Orban nie stwierdził, że amerykańskie sankcje na Rosję to "błąd". Rząd Węgier prostuje kłamstwa lewicowych mediów

orban111.jpg
fot. EPA/FILIPPO ATTILI / CHIGI PALACE HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA.

Fake newsy znów atakują — cel jest jasny: podzielić i osłabić przywódców, którzy opowiadają się za pokojem - oznajmił przedstawiciel premiera Węgier, Balázs Orbán. Polityk oskarżył włoski dziennik "La Repubblica" o zmanipulowanie słów Viktora Orbana, rozmawiającego z dziennikarzami w sprawie amerykańskich sankcji nałożonych na Rosję.

Viktor Orban przebywając z wizytą dyplomatyczną we Włoszech został przez dziennikarzy "Il Messengero" i "La Repubblica" zapytany o amerykańskie sankcje nałożone na Rosję. „Unia Europejska nic się nie liczy. Donald Trump myli się w sprawie Putina” - miał według lewicowych mediów stwierdzić węgierski przywódca. Orban rzekomo przyznał również, że będzie zabiegał w USA o zdjęcie sankcji nałożonych na Moskwę.

Medialne doniesienia skomentował dzisiaj dyrektor polityczny premiera Węgier, Balázs Orbán. Polityk oskarżył lewicowe media o szerzenie fake newsów oraz zmanipulowanie słów węgierskiego przywódcy. Jak wynika z załączonego w oświadczeniu nagrania, premier Orban stwierdził, że wkrótce uda się do Waszyngtonu, gdzie omówi między innymi kwestię sankcji z prezydentem Stanów Zjednoczonych. „Najbardziej interesuje mnie to, w jaki sposób możemy zbudować funkcjonalny system dla węgierskiej gospodarki, ponieważ Węgry są w dużym stopniu uzależnione od rosyjskiej ropy i gazu. Bez nich ceny gwałtownie wzrosłyby i mogłyby pojawić się poważne niedobory dostaw” - wyjaśnił Orban dziennikarzom.

"La Repubblica celowo zniekształciła to oświadczenie, sugerując fałszywie, że Orbán nazwał decyzję Trumpa „błędem” i powiedział, że „będzie starał się doprowadzić do wycofania sankcji”. Nic takiego nie zostało powiedziane. Gazeta po prostu przedstawiła własną interpretację jako bezpośredni cytat" - skomentował przedstawiciel węgierskiego premiera.

"Podręcznikowy przykład tego, jak liberalne media zniekształcają fakty, aby skłócić przywódców nastawionych na pokój i atakować tych, którzy opowiadają się za dialogiem, suwerennością i stabilnością (...) To nie jest dziennikarstwo — to manipulacja polityczna. Celem nie jest informowanie, ale dyskredytowanie Węgier, kraju, który konsekwentnie opowiada się za pokojem, stabilnością i swoim interesem narodowym" - dodał Orban.

W weekend władze w Budapeszcie zaktualizowały swój Narodowy Plan Energii i Klimatu, w którym  zwracają uwagę, że skupianie się wyłącznie na imporcie surowców z Rosji prowadzi do uzależnienia się od Moskwy i staje się ryzykowne dla kraju.

Źródło: wpolityce.pl / X

PR

mid-epa12475587-2.jpg
Victor Urban, fot. EPA/AKOS KAISER / HANDOUT HANDOUT - EDITORIAL USE ONLY - NO SALES HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA.

Węgry zmieniają swoją strategię energetyczną. Import surowców z Rosji uznany za „uzależniający” i „ryzykowny”

Węgry zaktualizowały swój Narodowy Plan Energii i Klimatu. Wynika z niego, że władze w Budapeszcie zmieniają swoje podejście w kwestii bezpieczeństwa energetycznego. Zwracają uwagę, że skupianie się wyłącznie na imporcie surowców z Rosji prowadzi do uzależnienia się od Moskwy i staje się ryzykowne dla kraju.„Nowy plan energetyczny rządu Węgier definiuje Rosję jako zagrożenie, a zależność od rosyjs...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: