17 lipca 2021

Tomasz Rowiński o motu proprio Franciszka. „To kolejna faza erozji władzy w Kościele”

(Tomasz Rowiński, fot. Facebook.com)

Zdaniem Tomasza Rowińskiego z „Christianitas”, decyzja Franciszka o ograniczeniu sprawowania Mszy św. trydenckiej, kończy pewną epokę. Jednak nie jest to koniec życia liturgii łacińskiej, „ale kolejna faza erozji władzy w Kościele”. „Pod hasłem decentralizacji Papież prowadzi zupełnie światową politykę – jest silny słabych i słaby wobec silnych” – wskazuje.

Decyzja papieża i jego motu proprio Traditionis custodes faktycznie uniemożliwia dalszy rozwój środowisk związanych z tradycyjną liturgią, a także radykalnie ogranicza możliwość sprawowania Mszy świętej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Jak wskazuje filozof i publicysta „Christianitas”, decyzja Franciszka kończy pewną epokę, ale jednocześnie wskazuje, że teraz może wrócić dawna mobilizacja i praca „nad zdobywaniem nowych autoryzacji dla tradycyjnej liturgii. „Będzie trudniej, będą straty, ale też w zmaganiach okrzepnie nowy duch na nowe czasy” – wskazuje Tomasz Rowiński.

„Szkoda, że prawowity autorytet w Kościele z powodów krótkowzrocznej polityki staje w opozycji do największych skarbów tradycji, których ewangelizacyjną siłę coraz trudniej było negować” – pisze publicysta. Rowiński zauważa, że „efektem centralistycznych działań turbo-papiestwa będzie zobojętnienie na jego dyrektywy”. Wskazuje również, że z motu proprio Franciszka Traditionis custodes „nie wyniknie nic dobrego poza pogłębieniem kryzysu”.

Wesprzyj nas już teraz!

„Skoro bezpośrednie uderzenie w tradycję liturgiczną przed pięćdziesięciu laty doprowadziło do „owocowania drzewa w styczniu” trudno się spodziewać by teraz to drzewo umarło, gdy zaczęło zbierać tyle życiodajnych soków. Często to owocowanie przybierało formy nieuregulowanej bujności, ale działo się tak również dlatego, że brakowało troski o dobre prowadzenie obudzonej radości Ewangelii” – pisze Tomasz Rowiński.

W swojej opinii wskazuje również, że w przyszłości któryś z kolejnych papieży wyda dokument, w którym napisze o „niedocenionych owocach dzieła Papieża Benedykta XVI”. „Spokojnie, dłużej klasztora niźli przeora. Papieskie motu to też jeszcze nie cały Kościół, co widać po reakcjach różnych biskupów. Jest jeszcze prawo kanoniczne, a to motu to tylko dyscyplinarka” – podsumowuje.

Zdaniem publicysty, wierni nie powinni jednak ulec temu zastraszeniu. Rowiński podkreśla, że tam gdzie sprawowana będzie Msza święta trydencka, wierni powinni w niej uczestniczyć. „Powinniśmy także robić to z większą regularnością i gorliwością zaznaczając swoją obecność w życiu Kościoła. Powinniśmy odzyskać świadomość, że starsza forma rytu rzymskiego będzie zachowana także jeśli nie zaniedbamy w niej uczestniczyć” – wskazuje. I dodaje: „także dla naszych środowisk, które są już tak liczne na całym świecie, powstaje okazja zbliżenia się do swoich pasterzy we wspólnej służbie wytworzenia form przetrwania w czasach jawnej wrogości Papieża wobec zaangażowanej grupy wiernych”.

 

Źródło: Facebook.com, christianitas.org

WMa

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(6)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie