypowiedzi papieża – na przykład papieża Franciszka – jako świętych jest po prostu herezją, a ich krytyka należy do obowiązków kardynałów.
Katolicyzm nie powinien iść ścieżką ultramontanizmu, poglądu o heretyzującym charakterze, który nadaje papiestwu zbyt dużą rolę.
Wesprzyj nas już teraz!
Kardynał podkreślił, że należy do jego obowiązków krytykować „kult jednostki” w Kościele”, bo nie istnieje nic takiego jak „Kościół Franciszka” czy „Kościół Benedykta”.
– Protestanci krytykują katolików, że zrobiliśmy z papieża drugiego Boga – stwierdził kardynał. Pięćset lat po rewolucji Lutra niektórzy katolicy, poprzez swoją nieroztropność, rzeczywiście dają podstawę do takich oskarżeń. Nauka Kościoła jest tymczasem inna.
– Zawsze rozumiano, że papież jest biskupem wśród innych biskupów, jakkolwiek specjalnym, bo jako biskup Rzymu jest osobistym następcą ś. Piotra i zasadą jedności w Kościele. Nie jedności tworzonej przez ludzi, ale jedności dawanej przez wiarę, przez Jezusa Chrystusa i objawioną prawdę – wskazał.
Zwrócił uwagę, że jeden z tytułów papieża brzmi: servus servorum Dei, sługa sług Bożych. To podkreśla, że papież nie jest absolutnym monarchą, którego władzy nic nie ogranicza.
– Jest pierwszym sługą Kościoła, ma szczególną rolę, ale Kościół nie jest skupiony na papieżu. W diecezji Kościół nie jest skupiony na biskupie. W parafii – nie jest skupiony na proboszczu. Oni wszyscy muszą prowadzić lud, ale nie mogą udzielać łaski. Są tylko narzędziami łaski – zaznaczył.
– Papież Benedykt XVI krytykował to, że począwszy od XIX wieku zaczął narastać pewien kult papieski. To wiąże się z mass mediami. Trzeba tego unikać. Papież to nie Führer – dodał.
Źródło: The Catholic Herald
Pach