Wydaje mi się, że widzą, że jestem człowiekiem rozsądnym; że wiem, o czym mówię; że mam plan – uważa Mateusz Morawiecki, pytany o ewentualne poparcie Konfederacji dla jego kandydatury na stanowisko premiera przyszłego rządu koalicyjnego.
Sławomir Mentzen w Radiu Zet nie wykluczył koalicji z PiS. Postawił jednak jeden warunek. „Do rozważenia” jest wyłącznie scenariusz bez udziału Jarosława Kaczyńskiego. – Od dawna mówiłem, że jestem w stanie rozważać najróżniejsze koalicje. Jarosław Kaczyński nie jest osobą, z którą chciałbym się dogadywać, bo mu nie ufam. On nie chce się dogadać żeby wszystkie strony porozumienia na tym zyskały, ale żeby kogoś zniszczyć – oznajmił.
Wesprzyj nas już teraz!
Prowadzący program Bogdan Rymanowski zapytał, z kim w takim razie Mentzen mógłby dojść do porozumienia. W tym kontekście dziennikarz wymienił Przemysława Czarnka, Patryka Jakiego, Mateusza Morawieckiego i Tobiasza Bocheńskiego. – Każdy z nich były lepszym partnerem do rozmów niż Kaczyński – skwitował krótko Mentzen.
Widocznie Mateusz Morawiecki wysnuł z tej lakonicznej wypowiedzi wniosek, że Konfederacja popiera jego kandydaturę na stanowisko premiera przyszłego rządu koalicyjnego.
– Wydaje mi się, że widzą, że jestem człowiekiem rozsądnym; że wiem, o czym mówię; że mam plan; że wiem, jak pokonać ten strach, który Tusk wzbudził. W przeciwieństwie do koalicji rządzącej, jak spadały na nas plagi egipskie, to zakasałem rękawy i brałem się do roboty. Pomagaliśmy ludziom, to my zbiliśmy inflację w grudniu 2023 roku do 6 procent z małym haczykiem, a nie ci, którzy się dzisiaj chwalą tym – tłumaczył Morawiecki w programie „Tłit” Wirtualnej Polski.
– Mam metodę i wiem, jak pokonać koalicję rządzącą – pokonać programem, pokonać propozycjami, pokonać nadzieją na lepszą przyszłość. Na pewno będę się starał tak działać do wyborów – deklarował.
Źródło: YouTube / Radio ZET / wiadomosci.wp.pl
PR