Kardynał Timothy Radcliffe opowiedział w mediach, dlaczego na papieża został wybrany Robert Prevost. W jego ocenie kardynałowie mieli bardzo konkretne założenia co do przyszłości Kościoła.
Timothy Radcliffe to były generał Zakonu Kaznodziejskiego. Dominikanin pełnił ważną rolę podczas Synodu o Synodalności, wygłaszając konferencje duchowe dla uczestników. Przemawiał również podczas konsystorza zwołanego na 7-8 stycznia przez papieża Leona XIV.
O powodach wybrania na następcę św. Piotra właśnie kardynała Roberta Prevosta mówił w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Telegraph”. Według dominikańskiego kardynała chodziło o to, by z jednej strony kontynuować reformy pontyfikatu papieża Franciszka, ale z drugiej silniej zintegrować tych, którzy za rządów Jorge Mario Bergoglia czuli się zepchnięci na margines życia kościelnego.
Wesprzyj nas już teraz!
Chodziło o to, „by zintegrować ludzi, którzy oddalili się od Franciszka” – powiedział dosłownie kardynał, dodając, że purpuraci chcieli też kontynuacji reform. – Wybraliśmy Leona, bo potrafili obie te rzeczy – może pchać sprawę dalej naprzód, ale zarazem poprowadzić ludzi za sobą – wskazał. Jak dodał kardynał, Leon XIV jest „niezwykle spokojnym” człowiekiem, który nie reaguje emocjonalnie, ale koncentruje się na Bogu i potrafi wsłuchać się w innych.
Słowa kardynała Radcliffe’a wydają się dobrze odzwierciedlać rzeczywistość. Dotychczasowe poczynania papieża Leona XIV są przecież właśnie takie. Z jednej strony Ojciec Święty często i chętnie odwołuje się do papieża Franciszka, chwali II Sobór Watykański, deklaruję wolę kontynuowania reform, w tym synodalności. Z drugiej, inaczej niż Jorge Mario Bergoglio, nie prowokuje konserwatystów ani ich nie obraża, rozmawia ze wszystkimi – również z kręgami tradycjonalistycznymi.
Wśród części obserwatorów wzbudza to zakłopotanie, bo trudno jest przyporządkować Leona XIV do jednego środowiska kościelnego – w przypadku Franciszka czy Benedykta XVI było to dalece łatwiejsze. Coraz większa liczba komentatorów uważa jednak, że – jak wynika też ze słów kardynała Radcliffe’a – jest to po prostu celowa strategia papieża Leona XIV, który chce uniknąć polaryzacji w Kościele.
Źródła: The Telegraph, PCh24.pl
Pach