Św. Józef – konkretny gość! Poznaj niezwykłe świadectwa

82749.jpg
Guido Reni Wikimedia Commons

Opiekuńczy, troskliwy, wierny, oddany… lista określeń św. Józefa wydaje się nie mieć końca. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że opiekun Maryi i Jezusa - jak większość mężczyzn - nie lubi owijania w bawełnę, niedopowiedzeń, „lania wody” i wykręcania kota ogonem. Jeżeli o coś go prosisz – proś konkretnie! W przeciwnym razie, będziesz zdumiony rezultatem…

 

Tak jak zdumione były siostry Józefitki, które w ciężkich powojennych czasach prosiły swojego patrona o rzecz absolutnie podstawową – o jedzenie. Kiedy siostry modliły się w tej intencji, kucharce polecono położyć obok jego figurki ziemniaka. Jak wyjaśnia s. Brygida Zioło CSSJ, w ich zgromadzeniu od lat panuje zwyczaj podkładania świętemu Józefowi przedmiotów związanych z tematem prośby.

Zróbmy to razem!

 

I tak, pewnego dnia pod klasztor zajechał gospodarz z wozem pełnym ziemniaków. Radość z całej sytuacji nieco popsuł fakt, iż co drugie warzywo nie nadawało się do spożycia. Wdzięczne siostry nie pogardziły prezentem, ale przebierając w nieco nadgnitych ziemniakach wciąż zastanawiały się nad „jakością” wyproszonego daru. Wątpliwości rozwiała kucharka, która przyznała się, że szkoda jej było poświęcać zdrowego ziemniaka, więc pod figurkę położyła… w połowie zgnitego.

 

- Cóż, Józef spełnia prośby na miarę naszej wiary – podsumowuje siostra Brygida.

 

Ze zwyczajem podkładania przedmiotów św. Józefowi związana jest jeszcze jedna historia. W 2005 r. miała odbyć się w Rzymie kanonizacja założyciela Zgromadzenia Sióstr Świętego Józefa, ks. Zygmunta Gorazdowskiego. Nowicjuszki, których było w tamtym czasie kilkanaście, bardzo chciały uczestniczyć w tym wydarzeniu. Jako że szanse wydawały się nikłe, dziewczyny postanowiły uciec się do pomocy swojego patrona; pod obraz św. Józefa znajdujący się w nowicjacie w Kluczborku podkleiły list z prośbą i swoje zdjęcie.

 

Po jakimś czasie przyszła informacja, że siostry nowicjuszki mogą pojechać do Rzymu, ale jedynie w liczbie pięciu osób. I znowu – radość ze spełnienia prośby, ale jednocześnie gorycz – bo dlaczego tylko pięć? I znowu nastąpiło olśnienie; na zdjęciu załączonym do listu znajdowało się… pięć nowicjuszek.

 

Siostry z Kluczborka opowiadają jak św. Józef, który zapewne w swoim życiu niejedną rzecz zbudował, przyczynił się także do wykończenia kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pewnego razu do sióstr zaszedł miejscowy proboszcz z bardzo konkretną prośbą; terminy się zbliżają, a żywcem nie ma skąd wziąć 5 tys. złotych potrzebnych do zakończenia budowy dachu. – Módlcie się siostry do św. Józefa! – prosił. A czasy nie były po tym względem łaskawe, bo budowa kościoła trwała w latach 80’ XX w.

 

Jednak za jakiś czas proboszcz wraca cały szczęśliwy i opowiada, jak spowiadając, nagle do jego konfesjonału przyszedł mężczyzna, który przyklęknął i podarował księdzu równo 5 tys. złotych w kopercie. Wyliczone co do złotówki.

 

Jak podkreśla s. Brygida, św. Józef – jak przystało na głowę rodziny – doskonale ogarnia kwestie związane z budżetem domowych i całą działkę finansową. Kiedy powstawał Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla dzieci w Wierzbicach, siostrom brakowało pieniędzy na wykończenie muru. Oczywiście – jak w takich sytuacjach – rozpoczęły szturm modlitewny w postaci niejednej nowenny do swojego patrona.

 

Pewnego razu do ówczesnej siostry przełożonej przyszedł mężczyzna i wręczył jej bez słowa zawiniętą gazetę. Po rozwinięciu okazało się, że znajdują się w niej pieniądze potrzebne na dokończenie budowy. Kiedy siostra zapytała odchodzącego nieznajomego komu podziękować, ten odparł krótko – świętemu Józefowi!

 

- Jak na kartach Pisma Świętego, tak i dzisiaj Józef działa niezwykle dyskretnie. Z jego kontemplacji życia z Jezusem wynika czyn - konkret – wyjaśnia s. Brygida.

 

Opiekun Jezusa i Maryi wstawia się także w – z pozoru – beznadziejnych przypadkach. Jedna z pielęgniarek z Polanicy – gdzie Siostry Józefitki prowadzą szkołę z internatem, poprosiła siostrę o modlitwę w intencji jej znajomego, który od 50 lat nie przystępował do sakramentów, a był w bardzo poważnym stanie.

 

Siostry zaczęły więc modlić się w tej intencji nowenną do św. Józefa. Jedna z nich wpadła także na pomysł anonimowego przesłania umierającemu fragmentu Dzienniczka św. Faustyny. Po jakimś czasie otrzymała informację od pielęgniarki, że jej znajomy przed śmiercią pojednał się z Bogiem.

 

Czy są to drobne, z pozoru błahe sprawy, czy kwestie dotyczące zbawienia ludzkiej duszy, św. Józef zajmie się nimi po męsku – szybko i konkretnie, a bez zbędnego rozgłosu. Pamiętajmy o tym zwłaszcza w roku 2021, ogłoszonym przez papieża „rokiem św. Józefa”.

Piotr Relich

 

PS

Ogromne podziękowania kieruję w stronę s. Brygidy Zioło CSSJ, która podzieliła się ze mną inspirującymi i niezwykłymi historiami ze swojego zgromadzenia. 

 

Chcesz przeczytać więcej ciekawych tekstów o św. Józefie?

Wesprzyj PCh24 i pobierz e-book

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: