„Nie będziemy tolerować ataków na meczety” – premier Wielkiej Brytanii jest gotowy pacyfikować protesty

mid-epa11524716-e1722870947917.jpg
fot. EPA/NEIL HALL / PAP

W razie kolejnych zamieszek, takich jak te, które od sześciu dni przetaczają się przez brytyjskie miasta, w gotowości jest armia wyspecjalizowanych funkcjonariuszy policji – oświadczył w poniedziałek Keir Starmer po posiedzeniu rządowej rady ds. sytuacji kryzysowych. Premier skomentował w ten sposób falę protestów wywołanych przez obywateli mających serdecznie dość bierności rządu w sprawie nielegalnych imigrantów, z których jeden zamordował troje dzieci.

Starmer zamiast wypowiedzieć się na temat problemu przestępczości, za którą odpowiadają imigranci, poinformował, że praca wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych zostanie przyspieszona, a godziny funkcjonowania przedłużają sądy, do których trafiają... uczestnicy zamieszek. Podkreślił też, że każdy, kto podsyca agresję w Internecie, będzie traktowany tak samo surowo jak osoby, które robią to w realnym świecie.

Podczas zamieszek, które wybuchły po zadźganiu tydzień temu w Southport koło Liverpoolu trzech kilkuletnich dziewczynek przez mającego rwandyjskie korzenie 17-letniego Axela Rudakubanę, aresztowano już ponad 400 osób. Protesty, które gromadzą głównie zwolenników skrajnej prawicy, mają charakter antyimigrancki i antyislamski, co jest związane z pojawiającymi się tuż po zabójstwie fałszywymi doniesieniami, jakoby sprawca był muzułmańskim azylantem.

Zróbmy to razem!

W ciągu minionego weekendu protesty, które w większości przypadków przerodziły się w burdy uliczne, miały miejsce w Liverpoolu, Bristolu, Nottingham, Leeds, Stoke-on-Trent, Blackpool, Rotherham, Middlesbrough, Hull, Bolton i w Belfaście.

- Będziemy mieć w gotowości armię wyspecjalizowanych funkcjonariuszy, tak byśmy mieli ich wystraczająco, aby sobie z tym poradzić – powiedział Starmer. - Bez względu na rzekomą motywację to nie jest protest – to czysta przemoc i nie będziemy tolerować ataków na meczety lub nasze społeczności muzułmańskie – dodał.

Odrzucił zarzut, wysuwany m.in. przez partię Reform UK, że policja i wymiar sprawiedliwości ostrzej traktuje protesty prawicy, podczas gdy przemoc ze strony skrajnej lewicy jest tolerowana. - Nie ma policji na dwóch poziomach. Jest policja bez strachu i faworyzowania, dokładnie taka, jaka powinna być. Dokładnie tak, jak bym tego oczekiwał i wymagał. Więc nie ma takiej kwestii – przekonywał.

Brytyjski premier podkreślił, że „prawo ma zastosowanie w internecie”. - Więc jeśli podżegasz do przemocy, nie ma znaczenia, czy jest to online, czy offline. Dlatego, tak samo jak w przypadku osób bezpośrednio uczestniczących (w burdach) na ulicach, spodziewam się aresztowań, postawienia zarzutów i ścigania. Tak samo każdy, kto został uznany za sprawcę przestępstwa online, może oczekiwać takiej samej reakcji – mówił.

Rzecznik Starmera później skrytykował w szczególności wypowiedź Elona Muska, miliardera i właściciela platformy X, który napisał, że po zamieszkach w Wielkiej Brytanii „wojna domowa jest nieunikniona”. - Nie ma usprawiedliwienia dla takich komentarzy. Każdy, kto podżega do przemocy w internecie, będzie musiał stawić czoła pełnej sile prawa. Platformy internetowe ponoszą odpowiedzialność – oświadczył rzecznik.

Źródło: PAP / Bartłomiej Niedziński, Londyn

epa11520854-scaled-e1722770381472.jpg
fot. EPA/ADAM VAUGHAN Dostawca: PAP/EPA.

Wielka Brytania: trwają zamieszki po morderstwie trzech dziewczynek. Policja aresztuje uczestników i działaczy prawicy

W Wielkiej Brytanii trwają zamieszki. To reakcja na morderstwo trzech kilkuletnich dziewczynek przez rwandyjskiego migranta drugiego pokolenia. Policja aresztowała już blisko 100 uczestników manifestacji. Ponoć to protestujący, a nie patologiczne przyzwolenie na przestępczość cudzoziemców, zakłócają spokój...  Ponad 90 osób zostało aresztowanych w trakcie zamieszek, które wybuchły w sobotę w różny...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: