27 marca 2013

Prodziekan KUL ustępuje. Broniła Ewy Wójciak

(fot. Krzysiek dbk / commons.wikimedia.org, licencja cc)

Prodziekan Wydziału Humanistycznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, prof. Zofia Kolbuszewska podpisała list w obronie Ewy Wójciak, dyrektorki Teatru Ósmego Dnia w Poznaniu, która wybór papieża skwitowała słowami „No i wybrali ch…, który donosił wojskowym na lewicujących księży”. Dziś rezygnuje ze stanowiska.

Radni Poznania w reakcji na słowa Wójciak wezwali prezydenta miasta do odwołania Wójciak ze stanowiska. Oburzenia nie kryją środowiska katolickie, zachowanie kobiety wywołało też silny sprzeciw internautów, korzystających z tego samego portalu społecznościowego.

W „obronie” dyrektor teatru, finansowanego ze środków samorządu, stanęli niezawodnie artyści i przedstawiciele nauki. Sprzeciw wobec takiego zachowania ocenili jako „wyraz myślenia totalitarnego i nieuprawniona ingerencja władzy w sferę prywatności. To także łamanie praw gwarantowanych przez konstytucję”. List podpisali m. in. podwładni dyrektor teatru, Stanisław Barańczak, prof. Jan Hartman, prof. Tomasz Polak (do 2008 r. ks. Tomasz Węcławski), Anna Grodzka oraz pracownik… KUL, Zofia Kolbuszewska – filolog, adiunkt w Instytucie Filologii Angielskiej, prodziekan wydziału humanistycznego ds. współpracy z zagranicą. 

W oświadczeniu wydanym we wtorek Kolbuszewska stwierdziła, że nie zgadza się z „wypowiedziami Pani Ewy Wójciak, które naruszają dobre imię Jego Świątobliwości papieża Franciszka. (…) Wstawiłam się za osobą, protestując przeciwko pomysłowi zwolnienia jej z pełnionej funkcji jako administracyjnej karze”. Jak dodała, to jej prywatna opinia. We wtorek złożyła rezygnację ze stanowiska zajmowanego we władzach wydziału.  Władze uczelni wyraziły głębokie ubolewanie z powodu zachowania profesor Kolbuszewskiej, która prezentując swoją prywatną opinię, nie powinna podpierać się autorytetem katolickiej uczelni. Wypowiedź Wójciak została oceniona jako „urągająca standardom przyzwoitości”.

List otwarty do byłej prodziekan wystosowali sami studenci KUL-u. „Czy obrona tak wulgarnej i pozbawionej dozy kultury wypowiedzi (…) przystoi osobie z dumą noszącej tytuł profesora KUL?” – pytają autorzy. Sprzeciw wobec obecności pracownika naukowego tej uczelni w gronie sygnatariuszy listu w obronie Wójciak wyraziło 12 organizacji studenckich.

źródło: gosc.pl

mat

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie