22 stycznia 2013

We wtorek w Izraelu odbędą się przedterminowe wybory do parlamentu. Największe szanse na zwycięstwo ma centroprawicowa partia Likud premiera Benjamina Netanjahu.

 

W wyścigu wyborczym do Knesetu biorą udział aż 34 partie. Jednak szanse na mandaty ma zaledwie 14 ugrupowań.

 

W sondażach prowadzi partia premiera Benjamina Netanjahu – Likud. Nie ma jednak szans, by rządzić samodzielnie. W Izraelu do 120 osobowego parlamentu wchodzi po kilka, lub kilkanaście partii. Likud, by rządzić, będzie musiał zawiązać koalicję. A te prowadzą do kryzysów. I właśnie kryzys w sprawie budżetu na 2013 rok doprowadził do rozpisana przedterminowych wyborów.

 

Obok Likudu do Knesetu mają szansę wejść centrowa Kadima, prawicowe Isreal Beiten (reprezentuje imigrantów z byłego Związku Radzieckiego i wystawia wspólną listę z Likudem) i Habaijt Hajehudi, lewicowa Partia Pracy i Jesz Adit – partia utworzona niedawno przez popularnego publicystę telewizyjnego Jaira Lapida. Do parlamentu wejdą też prawdopodobnie dwie partie reprezentujące izraelskich Arabów.

 

W sumie, według ekspertów, centroprawica i prawica mają szansę uzyskać 72 mandaty, a centrolewica i partie arabskie – 48.

 

 

Źródło: „Gazeta Polska Codziennie”

ged

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie