16 lipca 2014

Przedstawiciel „katolików otwartych”: Kościół ma obsesję na punkcie natury

Kościół ma obsesję na punkcie natury, twierdzi Sebastian Duda – teolog współprowadzący seminaria w Centrum Myśli Jana Pawła II; członek Laboratorium Więzi i wykładowca na Studiach Gender w IBL PAN. Poddaje on w wątpliwość tradycyjne argumenty dotyczące in vitro i jego krytyki z punktu widzenia prawa naturalnego. Jednocześnie krytykuje Kościół za „próby przerzucenia Ewangelii do prawa państwowego”.


„Skąd ta kościelna obsesja natury?”, pyta Duda. „Czy w dobie cyberprzestrzeni, gwałtownego rozwoju technologii, wirtualności i sztucznych światów obrona natury może mieć jeszcze jakiś sens poza ekologiczną troską, by różnorodność biologicznego świata nie została przytłoczona ciężarem cywilizacyjnego śmietniska? Kościół ma swoje racje teologiczne, ale wyraźnie widać, że przestają być one czytelne dla coraz większej liczby osób, wśród których nie brakuje także katolików”, twierdzi teolog w portalu natemat.pl.

Duda wspomina katolicką naukę opartą na Księdze Rodzaju. Zgodnie z nią Bóg, jako Stwórca natury jest autorem praw naturalnych. Dlatego to, co naturalne jest utożsamiane z tym, co dobre. Ponieważ człowiek dotknięty grzechem pierworodnym nie zawsze umie rozpoznać dobro, powinien podążać za prawami natury. Ma wtedy gwarancję, że uniknie błędu. Dlatego też, jak pisze Duda, Kościół odrzuca in vitro. Dostrzega w nim akt nienaturalny, a przy tym będący efektem pożądliwości, potępianej przez św. Augustyna. Pożądliwość ta może wyrażać się zarówno w pobudzeniu seksualnym przy pobieraniu nasienia do in vitro, jak i w pragnieniu dziecka dla samego siebie, za wszelką cenę – czego wyrazem ma być in vitro. 

Duda wyraża wątpliwości wobec tak rozumianego sprzeciwu wobec in vitro. „Po upadku człowiek błądzi, ale przecież bezkrytyczne podążanie za naturą też nie zawsze przynosi korzyści. Nie bez powodu Kościół zgodził się ostatecznie na użycie szczepionek i transplantacje organów, choć swego czasu budziły one wątpliwości naturalistycznie nastawionych teologów”. Wyraża przy tym nadzieję, że nauka Kościoła ulegnie zmianie. „Można się oczywiście zastanawiać, czy Kościół zmieni kiedyś zdanie w sprawie in vitro. Rozwój nauki sprawił przecież, że niegdysiejsze kościelne potępienia (np. Kopernika, Galileusza, Darwina) odwoływano lub modyfikowano”, pisze przedstawiciel Kościoła otwartego. 

Przechodząc do porządku dziennego nad argumentacją z prawa naturalnego (które przecież wyznają nie tylko chrześcijanie) twierdzi, że dążenie katolickich hierarchów do zakazania in vitro jest próbą narzucania Ewangelii poprzez ustawodawstwo państwowe – a więc jest sprzeczne z nauczaniem Soboru Watykańskiego II. „Polscy biskupi najwyraźniej jednak nie do końca ufają takim soborowym intuicjom. Pamiętają w końcu, że właśnie ustawa antyaborcyjna bardziej przyczyniła się do wzrostu wrażliwości etycznej Polaków w kwestii przerywania ciąży niż stałe kilkudziesięcioletnie napomnienia prymasa Wyszyńskiego czy Jana Pawła II”, pisze Duda.

Fakt, że tego typu treści wypowiada osoba pracująca w Laboratorium Więzi i współpracownik Centrum Jana Pawła II świadczy o degeneracji tzw. Kościoła otwartego. Czas pokaże czy pójdzie w ślady ks. Szostka z KUL i będzie miał odwagę przyznać się do sprzeczności z nauką Kościoła, by potem wstydliwie odwoływać swoje tezy.

Źródło: natemat.pl

Mjend

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie