27 grudnia 2016

Partiokracja niezagrożona. Jarosław Kaczyński twierdzi, że „tylko tak można coś zmienić”

(Fot: Krystian Maj/FORUM)

Choć Jarosław Kaczyński ma świadomość, że obecnie funkcjonujący w Polsce system polityczny jest ułomny i ma wiele wad, to jednak nie należy spodziewać się w tym zakresie większych zmian. Zdaniem prezesa PiS, postawienie na JOW-y sprawiłoby, że demokracja w Polsce stałaby się czystą fikcją.

 

Partie demokratyczne są ułomnymi strukturami, mają wiele wad, ale one jedyne są w stanie coś w państwie zmienić, zderzyć się z oligarchami, lobbystami, klikami, choćby w sądownictwie, wpływowymi środowiskami – podkreślił Jarosław Kaczyński w wywiadzie udzielonym tygodnikowi „wSieci”.

 

Jak dodał, jeżeli ten system polityczny się rozbije (strawiając na Jednomandatowe Okręgi Wyborcze), to partie będą musiały zwracać się do sponsorów i w efekcie to „układy i układziki” będą decydowały o wyborze posłów, a w każdym razie będą miały na to wielki wpływ. Wówczas „demokracja w Polsce będzie czystą fikcją”. – Zwykły obywatel nie będzie mógł uczynić już nic. To najgorszy możliwy scenariusz dla Polski. Ktoś, kto to promuje, chce ściągnąć na Polskę duże nieszczęście – dodał.

 

Prezes PiS odniósł się też do aktualnej sytuacji w kraju. Jak ocenił, działania opozycji – w tym blokada Sejmu – były próbą puczu i przejęcia władzy w Polsce. Pretekstem ku temu miało być nieprzyjęcie budżetu. Opozycja w swych działaniach – w ocenie Kaczyńskiego – posunęła się zbyt daleko, bo sięgnęła po nielegalne środki (jak ataki na posłów czy funkcjonariuszy).

 

Tamta strona po prostu uznała, że nie podlega prawu, konstytucji, niczemu (…) To oczywiście ma jasny cel. Oni też pamiętają, jak zaczął się upadek AWS – od blokad dróg, uwięzienia jednego z ministrów i wywołania potwornego chaosu, wykazania słabości władzy, spowodowania skokowego spadku jej prestiżu – ocenił.

Jarosław Kaczyński po raz kolejny negatywnie odniósł się też do pomysłu poparcia kandydatury Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej oraz wyraził przekonanie, że powrót byłego premiera do polityki krajowej sukcesem nie będzie. Kaczyński nie zgodził się też z dewizą Tuska, według której „jak chce się być na Zachodzie, to trzeba się dostosować”. – To nieprawda. Są pewne cechy specyficznie polskie, jak umiłowanie wolności, swoboda religijna, które warte są ochrony – dodał.

 

Prezes Kaczyński przekonywał, że jego partia chce, by w Polsce ludzie przestali bać się czuć wolnymi, by „zniknęły krępujące ich układy, kliki, bezprawie, bezkarność silniejszych i represje wobec słabszych”. – To konsekwencje nałożenia na zasad demokracji na niezreformowane, patologiczne państwo komunistyczne i zaniechania realnych zmian. To powodowało, że pod względem praworządności, równości wobec prawa z każdym rokiem było coraz gorzej – powiedział. Tak do nowej rzeczywistości przeniósł się mechanizm negatywnego doboru kadr. – Walka z tym jest jednocześnie walką o wolność – dodał.

 

Źródło: „wSieci”

MA

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie