13 września 2013

„Równościowe Przedszkole” – indoktrynacja maluchów za unijne pieniądze

(Fot. iStockphoto.com/D. Ristovski)

Fundacja Edukacji Przedszkolnej za pieniądze pozyskane z Unii Europejskiej wdraża do polskich przedszkoli szeroko i głośno komentowany skandaliczny program „Równościowe Przedszkole”. O programie, który niepokoi i bulwersuje rodziców przedszkolaków, niewiele można dowiedzieć się na stronie internetowej fundacji. Wiadomo jednak, że korzysta z niego już przynajmniej 20-25 przedszkoli.

 

Zwolennicy programu „Równościowe Przedszkole” tłumaczą, że to „fajny” program edukacyjny. Jego celem – jak przekonują – „jest przygotowanie dzieci do życia w świecie, który będzie bardziej przyjazny, w którym będzie więcej ekologii, więcej zdrowego życia i – więcej równości”. Ich zdaniem, taki program jest potrzebny, gdyż w polskich przedszkolach panuje stereotypizacja.

 

Autorki programu: Anna Dzierzgowska, Joanna Piotrowska i Ewa Rutkowska przygotowały go jednak w taki sposób, że służy dyskryminowaniu chłopców na rzecz dziewczynek i szerzeniu genderyzmu w Polsce. – W programie zmieniana jest obyczajowość, w sposób sztuczny i nieadekwatny do polskiej rzeczywistości, która wynika z naszej natury i potrzeb rozwojowych – mówi o programie „Równe Przedszkole” Dorota Dziamska, metodyk nauczania początkowego z Pracowni Pedagogicznej.

 

Dzieci, które zostały objęte programem, reagują na zajęcia bardzo źle. Jedna z nauczycielek, która przyznała, że została przymuszona przez dyrektora przedszkola do wprowadzenia tego programu, opowiedziała: „W momencie, kiedy zaproponowała chłopcom przebranie się w sukienki, część z nich uciekła do toalety, część zaczęła płakać, kilku zaoponowało natychmiast, a jeden zareagował agresją i chciał nauczycielkę pogryźć”. – Program odziera z godności małych chłopców. O ile dziewczynki godzą się na przebieranki, bo to dla nich frajda, dla chłopców jest to uwłaczające. Nawet jeśli nie jest to przymus, a propozycja. Takie zajęcia prowadzą do ogromnego »bałaganu« w psychice dziecka i będą się za nim ciągnęły przez całe dorosłe życie. Takie odzieranie chłopców z godności to dla mnie przestępstwo – ocenia Dorota Dziamska.

 

Program popiera znana celebrytka Dorota Zawadzka. W ocenie Dziamskiej, przyklepuje ona projekt i popiera rzeczy, na których kompletnie się nie zna. – Jest przecież psychologiem i powinna dokładnie wiedzieć, co się dzieje w wieku od 3 do 6 lat z psychiką i rozwojem dziecka. I jak wygląda budowanie tożsamości płciowej. Jeżeli ta pani, jako psycholog, nie widzi w tym programie drogi do zaburzeń psychicznych dziecka, to znaczy, że ma wielki problem. Celem edukacji człowieka jest dojrzałość, integracja psychiczna, a te zajęcia powodują dezintegrację tych malutkich dzieci. Jeżeli Dorota Zawadzka nie widzi tego, to jakim ona jest psychologiem? Takimi słowami traci autorytet w oczach pedagogów i psychologów – zaznacza.

 

Do Ministerstwa Edukacji Narodowej wpłynęło pismo od zaniepokojonych rodziców.– Za dopuszczenie do użytku w przedszkolu lub w szkole zaproponowanego przez nauczyciela programu wychowania przedszkolnego lub programu nauczania odpowiada dyrektor przedszkola lub szkoły w porozumieniu z rodzicami – odpowiedziała im Bożena Skomorowska z MEN.

 

Rodzice zadali MEN jeszcze jedno pytanie: Jak wprowadzenie tak kontrowersyjnego, burzącego wszelkie normy społeczne programu ma się do artykułów z Konstytucji RP, która gwarantuje rodzicom wychowywanie dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz zapewnia prawo do  wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Niestety, pozostało ono bez odpowiedzi…

 

Źródło: plwolnosci.pl, wsumie.pl

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie