Ks. prof. Andrzej Zwoliński: Obowiązki wobec narodu

W czasie wykładu z dnia 6 maja 1842 r., Adam Mickiewicz mówił: „Filozofia tegoczesna, która uważa ludzi za bryłki, zgarnione w ogół i poruszane machiną rządową, nie może nam rozwiązać tej ważnej zagadki. Ale fizyka nowożytna spostrzegła już związek tajemny między cząstkami jednej całości organicznej a ogółem (gatunkiem), wyobrażającym ideę tych jestestw. Krzew północny, przeniesiony na południe puszcza liście i kwitnie zawsze współcześnie z rozwijaniem się swego gatunku na ziemi ojczystej. Brzoza, to drzewo poetyczne stron naszych, posadzone w Szwajcarii lub we Włoszech, długo na wiosnę stoi naga wśród zazielenionych migdałów i kasztanów. (...) Nie możnaż tedy byłoby uczynić stąd wniosku, że ludzie, te stworzenia posiadające największą i najsilniejszą masę życia, są związani z sobą daleko mocniej i głębiej? (...) Teraz dopiero dają się pojąć owe wyrazy pieśni legionowej: Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. Każdy bowiem człowiek, mający w sobie iskrę narodową, gdziekolwiek się znajduje, skoro myśli, czuje, działa, może być pewnym, że w tejże chwili miliony współrodaków jego myślą, czują i działają podobnie, jak on. Ta spójnia niewidzialna związuje każdą narodowość.”
Mickiewicz zdecydowanie odcina się od koncepcji mechanicznego, poruszanego państwową strukturą, związku jednostek w narodzie. Wskazuje na wewnętrzną siłę życia narodu, której źródłem jest duchowość ludzi, którzy go tworzą. Problem relacji jednostki do całości społeczności narodowej jest jednak nadal zagadnieniem dyskutowanym.
Społeczne nauczanie Kościoła zawsze broniło wolności zrzeszeń i możliwości budowania wolnych społeczności, które stwarzają wokół osób niezbędną przestrzeń wolności, konieczną, by osoba ludzka, odpowiednio do swych zdolności i chęci, mogła się rozwijać. Kościół zachęcał i wciąż zachęca katolików do tworzenia wspólnot i kształtowania społeczności, w oparciu o chrześcijański system wartości.
a. Obowiązek wierności
Wierność to stałe oddanie się, przywiązanie do kogoś lub czegoś. Wynika z bliskiej więzi człowieka z człowiekiem, z Bogiem lub też jakąś wartością pozaosobową, jak np. ideałami życiowymi, czy ojczyzną. Wiąże się w konsekwencji z czynami trwania w owej bliskości, wbrew wszelkim możliwym przeszkodom i przeciwnościom, a nawet za cenę poświęcenia i ofiar. Jest postawą ludzi dojrzałych, świadomych swych zadań, którzy umieją docenić znaczenie wartościowych relacji w życiu, zdolni są do umiłowania wartości i do ich obrony. Wierność jest też wyrazem wewnętrznej potrzeby człowieka, który prawdziwie pokochał, by trwać i przedłużać doświadczane relacje. Zewnętrznym wyrazem tej postawy są różnego rodzaju śluby wierności, czyli uroczyste zapewnienie, że ślubujący nie sprzeniewierzy się więzi, które są nawiązane.
Obowiązek wierności wobec społeczności narodowej - czyli obowiązek należenia do narodu, który człowieka wewnętrznie uformował, przywiązanie do niego, jest podstawową, pierwszą powinnością każdego. Człowiek przynależy do jakiegoś narodu z natury. Państwo można zmieniać, lecz narodu nie. Zmiana narodowości praktykowana bywa tylko wyjątkowo, np. z powodu małżeństwa, elekcji na króla. Musi być przy tym decyzją wewnętrzną, wynikającą z przekonania. Niemoralna jest taka zmiana, której dokonuje się w celu uniknięcia prześladowania lub dla interesu (nie chodzi tutaj jednak o zmianę obywatelstwa, która jest aktem zewnętrznym, dotyczącym przynależności państwowej). A państwo nie ma prawa narzucać lub zmuszać do zmiany narodowości.
W historii toczyły się dyskusje na temat czynników decydujących o dopuszczalności zmiany narodowości. Liberalizm głosił, że o zmianie narodowości ma decydować element subiektywny, chęć jednostki do przejścia do innej narodowości. Tym samym naród traktowano wówczas jako luźny związek osób, a nie związaną wewnętrznie całość obiektywną. Inny skrajny pogląd prezentowali przedstawiciele stanowiska, że o zmianie narodowości winny decydować tylko czynniki obiektywne, czyli sąd opinii społeczeństwa lub władzy państwowej. Stanowisko to pozwalało władzy państwowej na narzucanie narodowości, wynaradawianie, odgórne decydowanie o narodowości obywateli. Poglądem pośrednim jest przekonanie, że zmiana narodowości wtedy jest moralną, gdy na nią zezwala zarówno duchowy stan człowieka, który ma jej dokonać, jak i obiektywne warunki życia narodu (np. m.in. przemyślany, samodzielny, dojrzały wybór z pobudek wyższych, np. małżeństwo, religia itp.).
Zaprzeczeniem wierności jest zdrada, która jest nie tylko odstępstwem od przedmiotu umiłowania, lecz nadto powiązaniem się z innym przedmiotem, często też nieprzyjaznym pierwszemu. W takim sensie Izraelici zdradzali Boga, powracając do oddawania kultu bogom pogańskim. Była to jednocześnie zdrada narodu, jego zasadniczego powołania, jakim było wybraństwo przez Boga. Kto bratał się z fałszem, zdradzał ojczyznę, oddawał się na służbę jej wroga.
Wierność narodowi w Biblii oznaczała stałość w przymierzu z Bogiem. Prorok Ozeasz porównywał ją do wierności małżeńskiej: „I poślubię cię sobie znowu na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana” (Oz 2, 21 - 22).
Kościół w swoim nauczaniu wielokrotnie podkreślał wagę wierności tradycji narodowej, z którą często łączy się wierność tradycji chrześcijańskiej. Jan Paweł II podczas spotkań z Polakami rozproszonymi po całym świecie wielokrotnie przypominał o tym obowiązku. W czasie spotkania z Polakami zamieszkałymi w Brazylii mówił: „Wielu z was zapewne jej (Polski - przyp. A. Z.) nigdy nie widziało. Są może tacy, którzy mają o niej, o jej historii, dość mgliste pojęcie, ale to nie zmienia faktu, że stamtąd wyrastacie, niektórzy przez wiele już pokoleń, iż są tam wasze korzenie i to stanowi jakiś klucz, jeden wśród wielu, ale przecież ważny, do tajemnicy waszego serca, to jest jakiś dowód osobisty”.
Pierwsza Konstytucja II Rzeczypospolitej, z 17 marca 1921 r., w art. 89, wśród obowiązków obywateli wymieniała „wierność dla Rzeczypospolitej”. Rozumiano ten obowiązek jako szacunek dla tego, co polskie, a z czym łączyło się np. poznawanie dziejów własnego narodu, jego pamiątek i szczególnych miejsc, pełnienie służby wojskowej, pełnienie obowiązków publicznych, ponoszenie ciężarów i świadczeń publicznych, wychowywanie dzieci w duchu patriotycznym. Poza rodziną, instytucją, która ma szczególne zadanie wychowywać do wierności Polsce, wskazywano na szkołę, która „sięga już wprost do duszy - do duszy dziecka, którą urobić można tak łatwo na całe życie, nim się stanie duszą dojrzałego obywatela”.
Bez wierności niemożliwe byłoby godziwe i uporządkowane życie społeczne. Jej brak oznacza poddanie się człowieka pokusom interesowności, kaprysom chwili, przelotnym fascynacjom. Bez wierności nie jest też możliwa uczciwa postać miłości.
b. Obowiązek miłości
Do ojczyzny można podchodzić dwojako: jako do bliskiej i cennej wartości, tj. subiektywnie i uczuciowo lub bardziej instrumentalnie, jako do pewnego narzędzia rozwoju osobowego, który został ofiarowany na mocy zrządzenia Bożego, a z którym jesteśmy szczególnie blisko związani. Oba podejścia, z punktu widzenia katolickiej nauki społecznej, opierają się na tej samej podstawie, czyli ostatecznie na miłości ku Bogu, dla którego ojczyzna stała się instrumentem działań zbawczych w świecie i którego chwałę reprezentuje. Tę postawę człowieka wzmacniają dwie cnoty.
Jedna z nich wiąże się z poczuciem sacrum, podobna jest do cnoty religii, a szczególnie do miłości rodziców i wdzięczności, która się z nią łączy. W przypadku narodu chodzi o obowiązek jednostki względem narodu, któremu zawdzięczamy - pośrednio lub bezpośrednio - niemal całą treść duchowości: ideały, cnoty, kulturę estetyczną, specyficzne zwyczaje, wychowanie, a nawet pewne cechy biologiczne. Wynikająca z wdzięczności „miłość ojczyzny” jest jednak częścią bardziej prawości, niźli właściwej miłości, wynika bowiem z prostej i oczywistej sprawiedliwości względem daru.
A Ojczyźnie, rozumianej jako część planu Bożego, zrządzenie woli Bożej, które czyni nas współodpowiedzialnymi za Jego dzieło, które przejawia się we wszystkim, co nazywamy ojczyzną (krajobraz, dzieje, tradycja, religia, obyczaj, nauka, sztuka), winniśmy również miłość. Przykazanie miłości nakazuje miłość Boga „ze wszystkich sił swoich”, a więc wszelkie możliwe „chwalenie Boga”, szerzenie Jego chwały. Częścią chwały Boga, za którą jesteśmy na ziemi odpowiedzialni, jest również wszelkie dobro i piękno, które wiąże się z kulturą narodową. Służba tej kulturze, obrona jej i uczestnictwo w niej dla jej wzbogacenia, są wyrazem prawdziwej miłości.
Najistotniejszą cechą każdej społeczności jest aktywny stosunek jej członków do dobra ujmowanego jako cel ich wspólnego działania. Nie ma to nic wspólnego z ciasno rozumianym egoizmem grupy społecznej, gdyż odnosi się nie do grupy, lecz dobra, które w niej jest. Wiele przykładów z historii manipulowania pojęciem dobra narodowego i politycznego wykorzystywania haseł z nim związanych nie zmienia tej zasady.
Obowiązek miłości ojczyzny jest obowiązkiem prawa natury. Ta, wiążąc ludzi w społeczności narodowe, skłania ich do życia społecznego, a więc do miłości wzajemnej. Obowiązek ten jest wzmocniony ponadto przez treść przykazania miłości bliźniego. Miłość ojczyzny jest wielkością dynamiczną, wymaga nieustannej troski i rozwoju. Jednostka musi dołożyć wszelkich możliwych starań, by miłość ojczyzny w niej wzrastała, przez całe życie.
Służy temu proces wychowywania. Do jego elementów należą: obowiązek samowychowywania narodowego (pielęgnowanie w sobie kultury narodowej), wiedza o ojczyźnie (tak pod względem geograficznym, jak i historycznym), charakter ojczysty (świadome wspomaganie w sobie dobrych cech przodków), obowiązki wobec całości (by ojczyzna mogła trwać: interesowanie się polityką, gospodarką, życiem narodu; wspomaganie go własnymi siłami: pracą, pieniędzmi; poświęcenie życia i zdrowia dla ojczyzny - o ile zajdzie taka potrzeba).
Niektóre okresy historyczne kładły nacisk na jeden, wybrany element miłości ojczyzny. Na przykład w romantyzmie miłość ta była nasycona idealizmem, a pogardą dla sił materialnych i dóbr doczesnych. Obawiano się nawet, że wpływ literatury i poezji zdominuje życie narodu duchem i programem romantycznym, pozostawiając jako bezużyteczne tradycje wychowawców narodu, pracę twórczą, ekonomistów i społeczników. Jak zauważono: „Przed pokoleniami XIX-go wieku stanął dylemat, którędy pójdzie umysł polski: czy górą - pod obłoki, czy dołem - ziemią, w pracy pozytywnej.”
Obowiązek miłości ojczyzny pojęty w sensie negatywnym oznacza zakaz wyrządzania szkody własnemu narodowi i troskę o to, by nie czynili tego inni. Szkoda może być rozumiana jako np. pozbywanie się mienia narodowego na rzecz członków obcego narodu lub jako krzywda wyrządzana np. słowem uwłaczającym historii narodu, jego tradycji i dumie. Pozytywnie natomiast oznacza obowiązek przyczyniania się, w miarę sił i możliwości, do pomnażania dobra gospodarczego i kulturalnego własnego narodu.
O tym aspekcie obowiązku miłości ojczyzny pisał Roman Dmowski: „Obowiązki względem narodu są obowiązkami, z których nikomu z jego członków nie wolno się wyłamywać: wszyscy jego synowie winni dla niego pracować i o jego byt walczyć, czynić wysiłki, ażeby podnieść jego wartość jak najwyżej, wydobyć z niego jak największą energię w pracy twórczej i w obronie narodowego bytu.”
Miłość jest stylem bycia chrześcijańskiego, wyznacznikiem życia i działania w świecie, także w narodzie. Wewnętrzna przemiana człowieka, do której wzywa chrześcijaństwo, nie może nie mieć wpływu na jego życie codzienne i wszelkie relacje, w których się znajduje i które współtworzy. Realizuje się w nich, opierając się na płaszczyźnie moralnego zachowania. Wchodzi w te relacje cały, zachowując integralny obraz samego siebie. Człowiek jest bowiem, w wizji chrześcijańskiej, dwójjednią elementu cielesnego i duchowego. Każda więc z tych sfer ma także swój udział w tworzeniu miłości ojczystej. Miłość chrześcijańska, jako relacyjny styl bycia człowieka, dotyczy nie tylko odniesienia jednostki do innej jednostki, ale także do drugiego jako wspólnoty osób. Jest to tzw. miłość społeczna. Wyróżnia się ona tym, iż jest skierowana do poszczególnych wspólnot, grup społecznych, a nawet całej rodziny ludzkiej. Nie zastępuje, lecz uzupełnia relacje jednostki do poszczególnych ludzi. Wspólnoty, których dotyczy miłość społeczna, nie mogą być rozumiane abstrakcyjnie, nie izolują one konkretnych osób. Każdej z nich bowiem podstawowym podmiotem jest osoba ludzka. Miłość do wspólnoty narodowej jest więc w rzeczywistości odniesieniem do osób ją stanowiących.
c. Obowiązek obrony
Relacja zachodząca pomiędzy jednostką a ojczyzną jest modelowana za pomocą dwóch charakterystycznych zaimków: „nasza” i „moja”. Odpowiadają one publicznemu i prywatnemu rozumieniu ojczyzny. Określają podstawowe reakcje na jakiekolwiek zagrożenie i poczucie niesprawiedliwości związane z atakiem na „moją” ojczyznę. Wówczas bowiem bardzo szybko odnajduje się wspólne, „nasze” zobowiązanie wobec niej. Z obowiązkiem obrony narodu łączy się obowiązek toczenia wojny w obronie zagrożonej ojczyzny. Będąc odpowiedzialnymi za wartości zagrożone przez obcych, członkowie narodu mają nie tylko prawo, ale i obowiązek toczyć wojnę, o ile nie ma innych środków obronnych. A nawet, skoro wolno wymagać dla obrony ojczyzny życia jej obywateli, to tym bardziej wolno używać śmiercionośnej broni przeciw najeźdźcy.
Polacy znani byli w dziejach ze swej waleczności i odwagi w obronie ojczyzny. Już w 1833 r. Julian Ursyn Niemcewicz pisał: „Czytając pilnie dzieje polskie, przez długi bieg życia mego, znajdując się w tylu powstaniach, radach, obozach, nauczyłem się znać naród swój. Posiada on, nie mówię, równe, ale wyższe może zalety od tych, jakie zdobią inne narody; lecz przy tych zaletach ma wady, które całość i bezpieczeństwo jego na sztych narażać będą, aż się poprawi. Wady te są: porywczość w przedsięwzięciach, lekkość i niestałość w przywiedzeniu ich do końca, niezgoda, zawiść i rozkiełznana próżność. Każdy wojskowy chce być naczelnym wodzem, każdy poseł, czy nie poseł nawet, prawodawcą i mówcą (...). Przy gorącym zapale, z którym chwytamy się wszystkiego, co tylko jest szlachetnym, pożytecznym i pięknym, zbywa nam na statku i wytrwałości; nigdy niebezpieczeństwo nie ustraszy Polaków, lecz ciągła praca łatwo go zrazi.”
Łatwość podjęcia obrony ojczyzny w chwili zagrożenia nie łączyła się więc z prostą i zwykłą pracą, której celem jest obrona ojczyzny na każdy dzień, w czas pokoju. Niektórzy historycy utrzymywali, że Polacy byli gotowi do cierpień i odwagi na polu bitew, lecz nie mieli odwagi cywilnej. Nie potrafią np. głosić i bronić niepopularnych w społeczeństwie poglądów. Na początku 1871 r. Józef Szujski postawił tezę, że to właśnie przyczyniło się do upadku Polski. Nie było bowiem głosów sprzeciwu wobec panoszącego się paraliżu władzy („liberum veto”). Panujący powszechnie fałsz urzędowy, panegiryki w prasie i publiczność gotowa do oklaskiwania przeciętnych polityków, dopełniała miarę publicznej demoralizacji i przyczyniała się do upadku kraju.
Człowiek poprzez rzetelne wykonywanie swoich obowiązków rodzinnych, zawodowych, społecznych przyczynia się równocześnie do utrzymania i rozwoju życia narodowego. Niekiedy jednak, w przypadkach szczególnego zagrożenia narodu przez niebezpieczeństwa polityczne (np. zagrożenie wolności lub życia narodu), kulturalne (np. ujemny wpływ wrogiego i narzuconemu narodowi prądu kulturalnego), bądź gospodarcze (np. opanowanie gospodarki narodu przez obcy naród), wymagane jest od jednostki podjęcie nadzwyczajnych wysiłków. I chociaż chodzi o wysiłek mieszczący się w obrębie jej możliwości, to jego zaniedbanie pociąga za sobą wielkie szkody dla narodu.
Częścią strategii obronnej narodu jest też obowiązek epatowania kulturą ojczystą. Nie wolno nikomu osłabiać narodu przez odbieranie mu jego własnej kultury i jej podstawy, jaką jest niepodległość. Jest to rodzaj „wojny najezdniczej”. Dokładanie starań, by kultura narodowa rozwijała się, jest więc sposobem ratowania narodu, pomnażania jego obronnych walorów.
Jedność narodu wymaga od wszystkich jego członków współdziałania. Jest to wpisane w proces tworzenia się narodu. Uświadamiając sobie własną siłę osobową, jako cechę wspólną wszystkim członkom narodu, poszczególni ludzie nadają swym więziom społecznym znamiona wzajemnej odpowiedzialności. Tak rodzi się zjawisko szeroko rozumianej solidarności społecznej. Wyraża się ona poprzez stałą gotowość do współdziałania, do podjęcia takiej części wspólnych zobowiązań, która przypada w udziale z tej racji, że się jest członkiem określonej wspólnoty narodowej. Jej celem jest nie tylko spełnienie „członkowskiego obowiązku”, lecz przede wszystkim dobro osobowe każdego z członków danej społeczności. Jest to działanie podejmowane „dla innych” i „w ich imieniu”.
Solidarność narodowa jest jednym z typów solidarności społecznej. Odznacza się specyficznymi przymiotami, do których należą:
- trwałość - wynika z jej przechodniości, nie zamyka się w obrębie jednego pokolenia, pokonując odejście tych, którzy ją tworzyli nawet kilka wieków temu;
- wyłączność - powoduje, że nie można być członkiem dwóch narodów jednocześnie; ten przymiot odróżnia naród od innych zbiorowości, jak spółki, kluby czy stowarzyszenia, czy nawet państwa (podwójne obywatelstwo);
- ograniczoność - wyklucza możliwość przynależenia do narodu przy braku wzajemnych relacji osobowych, jedynie na mocy jednostronnej deklaracji.
Odrzucenie solidarności narodowej uderza bezpośrednio w naród i jest uznawane za postawę jednoznaczną ze zdradą narodową. A konsekwencją istnienia solidarności w narodzie jest wzajemna odpowiedzialność za realizację ostatecznego celu osobowego każdego z jego członków.
Wśród obowiązków jednostki wobec narodu współdziałanie wydaje się być terminem obejmującym istotny ich zakres. Współdziałając solidarnie, świadomie i dobrowolnie, jednostka daje wyraz swej wierności i miłości względem narodu, broniąc jego miejsca wśród innych narodów. Wspólne życie kulturalne generuje i formuje świadomość narodową. Solidarna aktywność narodu jest manifestacją duchowego życia poszczególnych jednostek, a jednocześnie ubogaca ich dobro. Wówczas też w sposób możliwie najpełniejszy splata się dobro jednostki i wspólnoty narodowej.
d. Wychowanie patriotyczne
Do patriotyzmu, jak do każdej duchowej sprawności, można człowieka wychować. Ten wymóg w szczególny sposób dotyczy działań ludzi wobec młodych, wchodzących dopiero w życie społeczne. Rolę pierwszych nauczycieli miłości ojczyzny spełniają rodzice i nikt ich nie jest w stanie w tej roli zastąpić. Dom rodzinny powinien być naturalnym miejscem spotkania się dziecka z treściami narodowymi i religijnymi. Jeden z katolickich księży - społeczników pisał: „Znałem dom polski, w którym jedno ze starszych dzieci było obowiązane innym, pracującym ręcznie, czytywać codziennie rozdział Żywotów Świętych Pańskich i z Historii narodu polskiego”. Bo istotną pomocą do wychowania w duchu narodowym i religijnym mogą być pociągające przykłady świętych Polaków z czasów dawnych i współczesnych. W wypełnieniu zadania wychowania do patriotyzmu rodzinę powinni też wesprzeć duchowni i nauczyciele. Tylko wspólny wysiłek, podjęty w imię lepszej przyszłości dla całego narodu, może przynieść upragnione efekty.
Patriotyzm stanowi ogromną moc jednoczącą naród oraz doskonali życie wspólnotowe. Jest środkiem na wyjście z egoizmu jednostkowego lub grupowego w kierunku dobra wspólnego wielkiej społeczności. Ruchy narodowowyzwoleńcze, wokół których jednoczyła się część społeczeństwa, odegrały znaczną rolę jako czynnik narodowotwórczy, kształtujący świadomość całego narodu. Z powstań narodowych narodził się typ bohatera narodowego, do którego zaliczono T. Kościuszkę, J. H. Dąbrowskiego, księcia Józefa czy R. Traugutta. Z czterech hymnów - pieśni patriotycznych („Mazurek Dąbrowskiego”, „Boże coś Polskę”, „Warszawianka” 1831r. i „Rota”) trzy pierwsze powstały w latach 1797-1831, czyli w okresie szczególnej intensyfikacji uczuć narodowych i mocnej potrzeby obudzenia ducha patriotycznego młodego pokolenia, a tylko „Rota” z początkiem XX wieku. Barwy narodowe polskie od 2 połowy XVIII stulecia czerwone (z odcieniami), białe i granatowe ustalił na biało-czerwone sejm powstańczy z 1831 roku. Upowszechniło się także stare godło państwowe, orzeł biały, jako pamiątka i symbol istnienia narodu. Jednym z głównych czynników rozwoju patriotyzmu polskiego było samookreślenie przez przeciwstawienie się zaborcy - wrogowi narodowemu. Antyrosyjskie, antypruskie i antyaustriackie nastawienia były bazą dla rozwoju solidaryzmu społecznego, który ukazywał wspólnotę interesów całej społeczności, wszystkich warstw i klas, nawet antagonistycznych. Solidaryzm eksponował często elementy irracjonalne. Wspólnota pochodzenia zobowiązywała do uznania nieistotności różnic i konfliktów wewnątrzspołecznych. Kształtowała się, w oparciu o docenione wartości emocjonalne, a także racjonalne, solidarność narodowa. Nakazywała zespolenie z rodakami bez zamazywania istniejących między nimi różnic, uznając je za drugorzędne wobec zagrożenia narodowego.
Wychowanie patriotyczne dokonuje się także poprzez aktualne świadectwo liderów i przywódców narodowych. Stąd tak bardzo ważną rolę wychowawczą pełni postawa polityków, nauczycieli i ludzi prezentujących autorytet ważnych instytucji społecznych. Pozytywnym przykładem z historii silnego wpływu wychowawczego liderów narodu na wychowanie patriotyczne może być postawa duchowieństwa wobec odradzającej się Polski.
Biskupi polscy entuzjastycznie powitali powstanie państwa i wspominali długo jego rocznicę w licznych listach pasterskich. Przypominali, że naród, zebrany wreszcie w jedno przez nowe państwo, powinien pamiętać o możliwościach, jakie przed nim stoją. Wyrażając swoją radość, jednocześnie mówili o odpowiedzialności i koniecznej ofiarności na rzecz nowej Polski. Listom tym bowiem towarzyszył kontekst ciągle niepewnej przyszłości i walki o granice państwa.
Biskup przemyski, Józef Pelczar, w 1919 r. w swoim liście otwartym do posłów wyznawał: „Przez całe życie tęskniłem za Polską wolną, silną i świętą, modliłem się o taką Polskę i pracowałem, jak mogłem, dla takiej Polski.(...) Modliły się, pracowały i cierpiały miliony prawych Polaków na ziemi. Wreszcie wybiła godzina sprawiedliwości Bożej; sprawiedliwość Boża w wielkiej wojnie obaliła trony następców carycy Katarzyny, Fryderyka II i Marii Teresy; miłosierdzie zaś Boże kazało powstać Polsce na życie nowe. Stał się cud wielki, którego chyba ślepy na duszy nie widzi.” Osobisty ton listu i jego wymowa świadczą, jak dalece powstanie państwa polskiego było wydarzeniem dotykającym Polaków indywidualnie.
Po chwilach uniesień i radości z odzyskania przez Polskę niepodległości, przyszedł czas na refleksję nad relacją narodu i państwa. W wypowiedziach katolickich działaczy społecznych zwracano głównie uwagę na trudności związane z budowaniem państwowości polskiej. Ks. T. Kubina pisał, że „mamy Polaków, mamy warstwy polskie, ale nie mamy społeczeństwa polskiego”, opowiadając się za skierowaniem wszystkich sił narodu do pracy budowania państwa, a pozostawienia kłótni i waśni politycznych nad abstrakcyjnymi koncepcjami na czas późniejszy.
Ważnym elementem, mającym kształtować polską myśl katolicką o narodzie i prawdziwy patriotyzm, była historia, do której wielokrotnie się odwoływano, poszukując w niej czynnika współkształtującego naród. Historia jest tym elementem, który przywoływany jednoczy naród i jest jednocześnie przekaźnikiem ważnych wartości narodowych. W historii bowiem są zapisane takie wartości nadrzędne, jak: wierność tradycyjnym cnotom chrześcijańsko - narodowym, walka o byt narodowy i państwowość polską, które zdolne są pokierować ideowymi poczynaniami Polaków i zdynamizować ich zaangażowanie społeczne. Wskazuje ona także na duchową tożsamość narodu na przestrzeni dziejów.
W katolickim nauczaniu społecznym, zarówno w pasterskich listach biskupów, w kazaniach, jak i w publikacjach świeckich działaczy społecznych, odwoływano się do chlubnej historii z dziejów Polski. Przypominano pochodzenie - „my, pradziedzice tej ziemi, potomkowie Piastów i Jagiellonów”, wielkie zwycięstwa królów polskich nad wrogami Królestwa, konstytucję 3 Maja i bohaterską postawę pod zaborami. Dzięki pielęgnowaniu tradycji i pamięci o przeszłości Polacy stali się spadkobiercami nieśmiertelnych idei i mogli odnajdywać siebie jako kontynuatorów minionej historii.
Przy rozważaniu kształtu wychowania patriotycznego zwracano uwagę na jeszcze jeden z ważnych czynników konstytuujących naród, jakim jest sposób życia codziennego i obyczaje z nim związane, które są najczęściej wynikiem wspólnie kultywowanych tradycji, wspólnoty przekonań i zasadniczych idei społecznych. Naród, podkreślano, jest „wspólnością wytworzoną przez szereg odrębnych cech i właściwości charakteryzujących jego członków, wyposażoną w świadomość swej odrębności”. Ojczyznę więc stanowią także „te wszystkie zwyczaje, które powstawały latami całymi i które są właściwe każdemu narodowi.”
Wspólnotę narodu, jako najbardziej istotny czynnik, bez którego niemożliwe jest istnienie narodu, tworzy kultura narodowa. Wspólnota kulturowa wyzwala silne poczucie więzi narodowej, której wyrazem jest patriotyzm. I tak chcąc przyczynić się do zbudowania poczucia owej więzi narodowej, a także wykonując zwykły obowiązek chrześcijański, biskupi polscy, odwołując się wspólnoty losów całego narodu nawoływali wszystkich wierzących w Chrystusa do pomocy żołnierzom i repatriantom powracającym, do swych zubożałych domów, po wojnie. Była to jednocześnie propozycja patriotyzmu konkretnego, dotykającego problemów codzienności nowo powstałego państwa. We wspólnym liście w 1921 r. polscy biskupi pisali: „Rzadko kiedy czujemy się tak wzruszeni i tak wstrząśnięci jak dziś, kiedy myślimy o doli synów ojczyzny, powracających na jej łono. Bo jakież to przeciwieństwo pomiędzy tęsknotą dziecka narodu, które z uczuciem radości spieszy ku swej matce - ojczyźnie, a tym ciosem, nad wszelki wyraz straszliwym, który go właśnie na ziemi ojczystej dosięga. Samo już uczucie ludzkości, samo sumienie i serce chrześcijańskie, a nadto ta, tak wstrząsająca tragedia, wyrywa nam okrzyk z duszy. Wspomóżcie tych nieszczęśliwych i ratujcie ich.”
Miłość ojczyzny umacnia się w życiu narodowym i kształtuje przez narodowe i religijne wychowanie społeczeństwa. Patriotyzm nie jest jedynie wartością ludzką. U jego podstaw leży miłość do Boga, która promieniuje na wszystkich członków narodu. „Prawdziwa miłość do ojczyzny opiera się na głębokim przywiązaniu i umiłowaniu tego, co rodzime, niezależnie od czasu i przestrzeni (...). Siłą twórczą prawdziwego patriotyzmu jest więc najszlachetniejsza miłość (...). I choć człowiek stawia wartości ojczyste bardzo wysoko, to jednak wie, że ponad narodami jest Bóg, który jedyny ma prawo do tego, aby ustanawiać najwyższe normy moralne niezależnie od poszczególnych narodów (...). Stąd chrześcijańska miłość do ojczyzny to nie tylko troska o jej najwyższy rozwój gospodarczy, społeczny i kulturalny, ale także o rozwój duchowy i religijny.”
Wiara w jednego Boga, Twórcę norm moralnych i całego porządku przyrody, jest ważną pomocą dla zachowania szerokiego spojrzenia na inne narody, przy mocnym patriotyzmie. W życiu społecznym patriotyzm staje się wtedy elementem ładu i spokoju. Pedagogika patriotyzmu sprowadza się do: wychowania umysłu (nabywanie wiedzy o ojczyźnie w jej wymiarze historycznym i współczesnym), wychowania wyobraźni (kojarzących życie jednostki z symbolami narodowymi, zwłaszcza poprzez literaturę), wychowania uczuć (ubarwiają patriotyzm, a ich wyrazem jest udział w uroczystościach, szacunek dla symboli), wychowania woli (usprawnienie do działań zgodnych z poczuciem obowiązku patriotycznego), zasady indeksu (unikanie treści i znaków antynarodowych, zachowań ośmieszających patriotyzm) i wychowania w szacunku dla innych narodów.
Współczesny świat cechuje ogromny zamęt ludnościowy. Masowe migracje, przemieszczenia, krzyżowanie się interesów narodowych są cechą nowego typu „wędrówki ludów”. W tej sytuacji patriotyzm jest wciąż poszukiwaną cnotą pozwalającą jednostce czuć się w świecie u siebie bez względu na dziejowe zawirowania i rozwijanie się w pełni człowieczeństwa.
Ks. prof. Andrzej Zwoliński






