O skromności, wstydliwości i przyzwoitości na plaży

51898.jpg
Fot. Lukasz Dejnarowicz / FORUM

Piękno jednak, to nie pustota obnażania się. Największą ozdobą kobiety chrześcijańskiej, to poczucie wstydu - cenny dar Boga, służący do ochrony osobistej godności. Piękno przenika z duszy na twarz... – przypominał Ojciec Bernard od Matki Pięknej Miłości Kryszkiewicz.

 

[Jesteśmy ]przed Wniebowzięciem NMP, Maryja w blasku wielkości światła staje przed nami, wzywając do naśladowania. Tu jest lekcja Wigilii Wniebowzięcia. „Kto mnie naśladuje...”

Zróbmy to razem!

 

O czym [ma dziś mówić]? - O skromności. [Jest to] coś na czasie.

 

Litania: „Matko najczystsza ... najśliczniejsza ... Panno wsławiona". O tej cnocie, która Matce Najśw. była szczególnie droga, szczególnym wdziękiem Ją otaczała. I która dziś jest szczególnie potrzebna, a o której mało się myśli.

 

Co mam na myśli?- skromność, przyzwoitość chrześcijańską. Kąpiel i ubranie. Gorąco- plaże. Dzieci bez ubranka [razem się kąpią.] Czy można o tym milczeć?- nie! Nawołuję was, rodzice, do obowiązku... sprzeniewierzacie się obowiązkowi ... Poczucie wstydu od dziecka.... Płakać i narzekać, [będziecie jeśli nie zachowacie skromności].

 

Do wszystkich [mówię] - o skromności, wstydliwości, przyzwoitości przy kąpieli. Kąpiel daje wiele: wyrabia muskuły (pływanie), czyści, orzeźwia, daje tężyznę. Ale wiele też może zabrać- choć więcej daje. I niestety, często zabiera. Szedłeś po zdrowie ciała, a wróciłeś ze śmiercią w duszy. Czy warto? Kościół ostrzega, zwraca uwagę na obowiązek przyzwoitości chrześcijańskiej. Występuje przeciw wspólnym plażom, jako najbliższej okazji do grzechu.

 

Nie potępia plaż - nie chce mieć cherlaków, ludzi słabych, niedołężnych, skrzywionych. Święci nie potrzebują mieć skrzywionego kręgosłupa. W zdrowym ciele, zdrowy duch. Ale, jak przezorna matka, ostrzega, by nieroztropna, przesadna troska o ciało nie przyniosła śmierci dla duszy.

 

A jednak [jest] nieporozumienie. "Crux episcoporum" (krzyż biskupów) ... Kościół zacofany" .. Ja [jestem] niezrozumiany. krytykowany, wyśmiewany. Nie przez was, to.. Nie zmieszam się. Zdziwię się, i gniewać się też nie będę. Chcę być doradcą, przyjacielem. Jeśli nie znajdę zaufania i zrozumienia, będzie mi przykro - ale dla waszej szkody. Ja swoje zrobiłem. "Jeśli powiesz niezbożnikowi...".

 

Matki, do was się zwracam: Nie brońcie kąpieli, bo to im potrzebne, ale nie mówcie: przyzwyczai się, oswoi... Przyzwyczaił się, ale do grzechu.

 

Kościół jest zacofany? - To stary zarzut, a ja wytłumaczę.

 

Cystersi... praojcowie nasi, zarośnięci, zapocenia, brudni, w skóry odziani, z pałkami w ręku po lasach za zwierzyną uganiali się.

 

Kto ich uczył karczować lasy, uprawiać pola, rzemiosła, rybołówstwa, mieszkać po ludzku? A książki klasyków- kto nam dał? Mnich. Pierwsze u nas książki: to religijne, psałterz, książka do nabożeństwa i elementarz ... Nawet dziś można jeszcze szkoły przy kościołach spotkać, uniwersytety ... Który u nas król pierwszy umiał pisać? - ex kardynał. [Następowała] cywilizacja ludów barbarzyńskich- dziś [dalej prowadzi się ] misje.

 

Architektura, muzyka, śpiew, odkrycia ... [Takie postaci jak] Długosz, Kadłubek... O tym się nie myśli. Tego nie bierze się pod uwagę. Ale kiedy Kościół występuje przeciw poniżaniu godności ludzkiej, to się woła głośno- pod pozorem higieny - : "Kościół zacofany!" Kto ma rację? „Impinguatus recalcitravit...”.

 

Zacofanie zakonów: [noszono] habity.. noce [ przepełnione modlitwą]... szpitale [wypełnione posługą]. - Zacofanie Pana Jezusa... przesadna troska o wygody ciała, mota dusze w pęta grzechu. Bóg powołuje tych, którzy wyrzekają się wygód ciała, godziwych przyjemności - by wynagrodzić [za grzechy innych] .. by zachęcić do umiaru.

 

Jezus i Jego naśladowcy- to zakonnicy, pustelnicy -[żyjący] w ciasnych, niewygodnych, mrocznych celach ... Pan Jezus w stajni narodzony, bo wielu z tych, którzy mieszkają w zdrowym, wygodnym słonecznym domu czy pałacu, mieszkają tam za pieniądze, krwią i łzami wyzyskiwanego robotnika, ociekającego [potem]. Jezus często czuł się zmęczony, chodząc po Galilei. Zakonnicy podobnie.. w grubych habitach. Grube i długie habity [noszą i dziś] - bo wiele katoliczek nosi za cienkie, za przeźroczyste suknie, .. Jedni dla przesadnej higieny poświęcają dusze - drudzy wyrzekają się niektórych dobrodziejstw higieny, by płacić za nich.. Suknie [są dziś takie, że]: na długie rękawy nie staje materiału... W sobotę w towarzystwie długo w noc [się przebywa]... a rano - dla zdrowia - nie można wstać na ósmą, dziesiątą, dwunastą na Mszę świętą.

 

Nie chcę być moralizatorem, któremu zawsze mało, zawsze źle, nigdy nie można dogodzić. Nie! Było gorzej- dziś jest dużo lepiej. Był czas, kiedy suknie ledwie sięgały kolan, rękawów w ogóle nie było. Teraz nie jest źle - jest względnie dobrze. Tylko mogłoby być jeszcze lepiej. Rękawy nie wiele - o 10- 15 cm dłuższe, to byłoby zupełnie dobrze, a nie omdlejecie przez to z gorąca. Mówię do was, które mnie rozumiecie: jeśli inni nie - ale ty tak! Co ci z innych? Jeśli choćby ktoś jeden [się nawrócił]... Do tego ja mówię. A mówię patrząc, i wam wskazując świetlany wzór pięknej i skromnej Maryi.

Bądźcie Jej dziećmi!

 

Chcecie być piękne? - Kościół nie broni, jest bardzo rozumny. Małżeństwo [jest piękną rzeczą a ] ... środek- by znaleźć męża, trzeba więc podobać się. Zdobić się można. Nie sądźcie, że to nowa nauka, że zbyt postępowo do was przemawiam. Nie lękajcie się - tego uczy Kościół, "qui vult finem, vult media" (kto chce osiągnąć cel, używa środków). Piękno jednak, to nie pustota obnażania się. Największą ozdobą kobiety chrześcijańskiej, to poczucie wstydu- cenny dar Boga, służący do ochrony osobistej godności. Piękno przenika z duszy na twarz... Trzy rzeczy przypominające utraconą niewinność: gwiazdy, kwiaty, oczy dziecka.

 

Piękność skromna ... Matka najczystsza, najśliczniejsza... Picja- poganka (córka filozofa Platona). Rozmawiała z ojcem [i pytała]: Co ty powiesz, który kolor jest najpiękniejszy?- [Ojciec odpowiada]: Dla mnie najpiękniejsza jest barwa rumieńca wstydu, jaki zdobi dziewczęce lica). Co mówią chrześcijanki? - słowem, a co czynem? "Dla ciebie sprzedałam..." Szacunek i miłość prawdziwa [musi być zachowana] bo - inaczej [będzie tylko] zmysłowa.

 

Jeśli nie handlujecie [w niedzielę to], robicie wrażenie [w kościele]... Do kościoła przychodzicie, by przeszkadzać modlić się innym. Inni strzyga oczyma w prawo i lewo, wpatrując się z lubością nie w ołtarz, ale w twoje gołe ramiona.

 

Czemu tak jasno o tym mówię? Bo czyż nie jest to czysta rzeczywistość? Zdasz przed Bogiem rachunek - za siebie i innych.

 

Czy chcesz być "bez wstydu"?, bezwstydną? (...)

 

Zaniedbanie, lekceważone zaziębienie...

 

Szanujcie godność waszą! Kto żałował, że był posłuszny? Jeśli tak, dajcie choćby jeden przykład. A ja mogę wam przytoczyć setki i tysiące nazwisk tych, którzy palce gryźli sobie z rozpaczy, że udawali mądrych, nie chcieli słuchać przestróg Kościoła. Co wam dała walka z namiętnością, a co uleganie jej? ...

 

 

Rawa Maz. 08.08.1943

 

Ojciec Bernard od Matki Pięknej Miłości Kryszkiewicz

 

 

Tekst publikujemy dzięki uprzejmości Rodziny Matki Pięknej Miłości.

 

 

 

PODCAST. CZYTA JAN MONIAK

 

 

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: